Zagubieni w Rzymie

Zatybrze cz.4 – via della Lungara

Kolejny, czwarty spacer po Zatybrzu przebiegał będzie wzdłuż jednej z ulic tej części Rzymu – via della Lungara.

Zaczynamy w miejscu, przez które przechodziliśmy ostatnio, czyli przed bramą miejską – Porta Settimiana.

Porta Settimiana na Zatybrzu

Pierwsza brama powstała prawdopodobnie około 60 lat przed wybudowaniem przez cesarza Aureliana murów obronnych zwanych od jego imienia Murami Aureliana (będziemy o nich mówić dokładnie podczas innego spaceru). To jedna z trzech bram po prawej stronie Tybru. Ciężko wytłumaczyć jej nazwę. Niektórzy twierdzą, że wywodzi się od pobliskiej świątyni Janusa, którą nazywano Templum Ianus Septentrio. Inni uważają, że nazwano ją tak, ponieważ położona była w pobliżu jakiejś budowli stworzonej w czasach cesarza Septymiusza Sewera (być może akwedukt lub termy). Nie brakuje i tych, który przekonują nas, że brama była kiedyś wejściem do ogrodów Horti Getae, których właścicielem był Publiusz Septymiusz Geta – syn cesarza Sewera. W średniowieczu natomiast powstała legenda mówiąca, że Oktawian August zanim został cesarzem, pielgrzymując do świątyni Janusa, zatrzymał się w tym miejscu i wzniósł siedem pochwał tego boga („Septem Iano laudes”). Brama została przebudowana w III w. przez Aureliana, potem ponownie zmieniła wygląd w 1123 r. Kolejnej przebudowy dokonano na zlecenie papieża Aleksandra VI Borgia w 1498 r. Ostatnia wielka renowacja miała miejsce w 1798 r. w czasie pontyfikatu papieża Piusa VI.

Brama widziana od zewnątrz

Przechodzimy przez bramę wchodząc w ulicę via della Lungara. W czasach antycznych nazywana była „Sub Janiculensis”, kiedy chrześcijaństwo stało się religią panującą i pojawili się pielgrzymi wędrujący do grobu św. Piotra, drogę przemianowano na „via Sancta”. Obecna nazwa pochodzi prawdopodobnie z czasów Juliusza II, który ją przebudował, związana jest z długością ulicy.

Warto wiedzieć, że na tej ulicy stał kiedyś dom, w którym początkowo mieszkała rodzina Ankwiczów, między innymi młoda, 19 – letnia Henrietta Ewa Ankwiczówna, w której podczas swego pobytu w Rzymie zakochał się 30 – letni Adam Mickiewicz. Młoda panna stała się jego przewodniczką po Rzymie, opowiadając mu historie związane z obiektami, które zwiedzali. On był zafascynowany jej wiedzą, choć chyba bardziej jej urodą, gdyż ciągle wpatrywał się w jej urzekające błękitne oczy. Bardzo często bywał u niej w domu, serdecznie przyjmowany przez ojca….do czasu aż ten dowiedział się, że Mickiewicz pragnie prosić o rękę córki. Wtedy pisarz został odsunięty od rodziny. Bardzo to przeżył, ale zerwał jakiekolwiek stosunki z Henriettą. Mimo to długo za nią tęsknił. Widać to w jego dziełach. To o sobie myślał pisząc o niespełnionej miłości Jacka Soplicy i Ewy Horeszkówny (której pierwowzorem była właśnie Henrietta Ewa Ankwiczówna) w „Panu Tadeuszu”. To dla niej napisał wiersz „Do H***”, w którym czytamy:

„Znasz-li ten kraj,
Gdzie cytryna dojrzewa,
Pomarańcz blask
Majowe złoci drzewa?
Gdzie wieńcem bluszcz
Ruiny dawne stroi,
Gdzie buja laur
I cyprys cicho stoi?
Znasz-li ten kraj?
Ach, tam, o moja miła!
Tam był mi raj,
Pókiś ty ze mną była!

Znasz-li ten gmach,
Gdzie wielkich sto podwoi,
Gdzie kolumn rząd
I tłum posągów stoi?
A wszystkie mnie
Witają twarzą białą:
Pielgrzymie nasz,
Ach, co się z tobą stało!
Znasz-li ten kraj?-
Ach, tam, o moja miła!
Tam był mi raj
Pókiś ty ze mną była!

Znasz-li ten brzeg,
Gdzie po skalistych górach
Strudzony muł
Swej drogi szuka w chmurach?
Gdzie w głębi jam
Płomieniem wrą opoki,
A z wierzchu skał
W kaskadach grzmią potoki?
Znasz-li ten kraj?
Ach, tu o moja miła!
Tu byłby raj,
Gdybyś ty ze mną była!”

 

Zwrotki tego wiersza kończy Mickiewicz zawsze tak samo”

„Tam był mi raj, pókiś ty ze mną była”!

To oczywiste wyznanie miłości do Henrietty.

W jeszcze innym wierszu dostrzeżemy jej osobę. To wiersz „Do mego cziczerona” („Cicerone” to po włosku nieoficjalny przewodnik):

„Mój cziczerone! oto na pomniku
Jakieś niekształtne, nieznajome imię
Wędrownik skreślił na znak, że był w Rzymie.
Ja chcę coś wiedzieć o tym wędrowniku.

Może go wkrótce przyjmie do gospody
Kłótliwa fala; może piasek niemy
Zatai jego życie i przygody,
I nigdy o nim nic się nie dowiemy.

Ja chcę odgadnąć, co on czuł i myślił,
Gdy w księdze twojej, śród włoskiej krainy,
Za cały napis to imię wykryślił,
Na drodze życia ten swój ślad jedyny.

Czy drżącą ręką, po długim dumaniu,
Rył go powoli, jak nagrobek w skale?
Czy go odchodząc uronił niedbale,
Jako samotną łzę przy pożegnaniu?

Mój cziczerone! dziecinne masz lice,
Lecz mądrość stara nad twym świeci czołem;
Przez rzymskie bramy, groby i świątnice
Tyś przewodniczym był dla mnie aniołem;

Ty umiesz przejrzeć nawet w serce głazu;
Gdy błękitnymi raz rzucisz oczyma,
Odgadniesz przeszłość z jednego wyrazu –
Ach, ty znasz może i przyszłość pielgrzyma?”

 

Na koniec ciekawostka. Henrietta Ewa Ankwiczówna zmarła 7 stycznia 1879 roku…..trzymając w ręku obraz, na którym był portret Mickiewicza! Pochowano ją w małym kościółku na Podkarpaciu, w miejscowości Machowa.

Wspomnijmy jeszcze o innym polskim artyście, malarzu. Kiedyś na tej ulicy mieścił się bowiem szpital psychiatryczny, w którym w marcu 1901 r. zmarł Ignacy Aleksander Gierymski. Pochowano go 10 marca 1901 r. na rzymskim Monumentalnym Cmentarzu Verano.

Tuż za bramą, po lewej stronie, pod numerem 3 widzimy Palazzo Torlonia – znanej książęcej rodziny rzymskiej pochodzącej oryginalnie z Francji, która przybyła do Wiecznego Miasta w XVIII wieku.

Palazzo Torlonia

Pałac jednak zbudowano wcześniej, bo w XVI wieku. Mieściła się tu wtedy prymitywna pompownia oraz urządzenia do odzyskiwania wody z akweduktu papieskiego Acqua Paola. Ród Torlonia zakupił posiadłość dopiero w XIX wieku. Doszło do jej przebudowy i przystosowania do celów mieszkalnych. W 1859 r. książę Alessandro Torlonia stworzył tu prywatną galerię dzieł sztuki, głównie rzymskich i greckich posągów. Od 1960 r. mieściło się tu oficjalne muzeum. W jego wnętrzach zobaczyć można było między innymi kopię „grupy Menelaosa”, „Afrodytę”, ponadto kolekcję złożoną ze 107 sztuk popiersi z czasów Cesarstwa Rzymskiego i wiele innych skarbów. Obecnie muzeum zostało przeniesione a budynek przekształcono w prywatne, luksusowe mieszkania.

Po stronie przeciwnej zauważymy wejście do budynku prywatnego amerykańskiego uniwersytetu – John Cabot University, który powstał w 1972 r.

John Cabot University

Za budynkiem Palazzo Torlonia biegnie w prawo ulica via Corsini. Pod numerami 6 – 8 mieści się kamienica XVI – wieczna, na fasadzie której można było jeszcze niedawno dostrzec resztki dekoracji sgraffitowej tworzącej wzór diamentowy. Dziś już niestety zamalowana.

XVI – wieczna kamienica zdobiona dawniej dekoracją sgraffitową

Pod numerem 10 zauważymy XVIII – wieczną kamienicę.

Kamienica z XVIII wieku

Ulica ta zaprowadzi nas do dawnego Ogrodu Corsini, dziś Miejskiego Ogrodu Botanicznego. Powstał w 1983 r. na potrzeby Instytutu Biologii Uniwersytetu La Sapienza.

Wejście do dawnego Ogrodu Corsini, dziś to Miejski Ogród Botaniczny

Warto wiedzieć, że pierwszy w historii miasta oficjalny ogród botaniczny założył papież Mikołaj III w 1278, na wzgórzu Watykan. Został on potem przekształcony przez papieża Bonifacego VIII w tzw. ogród ziołowy (Simpliciarius Pontificus Vaticanus). Jednak po jego śmierci zaniedbano go. Dopiero w 1660 r. został odtworzony i przeniesiony na wzgórze Janikulum. W 1883 r. doszło do kolejnych przenosin –  w obecne miejsce. Zajmuje powierzchnię 12 000 m², hoduje się tu około 7000 gatunków roślin.

Wracając na ulicę via della Lungara, odrobinę dalej, pod numerem 10 zobaczymy olbrzymi budynek Palazzo Corsini.

Fasada Palazzo Corsini

Powstał w latach 1510 – 1512 na zlecenie krewnego papieża Sykstusa IV – kardynała Raffaele Riario. W XVII wieku stał się rezydencją królowej Szwecji Krystyny Wazówny, która przybyła do Rzymu na wygnanie. Mieszkała tu niespełna 30 lat organizując w swych ogrodach (dziś Ogród Botaniczny) spotkania literackie, tworząc podwaliny pod Akademię Literacką zwaną Arkadią, która powstała rok po jej śmierci, w 1690 r., skupiając w swym gronie wybitnych literatów i uczonych związanych z królową. Jej członkami byli między innymi: malarz Giuseppe Ghezzi, Johann Wolfgang von Goethe, papież Klemens XI, malarz Anton Raphael Mengs, poeta Pietro Metastasio czy malarz Francesco Trevisani. Liczną grupę stanowili tu również Polacy, między innymi syn króla Polski Augusta III Sasa – królewicz Fryderyk Krystian Leopold Wettyn, kanonik krakowski i kanclerz królowej Marii Kazimiery – Jan Franciszek Kurdwanowski, jezuita Stanisław Kostka Arciszewski, generał Adam Kazimierz Czartoryski, pijar i poeta Stanisław Konarski, królowa Polski Maria Kazimiera Sobieska, arcybiskup gnieźnieński Michał Jerzy Poniatowski, podskarbi wielki litewski i kasztelan krakowski Stanisław Poniatowski (jemu ród Poniatowskich zawdzięczał swą potęgę), Stanisław Kostka Potocki, Franciszek Rzewuski, królewicz polski Aleksander Benedykt Sobieski, król Polski Stanisław Leszczyński, poeta Tomasz Kajetan Węgierski, biskup kijowski i historyk Józef Andrzej Załuski czy rektor Akademii Krakowskiej Antoni Józef Żołędziowski.

Ogród Palazzo Corsini

W 1736 r. pałac zakupiony został przez rodzinę Corsini, która zleciła architektowi Ferdinando Fuga przebudowę obiektu. Trwała ona 20 lat (1738 – 1758). W połowie XIX wieku restaurację przeszło wnętrze obiektu, które przystosowano na potrzeby muzeum. Podczas francuskiej okupacji w pałacu zamieszkał brat Napoleona – Józef Bonaparte. Dziś w pałacu mieści się Galleria Nazionale d’Arte antica. Warto ją zwiedzić gdyż odnajdziemy tu dzieła tak wielkich artystów jak:

Pierwsza Galeria: Fra Angelico, Alessandro Algardi, Luigi Garzi, Nicolas Poussin, Salvator Rosa, Hans Hoffmann, Giovanni Lanfranco;

Galeria Kardynalska, stworzona w czasach kard. Raffaele Riario wg proj. Giacomo della Porta i przebudowana przez Ferdinando Fuga: dzieła Giambologna, Alessandro Algardi, Gaspare Bruschi, Orazio Gentileschi, Antonie van Dyck, Giovanni Lanfranco, Guercino, Carlo Maratta;

Sala Kominkowa: dzieła etruskie i rzymskie z czasów II – I wiek p.n.e., dzieła Guido Reni, Pieter Paul Rubens, Carlo Maratta;

Alkowa, czyli sypialnia królowej Krystyny Wazówny, w której zmarła: dzieła braci Zuccari, a także Rubens, GianLorenzo Bernini, Carlo Maratta, Guido Reni;

Alkowa czyli dawna sypialnia królowej Szwecji – Krystyny Wazówny

Zielony Gabinet: sztuka rzymska z czasów I i II wieku, ponadto dzieła Pietro Bracci, Baciccia, Agostino Caracci, Sassoferrato;

Zielony Pokój: Caravaggio, Murillo, Simon Vouet, Luca Giordano czy Giovanni z Mediolanu;

Pokój Obrazów Kanonizacyjnych: Marco Benefial, Agostino Masucci, Pier Leone Ghezzi czy Pietro Paolo Cristofari.

Zwróćmy uwagę również na stronę przeciwną ulicy, gdzie dostrzeżemy budynek zwany Villa Farnesina.

Villa Farnesina

To jeden z najpiękniejszych przykładów rzymskiego renesansu. Powstała na zlecenie sieneńskiego bankiera Agostino Chigi, który w 1506 r. zlecił jej budowę architektowi Baldassare Peruzzi. Agostino był koneserem sztuki organizującym w swej willi spotkania ludzi kultury i sztuki. Zjawiali się u niego tłumnie, gdyż gospodarz po obiedzie lub kolacji pozwalał im wyrzucać przez okno do Tybru złote talerze, z których spożywali wcześniej posiłki 🙂 Wszyscy podziwiali jego rozmach. Niestety nie wiedzieli, że wcześniej bankier kazał rozłożyć na dnie rzeki sieć i po imprezie wyławiał całą zastawę 🙂 W 1520 r. śmierć architekta przerwała prace wykończeniowe. W 1577 r. budynek przeszedł w ręce wnuka papieża Pawła III, kardynała Alessandro Farnese związanego z Polską, na prośbę króla Zygmunta I Starego został on bowiem w 1544 r. kardynałem – protektorem Królestwa Polskiego przy Stolicy Apostolskiej. Bronił interesów Polski występując w Kurii Papieskiej, żywo podtrzymywał kontakty między innymi z kanonikiem przemyskim księdzem Stanisławem Orzechowskim, sekretarzem królewskim i biskupem warmińskim Marcinem Kromerem, kardynałem Stanisławem Hozjuszem a także z kanonikiem warmińskim i sekretarzem królewskim Stanisławem Reszką. Był też fundatorem kościoła Jezuitów Il Gesù, zaprojektowanego przez Vignolę. Tam też został pochowany. W 1714 r. willę zakupiła rodzina Bourbon a w 1861 r. zamieszkał tu ambasador księstwa Parmy i poeta Salvador Bermúdez de Castro. Państwo włoskie przejęło budynek w 1927 r. i po długiej restauracji (1929 – 1942 i 1969 – 1983) oddało do użytku jako muzeum.

Do środka wchodzi się przez piękną Loggię Galatei, której arkady otwierają się na ogród utworzony w 1650 r. Sufit jest dziełem Baldassare Peruzzi, dostrzeżemy na nim jakiś układ kosmologiczny – podejrzewa się, że Peruzzi rozrysował tu horoskop bankiera Chigi. Na dużej ścianie widzimy fresk autorstwa Rafaela Santi„Triumf Galatei” z lat 1512 – 1513.

„Triumf Galatei” – fresk Rafaela

Przedstawia motyw z mitologii greckiej: nimfę morską Galateę zakochaną w pasterzu Akisie, która ucieka przez wzburzone morze na powozie z muszli. Wokół rydwanu kłębią się inne nimfy wodne, córki Zeusa – Nereidy a także trytony i morskie stwory zwane ichtiocentaurami. Na lewo swój fresk „Polifem” stworzył w latach 1512 – 1513 Sebastiano del Piombo, który został sprowadzony z Wenecji po to, aby dekorować willę bankiera Chigi. Fresk ukazuje zakochanego w nimfie Galatei cyklopa – Polfema, który zabił swego konkurenta – pasterza Akisa.

Z lewej „Polifem” – Sebastiano del Piombo; z prawej „Triumf Galatei” – Rafaela

Oprócz tych dwóch głównych dzieł odnajdziemy tu również malowidła z przedstawieniami zaczerpniętymi z „Metamorfoz” Owidiusza a także głowę ponoć Michała Anioła wykonaną przez Baldassare Peruzzi. Tu warto wspomnieć, iż podobno malujący tu Rafael Santi był wiecznie smutny i słabo szła mu początkowo praca, gdyż ciągle tęsknił do swej kochanki (może żony??) Margherity Luti („Piekareczki”). Zdenerwowany Agostino Chigi miał porwać i ukryć przed Rafaelem jego kochankę, jednak to nie pomogło, Rafael bowiem w ogóle przestał pracować szukając po całym Rzymie swej ukochanej. Wtedy bankier zezwolił, aby Margherita zamieszkała w willi i spędzała czas z pracującym Rafaelem. Od tego momentu praca artysty nabrała tempa 🙂

Dalej przechodzi się do Loggi Kupidyna i Psyche z pięknie dekorowanym freskami sklepieniem. Widzimy tu „Legendę Psyche” – dzieło według kartonów Rafaela wykonali jego uczniowie Giulio Romano, Giovanni Francesco Penni, Raffaellino i Giovanni da Udine. Warto pamiętać, że do postaci Psyche pozowała rzymska prostytutka, kochanka bankiera Agostino Chigi, z którą się ożenił, wywołując tym wielki skandal – Francesca Ordeaschi.

Dekoracja Loggi Kupidyna i Psyche

Kolejnym pokojem jest Sala Fryzu, gdzie zobaczymy freski Baldassare Peruzzi „Historie Herkulesa”.

Na piętrze mieści się Salon Perspektyw ozdobiony w latach 1518 – 1519 iluzjonistycznymi freskami autorstwa Baldassare Peruzzi oraz jego uczniów, całkowicie jednak przemalowany w 1863 r. i przywrócony do pierwotnego wyglądu w latach 1976 – 1983. Widzimy tu także „Sceny mitologiczne”.

Iluzjonistyczna dekoracja Salonu Perspektyw

W Sali tej odbyło się w 1519 r. huczne wesele Agostino Chigi z kurtyzaną Francescą Ordeaschi. Dekoracje noszą ślady zniszczeń jakich dopuścili się żołnierze hiszpańscy i niemieccy podczas najazdu na Rzym w 1527 r.

Dalej przechodzi się do Sali Weselnej Aleksandra Wielkiego i Roksany, gdzie odbywała się „akcja nocy poślubnej” Agostino Chigi i jego żony. Była to bowiem ich sypialnia. Ściany zdobią freski „Sceny z życia Aleksandra Wielkiego” ze słynną sceną „Zaślubiny Aleksandra Wielkiego i Roksany” – dzieła Giovanni Antonio Bazzi zwanego Sodoma. Tak naprawdę z zaślubinami ten fresk ma niewiele wspólnego, gdyż widzimy tu już przygotowania do nocy poślubnej 🙂

„Zaślubiny Aleksandra Wielkiego i Roksany” w Sali Weselnej

Kasetonowy strop ze scenami z „Metamorfoz” Owidiusza zaprojektował Baldassare Peruzzi a wykonał Maturino z Florencji prawdopodobnie przy udziale młodego wówczas Polidoro da Caravaggio.

Oprócz muzeum w willi swą siedzibę ma Accademia Nazionale dei Lincei, założona w 1603 r. przez księcia Federico Cesi, swą nazwę zawdzięcza stemmie z figurą rysia (zatem po polsku nazwa uczelni to Narodowa Akademia Rysiów). Jej członkiem był między innymi Galileusz czy Albert Einstein. Częścią akademii jest także wielka biblioteka ufundowana w 1754 r. przez prałata Lorenzo Corsini.

Villa Farnese jest interesująca również z archeologicznego punktu widzenia. W jej ogrodach odkryto bowiem antyczne ruiny – prawdopodobnie stała tu rezydencja konsula Marka Wipsaniusza Agryppy oraz jego żony i jednocześnie córki cesarza Oktawiana Augusta – Julii! To niezwykle ważne odkrycie! Wiele fresków, które tu odnaleziono, można dziś oglądać w muzeum Palazzo Massimo alle Terme.

Obok Villa Farnesina dostrzeżemy również pozostałości obiektu zwanego Scuderie Chigi – prawdopodobnie stajnie bankiera zbudowane w latach 1514 – 1520 przez Rafaela Santi. Obiekt niestety wyburzono w 1808 r.

Za tym murem znajdują się pozostałości po Scuderie Chigi

Po stronie przeciwnej, na rogu z ulicą via della Penitenza, stoi kościół S. Maria delle Scalette zbudowany w 1619 r. z fundacji księcia Bawarii oraz kardynała Antonio Barberini.

Kościół S. Maria delle Scalette

Już wcześniej (od 1615 r.) istniał tu klasztor Karmelitanów wraz ze schroniskiem dla „wykolejonych” kobiet chcących odkupić swe winy. W 1839 r. kompleks dostał się w ręce Sióstr Dobrego Pasterza. Został wtedy przebudowany wg proj. Virginio Vespignani. W 1950 r. siostry opuściły placówkę a budynek stał się więzieniem dla kobiet, które popełniły wykroczenia. Od 1979 r. mieści się tutaj Międzynarodowy Dom Maltretowanych Kobiet.

Międzynarodowy Dom Maltretowanych Kobiet

Wnętrze kościoła jest jednonawowe, przebudowane w XIX wieku. Ołtarz główny zdobił obraz „Jezus niosący krzyż” zastąpiony obecnie przez „Krucyfiks” autorstwa Francesco Troppa. Po prawej stronie ołtarza dostrzeżemy również „Zwiastowanie” tego samego autora. Jeszcze jednym ważnym dziełem jest „Św. Maria Magdalena” autorstwa Ciccio da Napoli.

Kawałeczek dalej, po prawej stronie ulicy dostrzeżemy jeszcze jedną świątynię – kościół S. Giacomo in Settignano zwany czasem S. Giacomo alla Lungara.

Kościół S. Giacomo in Settignano

Pierwsza budowla powstała w IX wieku, prawdopodobnie za sprawą papieża Leona IV. W XII wieku kościół dostał się w ręce zakonu Benedyktynów św. Sylwestra z Montefano zwanych popularnie Sylwestrynami. Wiek później do kościoła dobudowano romańską kampanilę. W 1620 r. świątynię przejęli Franciszkanie, w 1644 r. zaś przeszła wielką restaurację pod okiem architekta Luigi Arrigucci. Znów zmieniła właściciela, tym razem zamieszkały tu Augustianki, które opiekowały się kościołem aż do 1887 r. Od roku 1902 zarządzają nim Franciszkanie Konwentualni zwani popularnie Czarnymi Braćmi.

Wnętrze jest jednonawowe z dwoma bocznymi ołtarzami i dwiema niszami po bokach prezbiterium.

Wnętrze kościoła S. Giacomo in Settignano

W ołtarzu głównym widzimy „Św. Jakuba” prawdopodobnie autorstwa Giovanni Francesco Romanelli. Po prawej stronie zaś zauważymy makabryczny pomnik grobowy Ippolito Merenda, który w latach 1636 – 1638 wykonał GianLorenzo Bernini.

Pomnik grobowy Ippolito Merenda autorstwa Berniniego

Tuż za kościołem biegnie w lewo ulica via di. S. Francesco di Sales, gdzie pod numerem 5 mieści się Casa della Memoria e della Storia, czyli Dom Pamięci i Historii – instytucja zajmująca się badaniem oraz nauczaniem historii XX wieku i XXI wieku.

Casa della Memoria e della Storia

Za boczną uliczką odnajdziemy potężny kompleks – Carcere Regina Coeli czyli Więzienie Królowej Niebios.

Carcere Regina Coeli

Początkowo istniał tu zespół klasztorny Karmelitanek Matki Boskiej Królowej Niebios, zbudowany w latach 1643 – 1655, całkowicie przebudowany i przystosowany do celów więziennych w latach 1881 – 1900, wg proj. Carlo Morgini. Więzienie posiada obecnie 750 miejsc, choć zdarzało się, że gościło więcej więźniów, np. w 2013 roku było ich tu aż 1050! Bliskość wzgórza Janikulum, którego podnóże znajduje się zaledwie kilkanaście metrów od murów więzienia sprawiała, że dawniej rodziny więźniów komunikowały się z nimi bezpośrednio z tarasu Janikulum (z okolic latarni).

Widok na więzienie z tarasu Janikulum

Obecnie jest to utrudnione poprzez zamontowanie w oknach tzw. „pysków wilka” czyli zasłon uniemożliwiających więźniom obserwowanie świata zewnętrznego.

„Wilcze Pyski” w oknach więzienia

Pod numerami 43 – 45 zobaczymy jeszcze jeden kościół – S. Giuseppe alla Lungara.

Kościół S. Giuseppe alla Lungara

Powstał w latach 1730 – 1734 wg proj. Ludovico Rusconi Sassi, odrestaurował go w latach 1858 – 1861 Antonio Cipolla. Kompleks klasztorny Pobożnych Ojców Robotników do niego przylegający, powstał według planów Giovanni Francesco Fiori w 1760 r. Wnętrze opiera się na planie centralnym, mocno przypomina kościół S. Carlino zbudowany przez Borrominiego.

Wnętrze kościoła S. Giuseppe alla Lungara

W ołtarzu głównym dostrzeżemy „Sen św. Józefa” autorstwa Mariano Rossi z 1774 r., jego są również dzieła boczne. W ołtarzu po stronie prawej prezbiterium mieści się „Zdjęcie z krzyża” – dzieło Nicolò Ricciolini, w tym po lewej stronie zaś „Święta Rodzina” wykonana przez Girolamo Pesci w 1735 r. W zakrystii znajduje się ponadto malowidło „Triumf Kościoła” autorstwa Mariano Rossi.

Wędrując dalej ulicą via della Lungara natkniemy się na Palazzo Salviati (pod numerami 82 – 83).

Palazzo Salviati

To jedno z największych dzieł architektonicznych młodego wówczas Giulio Romano. Powstał w latach 1520 – 1527 ufundowany przez Filippo Adimari – kamerlinga papieża Leona X Medici. W 1552 r. pałac został zakupiony przez kardynała Gregorio Salviati, stąd jego obecna nazwa. 17 lat później odnowił go architekt Nanni di Baccio Bigio. W 1571 r. zmarł tutaj słynny brat Ascanio della Corgna – generał Armii Papieskiej, jeden z dowódców w bitwie pod Lepanto. W 1840 r. obiekt zakupiony został przez Państwo Kościelne. Podczas II wojny światowej, w dniach 16 – 18 października 1943, w obiekcie przetrzymywano 1000 Żydów, których potem wywieziono do Oświęcimia. Dziś pałac jest siedzibą Instytutu Studiów Wyższych Obrony Kraju, uczelni będącej częścią Ministerstwa Obrony Narodowej Włoch.

W tym miejscu kończymy spacer po ulicy via della Lungara. Podczas kolejnego, ostatniego już spaceru po Zatybrzu odwiedzimy wzgórze Janikulum.

 

 

Bibliografia:

 

  • Mauro Quercioli, Le mura e le porte di Roma, Roma 1982;
  • Laura G. Cozzi, Le porte di Roma, Roma 1968;
  • Pierluigi De Vecchi, Raffaello, Milano 1975;
  • Cecilia Mazzetti di Pietralata, Giardini storici. Artificiose nature a Roma e nel Lazio, Roma 2009;
  • Matilde Battistini, Simboli e Allegorie, Milano 2002;
  • Mariano Armellini, Le chiese di Roma dal secolo IV al XIX, Roma 1891;
  • Claudio Rendina, Le chiese di Roma, Milano 2000;
  • Jacopoo Curzietti, Camilla S. Fiore, Antonella Sciarpelletti, Il monastero romano di Regina Coeli. Dalla fabbrica di Anna Colonna Barberini alla casa circondariale di Roma, Roma 2014;
  • Gabriele Morolli, Palazzo Salviati alla Lungara, Roma 1991;

Odpowiedź do artykułu “Zatybrze cz.4 – via della Lungara

  1. Magdalena z rodziną

    Wycieczka po Zatybrzu bardzo nam się podobała. Polecamy. Szkoda tylko, że tak szybko się skończyła. Polecamy zwiedzanie Rzymu,zarówno tego znanego jak i tego mniej popularnego z Panem Dawidem. Obiad w poleconej przez Pana Dawida restauracji był także wyśmienity.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *