Zagubieni w Rzymie

Spacer po via Giulia

Print Friendly, PDF & Email
Via Giulia - renesansowa uliczka historycznego Rzymu

Połowa lutego, pewien sobotni poranek, za oknem piękna, wiosenna pogoda – błękitne niebo, słoneczko w pełnej krasie oraz magiczne 20 stopni Celsjusza. Hurra, nareszcie! Postanawiam, że właśnie dziś zainauguruję tegoroczne wędrówki po Rzymie. Na pierwszy spacer wybieram uroczą uliczkę w historycznym centrum miasta – via Giulia
Ponieważ mieszkam w pewnym oddaleniu od centrum, dojazd do punktu, w którym chciałbym rozpocząć spacer czyli do Piazza S. Vincenzo Pallotti, zajmuje mi około 30 minut. Wbrew temu co mówią rzymianie i niektórzy turyści, komunikacja jest tu bardzo sprawna. Przed rozpoczęciem spaceru warto poznać kilka faktów historycznych, które wiążą się z tą ulicą. Pierwsze wzmianki o tym terenie pojawiają się w średniowieczu (tak, tak moi drodzy, nie wszystko w Rzymie jest antyczne). Co prawda nie było tu wtedy drogi „z prawdziwego zdarzenia”, raczej coś na kształt „traktu”, który jednak nosił dumną nazwę „Magistralis” – prawdopodobnie dlatego, iż choć bardzo kręty i błotnisty, stanowił główny szlak komunikacyjny i transportowy w tym rejonie. W 1478 r. papież Sykstus IV (z rodu della Rovere) przebudował odrobinę ów trakt i zmienił jego nazwę na „Mercatoria”*, gdyż połączył on duże obszary handlowe: Piazza di Ponte Sant’Angelo z rynkami Campo de Fiori i Piazza Navona. W niczym jednak nie przypominał on dzisiejszej drogi.
Jak zatem doszło do powstania dzisiejszej wersji ulicy i dlaczego nosi ona nazwę „via Giulia”? Czyżby na cześć pięknej Julii Farnese – słynnej papieżycy, kochanki, nałożnicy (jak zwał tak zwał) Rodrigo Borgii, późniejszego papieża Aleksandra VI, która swym pięknym „culetto”** (tu opieram się na opinii ówczesnych, którym było dane podziwiać jej urodę – podobno był wśród nich nawet sam Rafael Santi, niestety historia milczy na temat tego czy kontemplował on jedynie jej piękno zewnętrzne, czy „drążył” temat głębiej) utorowała drogę do kariery swemu bratu? Można byłoby tak sądzić po obecności w pobliżu Palazzo Farnese, rezydencji zbudowanej przez Aleksandra Farnese (owego brata Julii). Otóż nie! Swą nazwę ulica zawdzięcza fundatorowi – papieżowi Juliuszowi II (della Rovere), który w 1508 r. zainaugurował prace wg projektu Donato Bramante, artysty pracującego w tym czasie również nad nową Bazyliką św. Piotra po drugiej stronie rzeki. Projekt ten zakładał bieg drogi od wybudowanego odrobinę wcześniej (w 1475 r.) mostu Ponte Sisto, do placu Piazza dell’Oro. Ciekawostką jest fakt, iż most Ponte Sisto był jedynym kamiennym mostem na Tybrze, który powstał w okresie od upadku Imperium do XIX w. – 1300 lat i tylko jeden most!!!
Warto również wiedzieć, ze via Giulia była pierwszą i najdłuższą z dróg tworzących idealną linię prostą (1 km). O jej wielkiej randze niech świadczy fakt, iż wzdłuż drogi umieszczono herby najznamienitszych rodów: Sacchetti, Ricci, Chigi. Poza tym mieściły się tu także urzędy i posiadłości bogatych społeczności italskich: florenckiej i sieneńskiej, u których papieże lubili się zadłużać.
Kształt drogi przetrwał do dziś, obecna zabudowa jest jednak odrobinę młodsza i pochodzi z okresu od końca XVI w. do XVIII w. W 1870 r. budowa wałów na Tybrze przyczyniła się do kolejnych zmian urbanizacyjnych (zburzono wtedy kilka budynków).
Via Giulia do dziś jest jedną z najmodniejszych i najbardziej luksusowych ulic Rzymu.

Via Giulia
Via Giulia

Czas więc rozpocząć nasz spacer.
Po przejściu zaledwie kilkudziesięciu kroków naszym oczom ukaże się ciekawa fontanna, ukryta we wnęce, zupełnie niewidoczna z dalszej odległości- Fontana del Mascherone (XVII w. – dla bardziej dociekliwych – 1626 r.).

Fontana del Mascherone na via Giulia
Fontana del Mascherone

Ulokowana wzdłuż muru oddzielającego ulicę od Tybru, wybudowana prawdopodobnie na koszt rodu Farnese, o czym może świadczyć obecność lilii na jej szczycie, herbu rodu. Jej projektem zajął się Girolamo Rainaldi, ten sam architekt, który zrealizował bliźniacze fontanny przed pałacem Farnese…ale o tym kiedy indziej 🙂
Rzeźba wykonana jest z białego marmuru, antyczna wanna – z szarego granitu. Pierwotnie stała pośrodku małej polany, gdyż mur za nią powstał dopiero w XIX w.
Podobno woda, która wylewa się z ust późnoantycznej płaskorzeźby podczas ważnych uroczystości zastępowana była winem. Nie polecam picia tej wody gdyż nie jest ona zdatna do picia, w przeciwieństwie do wielu innych fontann. Generalnie najlepiej czerpać wodę z tzw. fontanelli, których jest w Rzymie ponad 2500 i które posiadają zimną i krystalicznie czystą wodę pitną.
Wracając do naszej fontanny – do dziś przetrwało pewne powiedzenie rzymskie do niej się odnoszące. Otóż kiedy małe dziecko płacze, jego rodzice często mówią: „Ora basta! Me pari er Mascherone de’ via Giulia!”***
Kierując nasz wzrok wzdłuż ulicy trudno nie dostrzec chyba najbardziej charakterystycznego elementu krajobrazu, można rzec symbolu ulicy via Giulia. To Arco del Passetto Farnese – przewiązka, latem obrośnięta zielonym pnączem – dla młodych par miejsce obowiązkowe na kilka plenerowych zdjęć do albumu ślubnego.

Arco del Passetto Farnese na via Giulia
Arco del Passetto Farnese – widok latem
Arco del Passetto Farnese na via Giulia
Arco del Passetto Farnese – widok zimą

Łuk ten stanowi fragment korytarza, tudzież mostu, mającego połączyć Palazzo Farnese z Villa Farnesina po drugiej stronie Tybru. Projekt przypisuje się Michałowi Aniołowi.
Tuż za łukiem, po lewej stronie, wyłania się kościół Santa Maria dell’Orazione e Morte.

Santa Maria dell'Orazione e Morte na via Giulia
Kościół Santa Maria dell’Orazione e Morte oraz jeden z elementów dekoracji fasady

Zbudowany w 1575 r. na potrzeby siedziby Bractwa Modlitwy i Śmierci , przebudowany w latach 1733 – 1737 przez Ferdinando Fuga.
Bractwo, jak sama nazwa wskazuje, zajmowało się modlitwą oraz grzebaniem zmarłych bez tożsamości, najczęściej znalezionych w lasach, na wiejskich polach lub wyłowionych z Tybru. Do tej funkcji nawiązuje fasada kościoła, bogata w trupie czaszki i szkielety.
Oprócz kościoła powstało także oratorium oraz szeroki cmentarz, mieszczący się częściowo pod ziemią – niestety został on niemal w całości zniszczony w 1886 r. w trakcie budowy wałów na Tybrze.
Owalne wnętrze kościoła bogate jest w dekoracje odnoszące się do wątku życia i śmierci:
„Św. Antoni opat i św. Paweł z Teb” oraz „Św. Szymon Słupnik” – freski autorstwa Giovanni Lanfranco.
„Mistyczne zaślubiny św. Katarzyny” – (XVI w.)
„Ukrzyżowanie” – Ciro Ferri (1680 r.)
„Odpoczynek w Egipcie” – Lorenzo Masucci (1750 r.)
Na uwagę zasługuje bardzo ciekawa krypta – pozostałość po owym podziemnym cmentarzu, gdzie w latach 1552 – 1896 pochowano ponad 8000 ciał. Dziś wygląda jak kostnica, gdzie wszystko (ozdoby, rzeźby, żyrandole) wykonane jest z ludzkich kości! W XIX w. krypta służyła jako tło do dramatów misteryjnych.
Do kościoła przylega inny, ciekawy budynek – Palazzo Falconieri z XVI w.

Palazzo Falconieri na via Giulia
Palazzo Falconieri – widok od frontu
Palazzo Falconieri – widok od strony Tybru

Początkowo znajdował się w posiadaniu rodziny Ceci, od 1606 r. w rękach rodu Farnese, w 1638 r., po przejściu we władanie rodziny Falconieri, budynek rozbudowano wg projektu Francesco Borrominiego (jego dziełem jest trójarkadowa loggia od strony rzeki oraz wewnętrzne schody i wspaniała dekoracja stiukowa).
Fasada wyróżnia się rzeźbionymi popiersiami kobiet z głowami sokołów****
W latach 1815 – 1818 mieszkała tu Maria Letizia Ramolino – matka Napoleona Bonaparte. Dziś mieści się tu Akademia Węgierska, założona w 1927 r., po nabyciu nieruchomości przez państwo węgierskie. Akademia posiada bardzo bogatą bibliotekę, w skład której wchodzi ponad 20000 woluminów!
W serialu telewizyjnym „Romanzo Criminale” Palazzo Falconieri odgrywa rolę „domu Dandi”.
Troszkę dalej, po przeciwnej stronie dostrzegamy wklęsłą fasadę kościoła Santa Caterina da Siena.

Santa Caterina da Siena na via Giulia
Kościół Santa Caterina da Siena

Historia kościoła nierozerwalnie łączy się z historią Arcybractwa ze Sieny, które jest do dziś właścicielem obiektu. Społeczność sieneńska obecna jest w Rzymie od końca XIV w. Początkowo ich siedzibą był kościół Santa Maria in Monterone, w poł. XV w. przenieśli się do bazyliki Santa Maria Sopra Minerva. W 1526 r. powstał ich obecny kościół, wg projektu Baldassarre Peruzzi, sfinansowany przez szlachtę sieneńską, kard. Giovanni Piccolominiego oraz bankiera Agostino Chigi. Ponad 200 lat później kościół zawalił się z powodu powodzi i w latach 1766 – 1776 odbudowano go, wg projektu Paolo Possi.
Elewacja powstała pod wpływem inspiracji stylem Borrominiego. Po obu stronach centralnego okna widać Romulusa i Remusa z wilczycą, która jest nie tylko symbolem Rzymu ale także Sieny. Według legendy Siena została założona przez synów Remusa – Senio i Aschio, którzy uciekając przed Romulusem schronili się w górach i wznieśli zamek Senio.
Wnętrze jednonawowe z czterema kaplicami bocznymi i lekko podniesionym prezbiterium, zamkniętym absydą. W polach, które zdobią sklepienie widzimy obrazy Ermenegildo Costantini, ściany zdobione malowidłami, których autorami są: Ignazio Morla, Tommaso Conca, Parrocel Elienne oraz Peter Angeletti.
W dwóch kaplicach po prawej stronie widzimy obrazy ołtarzowe:
kaplica 1) „Kazanie św. Bernardyna z Sieny” – Salvatore Monosilio (1768 r.)
kaplica 2) „Objawienie Chrystusa błogosławionemu Bernardo Tolomei” – Nicolò Lapiccola
W dwóch kaplicach po lewej:
kaplica 2) „Wniebowzięcie” – Tommaso Conca (1768 r.)
kaplica 1) „Pożar Borgo” – Domenico Corvi (1769 r.)
W prezbiterium:
„Mistyczne zaręczyny św. Katarzyny” – Gaetano Lapis (1768 r.)
W absydzie malowidło:
„Powrót Grzegorza XI z Awinionu” – Lorenzo Pècheux (1773 r.)
Na pierwszym piętrze, w oratorium Arcybractwa, znajduje się bardzo ważne dzieło: „Zmartwychwstanie Jezusa” – Girolamo Genga (1530 r.)
Kościół dostępny jest dla turystów w dość nietypowych porach: od pon. do soboty 17 – 18.30 a w niedziele i święta 9.30 – 12.
Podążając dalej wzdłuż via Giulia nie wolno przegapić niewielkiego zaułku po lewej stronie – via di S. Eligio – w którym kryje się prawdziwa perełka epoki renesansu – kościół rzymskiego cechu złotników – Saint’Eligio degli Orefici.

Sant'Eligio degli Orefici na via Giulia
Kościół Sant’Eligio degli Orefici: po lewej od frontu, po prawej – od Tybru.
Niestety zabytki rzymskie również cierpią z powodu „nadmiaru natchnienia niedoszłych artystów” co widać na fasadzie

Budowę rozpoczęto w 1509 r. według projektu Rafaela Santi, który w tym okresie tworzył pod silnym wpływem Donato Bramante. Dokończyli ją: Baldassarre Peruzzi i Antonio da Sangallo. Kościół był wielokrotnie odnawiany ze względu na częste podtopienia. W 1601 r. zawaliła się fasada, którą w 1620 r. odbudował Giovanni Maria Bonazzini.
Świątynia zbudowana jest na planie krzyża greckiego z kopułą na półkuli bębna – dzieło Baldassarre Peruzzi.
W ołtarzach bocznych – po prawej:
„Pokłon Trzech Króli” – Giovanni Francesco Romanelli (1639 r.)
po lewej:
„Pokłon pasterzy” – fresk Giovanni De Vecchi (1574 r.)
W absydzie freski:
„Madonna z Dzieciątkiem w otoczeniu świętych” – Matteo da Lecce
„Zesłanie Ducha Św.” – Taddeo Zuccaro.
Od 1722 r. znajduje się tu grób Giovanniego Giardini z Forli, złotnika Pałacu Apostolskiego i kapelana stowarzyszenia.
Obiekt można zwiedzić, po wcześniejszym umówieniu się, w godzinach 9.00 – 13.00
Wracamy na via Giulia i już kilkadziesiąt metrów dalej napotykamy kolejny kościół – Spirito Santo dei Napoletani.

Spirito Santo dei Napoletani na via Giulia
Kościół Spirito Santo dei Napoletani

W katalogu kościołów, stworzonym przez papieża Piusa V, nosi on nazwę Saint’Aura in via Giulia. Znany jest też pod nazwą Saint’Eusterio.
W 1572 r. w tragicznym stanie trafił w ręce Bractwa Ducha Św. Neapolitańskiego, które 2 lata później wybudowało tu nowy kościół. Wśród historyków sztuki nie ma pewności kto był autorem tego projektu. Wymienia się dwa nazwiska: Domenico Fontana lub Ottaviano Mascherino.
Na początku XVIII w. przeszedł głęboką transformację za sprawą Carlo Fontany. W 1853 r. Antonio Cipolla przebudował fasadę oraz chór i absydę, nadając kościołowi obecny wygląd. W latach 1934 – 1984 był Narodowym Kościołem Królestwa Obojga Sycylii – spoczywają tu szczątki króla Obojga Sycylii Franciszka II Burbona, jego żony Marii Sofii z rodu Wittelsbach oraz ich jedynej córki, księżniczki Marii Cristiny Pia. W okresie tym kościół był praktycznie zamknięty z powodu podtopień. W 1980 r. proboszczem został ks. Natalino Zagotto, który rozpoczął pozornie niewykonalne zadanie przywrócenia dobrego wyglądu świątyni. Projekt wzmocnienia struktury budynku i renowacji wg Giuseppe D’Emillio zrealizował inż. Maurizio Pouchain. W Boże Narodzenie 1986 r. kościół został ponownie otwarty – narodził się na nowo.
Wnętrze jednonawowe z kaplicami bocznymi:
po prawej:
kaplica 1) „Cud św. Franciszka Paoli” – Ventura Lamberti
kaplica 2)  Pomnik grobowy kard. De Luca – Domenico Guidi (1683 r.)
kopuła nad ołtarzem:
    „Św. Trójca w otoczeniu aniołów i świętych” – Giuseppe Passeri (1707 r.)
po lewej:
kaplica 3) „Męczeństwo S. Gennaro” – Luca Giordano (1705 r.)
kaplica 2) „Matka Boska Gromniczna” – fresk z XV w.
kaplica 1) „Cud św. Tomasza z Akwinu” – Domenico Maria Muratori
Od 2005 r. kościół gości „Christus Patiens”, wielki krucyfiks, dzieło współczesnego artysty Antonio Nocera. Można tu też podziwiać nowe witraże w absydzie i rozetę na elewacji – prezent od darczyńców – dzieło Oscara Guarnieri.
Odrobinę dalej, po lewej stronie, pod numerem 52, widzimy interesujący budynek (a w zasadzie dwa budynki).  To „Carceri Nuove” – więzienie, które w latach 1652 – 1655 wykonał Antonio Del Grande na zlecenie papieża Innocentego X. Widzimy surowe fasady z okratowanymi oknami. Obecnie w tym miejscu swoją siedzibę ma Direzione Nazionale Antimafia – włoska jednostka do walki z mafią, mająca na swym koncie kilka dość spektakularnych akcji. Interesujące jest też Muzeum Kryminologii, do którego wejście odnajdziemy w zaułku, z boku drugiego budynku (via del Gonfalone 29). Instytucja gromadzi historyczną dokumentację zbrodni, systemów zapobiegania przestępstwom oraz ścigania i karania winnych.
Pozostańmy jeszcze chwilę w tym zaułku. Jeśli przejdziemy kilka kroków dalej, zobaczymy ukryte tu Oratorium del Gonfalone.

Oratorium del Gonfalone na via Giulia
Oratorium del Gonfalone

Powstało w latach 1544 – 1547, wzniesione na dawnym kościele Santa Lucia Vecchia. Fasada prezentuje dwa style: pierwszy z XV w. i drugi, barokowy, dzieło Domenico Castelli.
Wewnątrz podziwiać możemy coś naprawdę niesamowitego: „Historia Męki Pańskiej” – jedna z najbardziej interesujących dekoracji manierystycznych w Rzymie!

Wnętrze Oratorium del Gonfalone

W miejscu tym często organizuje się koncerty.
Wróćmy na via Giulia i kontynuujmy nasz spacer. Po lewej stronie napotykamy kolejny kościół (Tak, tak – znowu kościół! Nie na darmo Rzym nazywany jest Miastem Kościołów – jest ich tu ponad 900. Inna nazwa to Miasto Fontann, których jest 470).
Przed nami Santa Maria dell Suffragio.

Santa Maria del Suffragio na via Giulia
Santa Maria del Suffragio

Początkowo jego projekt powierzono Bramantemu, jednak nie zdołał on go ukończyć. Dokonał tego Carlo Rainaldi w 1662 r., a w 1669 r. kościół został ukończony. Wystrój wnętrza trwał jednak jeszcze 16 lat.
Jest to kościół jednonawowy z kaplicami bocznymi i sklepieniem kolebkowym z lunetmi oraz chórem zamkniętym prostokątnie. Co znajdziemy w kaplicach?
kaplica 1) „Adoracja Trzech Króli”, „Sen św. Józefa” i „Narodzenie” – G.B. Natali (1671 r.)
kaplica 2) „Poświęcenie Izaaka” – Girolamo Troppa
„Sen św. Jakuba” – Giacinto Calandrucci
architektura kaplicy jest dziełem głównego architekta – Carlo Rainaldi
kaplica 3) „Adoracja Trzech Króli” i „Narodziny Marii” – Giuseppe Chiari
architektura kaplicy to dzieło G.B. Contini.
w prezbiterium:
„Dusze w Czyśćcu” – Giuseppe Ghezzi (1672 r.)
w absydzie:
„Gloria Marii Dziewicy” – G.B. Beinaschi (1675 r.)
W kościele tym znajdziemy też grób ks. Luigi Novarese, beatyfikowanego w dn. 11 maja 2013 r.
Kilka kroków dalej, wciąż po lewej stronie, budynek Palazzo dei Tribunali.

Palazzo dei Tribunali na via Giulia
Palazzo dei Tribunali – „sofa di via Giulia”

Budowę zapoczątkował Bramante dla papieża Juliusza II, lecz nigdy jej nie ukończył. Z tego okresu zachowała się boniowana podstawa z wystającą ławą – zwana „sofa di via Giulia”.
Tuż obok następny kościół – San Biagio degli Armeni, zwany także San Biagio della Pagnotta, od małych bochenków chleba, które każdego roku – 3 lutego – błogosławiono i rozdawano tu ubogim.

San Biagio degli Armeni na via Giulia
San Biagio degli Armeni

To ormiański kościół rzymski, dość stary – z X w. – kilkukrotnie wzmiankowany w średniowiecznych katalogach, po raz pierwszy w 1072 r. z okazji pierwszej restauracji świątyni. W XVIII w. umieszczono tu relikwię – gardło św. Błażeja (Biagio, Blaise).
Na fasadzie, która jest dziełem Giovanniego Antonio Prefetti, nad portykiem widzimy fresk „Cud św. Błażeja”. Legenda głosi, że święty, prowadzony na szubienicę za niezłomną wiarę (było to w czasach prześladowań chrześcijan), spotkał kobietę niosącą dziecko umierające z powodu ości, która utknęła mu w gardle. Św. Błażej położył dłonie na gardle dziecka, ratując mu życie. Inna wersja legendy głosi, że owego cudu dokonał w więzieniu a zginął nie na szubienicy lecz przez ścięcie mieczem. Cóż…tak to już jest z legendami – mają wiele wersji. Ważne że cudu dokonał i od tamtej pory jest patronem ludzi chorych na gardło (również patronem miasta Dubrownik).
Pod numerem 66 stoi Palazzo Sacchetti.

Palazzo Sacchetti na via Giulia
Palazzo Sacchetti

 

Zbudowany w XVI w. na obszarze nazywanym „Ogrodem San Biagio”, należał do Antonio da Sangallo Młodszego. Artysta mieszkał tu jednak tylko kilka lat gdyż wkrótce mu się zmarło. Budynek przechodził przez wiele rąk, aż w końcu w 1648 r. zakupiła go rodzina Sacchetti z Florencji i w ich rękach przebywa do dzisiaj.
Elewacja z cegły, z dużymi oknami z trawertynu i marmuru, okratowanymi na parterze. Portal zwieńczony balkonem – z balustradą częściowo żelazną, częściowo marmurową – otoczony trzema oknami po każdej stronie. Na fasadzie dostrzec można mała tabliczkę z napisem: „DOMUS ANTONI SANGALLI ARCHITECTI MDLIII” („Dom Antonio Sangalli architekta 1553”). Nad trzecim oknem ,licząc od lewej krawędzi budynku, na 1 piętrze, dobrze widoczny herb papieża Pawła III (Farnese).
W lewym dolnym rogu budynku marmurowa fontanella przedstawiająca cherubina trzymającego za ogony dwa delfiny.

Fontanella z cherubinem
Palazzo Sacchetti: po lewej – fontanella z cherubinem, po prawej – portal wejściowy do pałacu

Dziedziniec otoczony portykiem z doryckich pilastrów i łuków o zamkniętych bokach. W budynku znajdują się jedne z najważniejszych dzieł okresu manieryzmu autorstwa: Francesco Salviati, Pietro de Cortona, Jacopino del Conte.
Niedaleko, po prawej stronie, pod numerem 85, budynek nazywany Domem Rafaela.

Dom Rafaela Santi na via Giulia
Dom Rafaela

Powstał po 1525 r. na zlecenie Kapituły Watykańskiej – dzieło architekta Bartolomeo de Ramponibus. Na trzech oknach pierwszego piętra widzimy napis: „POSSEDEVA-RAF SANZIO-NEL MDXX” („Miał Rafael Santi w 1520”). Napis ten pochodzi z XIX w. gdyż wierzono, że był to dom wielkiego artysty. Najprawdopodobniej Rafael miał tu jedynie kilka działek ziemi i na jednej z nich powstał ów budynek. Nie mógł być on jego domem ponieważ Rafael zmarł zanim budowa dobiegła końca.
Pod numerem 79 podziwiać możemy Palazzo Medici Clarelli.

Palazzo Medici Clarelli na via Giulia
Palazzo Medici Clarelli

Zbudowany około 1530 r., początkowo należał do Antonio da Sangallo Młodszego. Po jego śmierci sprzedany Medyceuszom, którzy go przebudowali i bogato ozdobili serią fresków mających sławić ich ród. Jaka szkoda, że nie dotrwały one do dnia dzisiejszego. Zniknęły gdy pałac został rozbudowany i otynkowany ponownie w XIX w. Z tego okresu zachował się jedynie napis nad portalem: „COSMO MEDICI DUCI FIOREN IL PACIS ATQUE IUSTITIAE CULTORI” („Cosmo Medyceusz książę Florencji miłośnik pokoju i sprawiedliwości”).
Na dziedzińcu poprzedzonym portykiem z kolumn doryckich zobaczyć można fontannę z głową lwa, z którego ust wylewa się woda.
W XVII w. pałac był siedzibą Konsulatu Toskanii, w XIX w. zaadaptowano go na koszary, potem na siedzibę Sądu Okręgowego, po 1870 r. przeszedł w posiadanie miasta Rzym.
Na końcu ulicy, po prawej stronie, pod numerem 82 stoi budynek zwany „Casa dei Fiorentini”.

Casa dei Fiorentini na via Giulia
Casa dei Fiorentini; po lewej – od strony via Giulia, po prawej – od strony via dei Cimatori

Budynek został podarowany społeczności florenckiej przez papieża Juliusza II. Zbudowany pod koniec XV w. Fasada jest dziełem Gasparino. Na ścianie wychodzącej na via dei Cimatori, nad małym portalem, można do dziś zobaczyć marmurową tabliczkę, która informuje o przynależności budynku do Florentczyków: „SUB PROPRIETATE SOCIETATIS PIETATIS NATIONIS FLOREN”.
Przed nami już ostatni obiekt na trasie dzisiejszego spaceru – kościół San Giovanni dei Fiorentini.

San Giovanni dei Fiorentini na via Giulia
San Giovanni dei Fiorentini

To świątynia zbudowana dla społeczności florenckiej, która zamieszkała tu za czasów dwóch wielkich papieży z Toskanii z rodu Medici – Leona X i Klemensa VII. Mieli tu swoje własne sądy, swoje prawa, własny konsulat a nawet więzienie. Wcześniej w tym miejscu znajdował się starożytny kościół S. Pantaleone, który rozebrano i zbudowano bazylikę poświęconą patronowi Florencji – św. Janowi Chrzcicielowi.
Spośród wszystkich projektów – m.in. Michała Anioła, Rafaela Santi czy Peruzziego – papież Leon X wybrał Jacopo Sansovino, który rozpoczął budowę w 1519 r. Kościół budowano bardzo długo, 200 lat. Po Sansovino budowę kontynuowali Antonio da Sangallo Młodszy, Giacomo Della Porta i Carlo Maderno, odpowiedzialny za kopułę (1614 r.) o charakterystycznym wydłużonym kształcie, zwaną przez mieszkańców Rzymu „il confetto succhiato” co znaczy mniej więcej „wyssany cukierek”. Kopuła ustawiona jest na wysokim ośmiobocznym bębnie, w którym umieszczono 4 prostokątne okna ze stylowych ramek oraz ślepe nisze.
Elewacja z trawertynu jest dziełem architekta florenckiego Alessandro Galilei (1734 r.). Nad centralnym wejściem widnieje napis: „CLEMENS XII PONT. MAX. A S MDCCXXXIV”.
Majestatyczna fasada ma 3 portale, 8 półkolumn z korynckimi kapitolami. Środkowy portal zwieńczony posągiem, w centrum którego widnieje duży herb papieża Klemensa XII (Corsini).
Wnętrze trójnawowe, bogate we freski, malowidła i marmury. Kaplice poświęcone w większości świętym z Florencji. Wnętrze kryje wiele interesujących dzieł sztuki. Zobaczmy zatem poszczególne kaplice.
Nawa po prawej stronie:
kaplica 1) „S. Vincenzo Ferreri” – dzieło przypisywane Passignano (1599 r.)
tuż przed wejściem do zakrystii, po lewej, „Popiersie Antonio Cepparelli” – Gian Lorenzo Bernini (1622 r.), a po prawej „Popiersie Antonio Coppola” – Pietro Bernini (1614 r.)
w niszy nad wejściem do zakrystii „San Giovannino” – Mino del Reame (ok 1500 r.)
na ścianie po lewej tablica pamiątkowa z „popiersiem Klemensa XII” – (1750 r.)
kaplica 4) „Pokutujący San Girolamo” – Santi di Tito (1599 r.)
„S. Girolamo piszący Wulgatę” – (1599 r.)
„Budowa kościoła ilustrowana przez Michała Anioła”Passignano (1599 r.)
Na ostatnim pilastrze po prawej stronie „monumentalny pomnik Francesca Caldarini Pecori Riccardi” – Ercole Antonio Raggi
W transepcie po prawej stronie:
„Męczeństwo ss. Cosmy i Damiana” – Salvatore Rosa (1669 r.)
w dwóch niszach po bokach „Popiersie Ottaviano Acciaioli” – Ercole Ferrata oraz „Popiersie arcybiskupa Ottaviano Corsini” – Alessandro Algardi
W kaplicy po prawej stronie ołtarza głównego „Madonna z Dzieciątkiem” – fresk z XV w.

Wnętrze koscioła San Giovanni dei Fiorentini na via Giulia
Wnętrze kościoła San Giovanni dei Fiorentini

W prezbiterium ołtarz główny – dzieło Francesco Borrominiego (1640 r.), w którym widzimy „Chrzest Jezusa” – dzieło Raggi (1669 r.).
Po prawej stronie ołtarza „Monumentalny pomnik Orazio Falconieri i Ottavii Sacchetti” – Domenico Guidi; po lewej stronie ołtarza „Monumentalny pomnik kard. Lelio Falconieri” – Ercole Ferrata
W kaplicy po lewej stronie prezbiterium krucyfiks z brązu – dzieło Prospero Bresciano. Tuż obok, we wnęce ściennej, wykonana z brązu – stopa Marii Magdaleny.  Jest to brązowy relikwiarz w kształcie stopy zawierający w środku prawdziwą stopę Marii Magdaleny. Według jednej wersji Maria Magdalena zmarła w Efezie. Kiedy doszło do najazdy tureckiego na to miasto cesarz bizantyjski Leon VI chroniąc jej ciało wywiózł ją do Konstantynopola. Jednak tam też nie było bezpiecznie. W 1204 roku został on złupiony przez krzyżowców. Znów udało się wywieźć ciało Marii Magdaleny. Tym razem ukryto ją we Francji. Jednak kiedy przejeżdżała przez Rzym papież nakazał odciąć jej stopę i umieścił ją w srebrnym relikwiarzu wykonanym przez Benedetto Celliniego. Ustawiono ją w jednej z okrągłych kaplic witających pielgrzymów przed wejściem na Most św. Anioła. W 1527 r. wyburzono kaplice a relikwię przeniesiono do kościoła S. Giovanni dei Fiorentini przy via Giulia odcinając wtedy mały palec Marii Magdaleny i wysyłając go do Mantui. Wtedy też stopę włożono do nowego, brązowego relikwiarza. Schowano ją w podziemiach i o niej zapomniano. Dopiero w 2000 r. odnaleziono niespodziewanie relikwiarz. Od 2012 r. możemy go oglądać w tym miejscu. Widać dokładnie pieczęć z czasów ostatniego plombowania. Inna teoria mówi, że Maria Magdalena nie zmarła w Efezie. Uciekła przez prześladowaniami do Francji i ukrywała się w opactwie Saint – Maximin – la – Sainte – Baume, gdzie po dziś znajduje się sarkofag świętej. Wewnątrz zachowana jest jej czaszka, szkielet niestety zaginął w czasie Rewolucji Francuskiej. A jej stopę do Rzymu przywieźć miał ponoć jakiś francuski mnich. Jaka jest prawda? Nikt tego nie wie 🙂

Ołtarz Borrominiego w kościele San Giovanni dei Fiorentini na via Giulia
Z lewej strony ołtarz główny Borrominiego; z prawej kaplica na prawo od prezbiterium
Stopa świętej Marii Magdaleny w Rzymie
Z lewej – kaplica z krucyfiksem; z prawej – stopa Marii Magdaleny

W transepcie po lewej stronie, w ołtarzu – „Święta Maria Magdalena” – dzieło przypisywane Baccio Ciapri lub Astolfo Pertazzi.
Nawa po lewej stronie:
na ostatnim pilastrze „Pomnik monumentalny Girolamo Samminiati” Della Valle (1733 r.), a na przeciwko „Pomnik monumentalny Alessandro Gregorio Capponi” – (1746 r.)
kaplica 5) „Św. Franciszek z Asyżu” – Santi di Tito (1585 r.); freski są dziełem Nicolò Circignani (1583 – 1585 r.)
kaplica 4) „Św. Antoni opat” – Agostino Ciampelli (1612 r.); freski są dziełem Antonio Tempesta
kaplica 3) „Kazanie Św. Jana Chrzciciela” – G.B. Naldini
kaplica 1) „Św. Sebastian i pobożne kobiety” – G.B. Vanni (1626 r.)
Nad głównym wejściem organy z 1673 roku.
W kościele tym został pochowany Francesco Borromini, który w 1667 r. popełnił samobójstwo przebijając się zdjętą ze ściany szpadą.

Grób Borrominiego w Rzymie
Grób Borrominiego w kościele San Giovanni dei Fiorentini

Kościół San Giovanni dei Fiorentini jest chyba jedyną świątynią w Rzymie, gdzie podczas mszy mile widziane są zwierzęta!
Został wyniesiony do statusu kościoła parafialnego przez papieża Piusa X w dn. 24 października 1906 r.
Benedykt XV w 1918 r. odznaczył go tytułem Bazyliki Mniejszej.
Kościół jest otwarty dla zwiedzających w godzinach od 7.30 do 12.30 oraz od 16 do 19.
To był ostatni obiekt na naszej dzisiejszej trasie. Via Giulia nie leży na popularnym turystycznym szlaku, rzadko można tu spotkać zorganizowane grupy oprowadzane przez przewodnika. A szkoda, bo jak mieliśmy okazję się przekonać, jest to bardzo ciekawy zakątek Rzymu.
Życzę wszystkim miłego dnia i do zobaczenia na kolejnym spacerku 🙂

* od słowa „mercato” – z wł. „targ”
** z wł. „tyłeczek”, „dupcia”
*** z wł. „Już wystarczy! Wyglądasz jak maszkaron na via Giulia!”
**** Sokoła mieli w herbie Falconieri. „Falcone” – z wł. „sokół”

Bibliografia:

  • Luigi Salerno, Luigi Spezzaferro e Manfredo Tafuri, Via Giulia: una utopia urbanistica del 500, Roma, Staderini, 1973;
  • C. Rendina, Le Chiese di Roma, Newton & Compton Editori, Milano 2000;
  • Mauro Quercioli, Rione VII Regola, in AA.VV, I rioni di Roma, Newton & Compton Editori, Milano 2000;
  • Paolo Mancini, S. Maria del Suffragio, da Alma Roma n. 19 1978;
  • Roma Sacra. Guida alle chiese della città eterna, Roma, Elio De Rosa, 2000;
  • Giorgio Carpaneto, I palazzi di Roma, Roma, Newton & Compton, 2004;

10 odpowiedzi do artykułu “Spacer po via Giulia

  1. wmakles

    Dzięki fajna stronka , powiem ci ze na własną rękę bylem w październiku i większość tego co opisane widzieliśmy 🙂 byłem tydzień i w ostatnie 2 dni po przebyciu tych najbardziej polecanych miejsc z pierwszych kart przewodników , pozostały nam takie perełki jakie wlasnie TU opisujesz . Dobra robota , Dziękuje i Pozdrawiam Wojciech

  2. zagubieniwrzymie Autor

    Dziekuje za miłe słowa. Jednak prawdziwe perełki pojawią się dopiero za jakiś czas, kiedy wyjdziemy już poza mury miejskie. Zobaczymy miejsca, których nie odwiedza prawie żaden turysta. Np. przepiękne, bajkowe Coppedè 🙂
    Pozdrawiam

  3. ania

    Świetne! Z Via Giulia pamiętam jeszcze nieziemska aptekę z przepięknym belkowaniem sufitu. Ale pewnie nie było to nic nadzwyczajnego, skoro Pan tego nie opisał. Nic nadzwyczajnego czasowo, ale za to jak urokliwe! Po lewej stronie już pod koniec via Giulia.

  4. ania

    Gapa jestem! To oczywiście nie Via Giulia. Podobało mi się belkowanie pierwszego piętra na Via dei Bancchi vecchio 22, w Palazzo dei Pupazzi. Apteka na dole jest. A pokręciłam, bo szłam Via GIulia i przeszłam na Via dei Bancchi Vecchio w poszukiwaniu kamiennej tablicy informującej o granicy miast z czasów Klaudiusza. I zachwycił mnie Palazzo dei Pupazzi. Przepraszam za zamieszanie.
    Mam prośbę do Pana. Oglądałam odcinki programu o starożytnym Rzymie, gdzie prof. Mary Beard odwiedza katakumby. Ale była tam też ogromna sala w katakumbach z mnóstwem nisz. Po kilkanaście nisz w pionie. Gigant! Gdzie to jest? W katakumbach Domitylli, Pryscylli? Ja byłam tylko w katakumbach u Agnieszki za Murami, ale skończyło się niefajnie, bo ciasne przestrzenie źle na mnie wpłynęły. Ale marzy mi się odwiedzenie tej gigantycznej sali pochówkowej. Tylko gdzie??? Proszę o pomoc. Gdzie to jest?
    Pozdrawiam
    Ania

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Witam. Jeśli poda mi Pani link do tego filmu i zobaczę tą salę wtedy Pani powiem gdzie się znajduje 🙂 🙂

  5. ania

    A swoją drogą, czy Borromini nie miał jakich problemów? Obejrzałam prawie wszystko co jest w Rzymie jego dziełem i naprawdę facet miał problemy. Oczywiście, to rzecz gustu, ale te jego falistości i wklęsłości są psychodeliczne. Bernini jednak miał w sobie większy spokój, ład. Jego Apollo i Psyche jest nieziemski!!! Oglądałam chyba godzinę obchodząc rzeźbę ze 40 razy dookoła. Strażnik dziwnie na mnie patrzył. Szkoda, że Villa Borghese można być jednorazowo tylko 2 godziny. Bo to jest cud sztuki, a nie zwyczajne dzieło. Może wieżyczki na Panteonie (dziś nieistniejące) mu nie wyszły, ale jednak Bernini to Bernini. Borrominiego mi trochę żal. Bezsprzecznie wielki talent, ale nie trafił na swój czas. Gdyby papieże byli mu przychylni i gdyby więcej zarabiał. A tak… Zraniona wielokrotnie duma i brak docenienia jego psychodelicznych wizji zrobił swoje.

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Haha a mnie się nawet podobają te „krągłości Borrominiego” 😛
      Bernini stał się wielki bo był artystą papieskim. Borromini miał zawsze pod górkę.
      Wiele rzeczy Berniniemu nie wyszło, tylko o tym się nie mówi 🙂 Np chciał zamknąć plac św. Piotra trzecią kolumnadą całkiem zasłaniając widok na bazylikę. Na szczęście do tego nie doszło. Chciał przenieść kolumnę Trajana i ustawić ją tuż obok kolumny Aureliusza. Na szczęście do tego też nie doszło 🙂 Ale nie można zaprzeczyć że „Bernini wielkim architektem był” 😛

      1. ania

        No i jeszcze chyba były wieżyczki nad zegarami na bazylice w watykanie. Ale teren się zapadał i trzeba je było usunąć. To musiało wyglądać brrrr… To prawda, że sporo mu nie wyszło, ale to co wyszło… Zwłaszcza rzeźny w marmurze są wg mnie przepiękne. Żyją, niemal widać oddech postaci. Z pewnością jednak Borrominiemu nie można tez odmówić talentu. To co zrobił ze skrawkiem ziemi projektując kościół San Carlo alle Quattro Fontane naprawdę zdumienia. To sklepienie kopuły! I krużganki tak subtelne i kameralne. Emocjonalne. Trudno się tam nie wzruszyć, zwłaszcza, gdy ktoś zna życia Borrominiego. Śliczne, szczególnie gdy wpada światło słoneczne. Podobno kościół zajmuje tyle miejsca ile jedna z kolumn podtrzymujących bazylikę watykańską. Jakoś nigdy nie mogłam w to uwierzyć. Czy to prawda?
        Ale zawsze warto pójść do Santa Maria Maggiore i podumać nad grobem Berniniego, a potem spacerkiem do San Giovanni dei Fiorentini żeby pokłonić się Borrominiemu przy jego grobie. No świetni byli!

        1. zagubieniwrzymie Autor

          A o tym nie słyszałem, że kościół na Kwirynale zajmuje tyle miejsca co – może nie kolumna ale filar, podtrzymujący kopułę bazyliki św. Piotra. Faktycznie patrząc na grubość filarów, może być to prawda 🙂
          Co do grobu Berniniego, nie do końca pewnym jest, że leży on w S. Maria Maggiore. Owszem jest grobowiec rodu Bernini ale nie ma żadnej wzmianki, że tam pochowano również GianLorenzo. Możemy się tego jedynie domyślać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *