Zagubieni w Rzymie

Spacer po Cesarskich Forach

zzz2

W dniu dzisiejszym czeka nas krótki lecz obfitujący w ciekawe zabytki spacer po Forach Cesarskich. Zaczniemy go w miejscu, w którym zakończyliśmy nasz trzeci spacer po Polach Marsowych, czyli na placu Piazza Venezia, tuż u wylotu ulicy via del Corso.
Piazza Venezia to jeden z najsłynniejszych placów Rzymu, położony jest u stóp wzgórza zwanego Kapitolem. Krzyżuje się na nim aż 5 najważniejszych ulic centralnej części miasta. Pierwsze zabudowania pojawiły się tu w XV wieku, jednak obecny wygląd placu to efekt rozbiórki i przebudowy jaka dokonała się tu pod koniec XIX w. oraz na początku XX w., w związku z budową Palazzo Vittoriano, o którym opowiemy sobie za chwilę. Za ostateczny wygląd placu odpowiada architekt Giuseppe Sacconi.

Piazza Venezia, widok z Palazzo Vittoriano

Piazza Venezia, widok z Palazzo Vittoriano

Plac bierze swą nazwę od stojącego tu budynku – Palazzo Venezia. Wbrew pozorom nie jest to ten biały monument rzucający się w oczy natychmiast po wejściu na plac. Palazzo Venezia stoi po zachodniej stronie.

Palazzo Venezia

Palazzo Venezia

Zbudowany został w latach 1455-1467 na zlecenie weneckiego kardynała Pietro Barbo (późniejszego papieża Pawła II). Do jego budowy wykorzystano trawertyn pobrany z Koloseum oraz z Teatru Marcellusa. Nie mamy pewności co do nazwiska architekta, który zaprojektował jeden z pierwszych i najważniejszych budynków renesansowych w Rzymie. Przypisuje się go Leon Battista Alberti. Wymieniane są jednak i inne nazwiska: Giuliano a Maiano (jego są na pewno główne drzwi budynku), Bernardo Rossellino oraz Francesco del Borgo (architekt papieża Mikołaja V), za którym to opowiada się coraz więcej młodych historyków sztuki badających historię Pałacu Weneckiego. Na przestrzeni wieków pałac używany był jako rezydencja papieska (do połowy XVI wieku), później jako siedziba Ambasady Republiki Weneckiej a od roku 1797 jako siedziba Ambasady Austrii i od 1867 Austro-Węgier. W 1916 roku budynek przeszedł w ręce państwa włoskiego. 16 września 1929 roku osiadł tu Benito Mussolini. To z balkonu tego budynku wygłaszał swe przemówienia do ludu. Obecnie w pałacu mieści się Muzeum Narodowe prezentujące kolekcję zgromadzoną przez papieża Pawła II a także terakotowe rzeźby GianLorenzo Berniniego. Poza tym wnętrza goszczą Bibliotekę Archeologii i Historii Sztuki. Pałac ten jest świetnym przykładem stylu architektonicznego opracowanego na początku rzymskiego renesansu.

Palazzo delle Assicurazioni Generali

Palazzo delle Assicurazioni Generali

Po przeciwnej stronie mieści się prawie bliźniaczy budynek zwany Palazzo delle Assicurazioni Generali, zbudowany w latach 1906-1911 w miejscu wcześniej stojącego tu domu, w którym w XVI wieku mieszkał sam Michał Anioł i w którym zmarł w 1564 r. Obecny obiekt zaprojektowali Arturo Pazzi, Alberto Manassei oraz Guido Cirilli. Jak łatwo zauważyć fasada pałacu powtarza cechy Palazzo Venezia. W centralnej części elewacji widzimy płaskorzeźbę przedstawiającą „Lwa św. Marka” pochodzącą z XVI w., pobraną z murów obronnych miasta Padwa. Warto w tym miejscu rozwinąć temat „symboli Ewangelistów”. Ich źródłem jest wizja Ezechiela (1,1-14) oraz wizja św. Jana (4,8-8) w Apokalipsie. Jednak analogii tych symboli możemy doszukać się już w starożytnej Babilonii. Bardzo ważne dla nich były konstelacje gwiazd oznaczające bóstwa opiekujące się czterema stronami świata: konstelacja Byka, Lwa, Orła i Człowieka. W II wieku stały się one symbolami Ewangelistów dzięki św. Ireneuszowi. Lew św. Marka symbolizuje Chrystusa Zmartwychwstałego, zgodnie ze słowami Apokalipsy: „I mówi do mnie jeden ze Starców < <Przestań płakać. Oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, Odrośl Dawida, tak że otworzy księgę i siedem jej pieczęci>>” (Ap. 5,5). Ponadto Ewangelia św. Marka zaczyna się od pobytu św. Jana Chrzciciela na pustyni, która kojarzyła się wówczas właśnie z lwem.

Trzecim, największym monumentem, który zainteresuje nas na tym placu jest Palazzo Vittoriano.

Palazzo Vittoriano

Palazzo Vittoriano

Jego nazwa odwołuje się do króla zjednoczonych Włoch – Victorio Emanuele II. Po śmierci króla Vittorio Emanuele II w 1878 roku nazwano go Ojcem Ojczyzny i postanowiono wznieść mu pomnik. W 1880 r. ogłoszono konkurs na projekt monumentu, który wygrał Henri – Paul Nenot. Nie zrealizowano go jednak gdyż nie doszło do porozumienia w sprawie lokalizacji tegoż obiektu. Dwa lata później rozpisano kolejny konkurs, tym razem podając dokładne wskazówki, a mianowicie: kompleks miał się opierać o północne zbocze wzgórza Kapitol, miał znajdować się dokładnie na wprost ulicy via del Corso i być widoczny w chwili wjazdu do miasta przez północną bramę czyli aż z placu Piazza del Popolo, miał go zdobić konny pomnik króla którego architektoniczne tło miało mieć długość minimum 30 metrów i wysokość minimum 29 metrów i zakrywać znajdujące się za nim budowle. Czas trwania konkursu wynosił 1 rok. Napłynęło 98 prac, zwyciężył projekt architekta z regionu Marchia – Giuseppe Sacconi. Inspiracją dla niego był ołtarz w Pergamonie oraz świątynia Fortuny Primigenii w Palestrinie (miasto we Włoszech, w regionie Lazio). Początkowo materiałem budowlanym miał być trawertyn, podjęto jednak decyzję o wykorzystaniu białego marmuru z Botticino, który bardziej przypominał oryginalny materiał używany przez starożytnych Rzymian do budowy okazałych monumentów. Aż po dziś dzień obiekt ten jest największą na świecie budowlą powstałą z tegoż właśnie marmuru! 22 marca 1885 roku w obecności króla Umberto I (syna zmarłego już wówczas Vittorio Emanuele II) wmurowano kamień węgielny. Rozpoczęto od przygotowania placu co wiązało się z wieloma wyburzeniami stojących tu obiektów. Dokonano ich w latach 1885 – 1888, zniszczono wtedy między innymi średniowieczną wieżę papieża Pawła III, łuk św. Marka oraz krużganki klasztoru Ara Coeli. Podczas prac przy fundamentach odkryto tu mnóstwo tuneli oraz kamieniołom, z tego względu koszt budowy wzrósł z planowanych 9 milionów lirów aż do 30 milionów! Umocnione podziemia używane były podczas II wojny światowej jako schron. Podczas prac odnaleziono tu również fragmenty Murów Serwiańskich oraz szczątki mastodonta (mamuta). Konny pomnik króla powstał w 1889 roku wg proj. Enrico Chiaradia, poprawiono go odrobinę w roku 1911 (Emilio Gallori). Po śmierci Sacconi w roku 1905, prace kontynuowali architekci Gaetano Koch, Manfredo Manfredi, Pio Piacentini oraz Guido Cirilli. Budowa dobiegła końca w 1911 roku a odsłonięcie pomnika odbyło się 4 czerwca 1911 r., w obecności rodziny królewskiej oraz premiera Włoch Giovanni Giolitti i 6000 burmistrzów z całych Włoch. W 1921 roku pochowano tu Nieznanego Żołnierza, od tego momentu obiekt jest również Grobem Nieznanego Żołnierza. Ostatnie poprawki architektoniczno – dekoracyjne wykonano w latach 1924 – 1927 umieszczając tu statuę bogini Romy oraz Rydwan Jedności i Wolności. W 1935 r. król Vittorio Emanuele III (syn Umberto I) tworzył tu Museo Centrale del Risorgimento czyli Muzeum Zjednoczenia Włoch. W 1969 r. budynek został uszkodzony podczas zamachu terrorystycznego. Zamachowcy zdetonowali tu wówczas dwie bomby – jedną przed Grobem Nieznanego Żołnierza a drugą z boku, przed wejściem do Muzeum Zjednoczenia Włoch. Szkody były tak duże, że obiekt zamknięto i otworzono go dopiero po zakończeniu prac remontowych w 1997 roku. Budynek ten do dnia dzisiejszego wywołuje sprzeczne reakcje. W latach ’40 XX wieku uznawano go za wspaniały przykład sztuki nowoczesnej oraz symbol narodowy. W latach ’70 i ’80 XX wieku zaczęto go dość ostro krytykować. Dziennikarze i pisarze nazywali go „tortem weselnym”, „fortepianem” lub „maszyną do pisania”. Krytykowano nie tylko jego wygląd ale też materiał, z którego został zbudowany – okazało się bowiem, że marmur z Botticino jest zbyt jasny w stosunku do marmuru antycznego. Dziś zdania na temat Palazzo Vittoriano są podzielone. Turyści są zachwyceni, mieszkańcy Rzymu patrzą jednak na niego mniej przychylnym okiem.

Czas skupić się na wyglądzie monumentu. Obiekt ma 81 metrów wysokości oraz 135 metrów długości a jego powierzchnia wynosi 17000 metrów kwadratowych. Jest pełen detalu i zawiera mnóstwo symboli i odwołań do historii nie tylko Rzymu ale całego państwa włoskiego. Zdobią go między innymi symbole roślinne: palma (symbol zwycięstwa), dąb (siła), wawrzyn (zwycięski pokój), mirt (ofiara) i oliwka (zgoda). W czerwcu 2011 roku turystom udostępniono taras widokowy znajdujący się na szczycie budynku. Można się tam dostać windą lub pieszo, pokonując 196 schodów. Wstęp jest niestety płatny ale zapierający dech w piersiach widok na Rzym rekompensuje stratę finansową.

Taras widokowy na szczycie Palazzo Vittoriano

Taras widokowy na szczycie Palazzo Vittoriano

Do pałacu wiodą schody poprzedzone propylonem (monumentalną bramą o jednym przejściu, wywodzącą się ze starożytnej Grecji), które prowadzą na pierwszy taras (tu wejście jest bezpłatne). Propylen składa się z dwóch elementów. Na lewo od schodów widzimy pierwszy z elementów z grupą posągów symbolizujących „Myśl” autorstwa Giulio Monteverde. Po prawej element drugi z grupą przedstawiającą „Akcję” – dzieło Francesco Jerace. Widzimy tu też dwa skrzydlate lwy (Giuseppe Tonnini) oraz dwa posągi Wiktorii na kolumnach (symbole zwycięstwa) autorstwa Edoardo Rubino. Na szczycie schodów znajduje się pierwszy taras zwany Ołtarzem Ojczyzny. W jego centralnej części mieści się Grób Nieznanego Żołnierza. Ponad nim rzeźba bogini Romy, a po jej bokach widzimy alegorie. Po lewej symbole triumfu pracy: „Hodowla”, „Zbiory”, „Żniwa” i „Nawadnianie”. Ponadto „Uskrzydlony Geniusz Pracy” i „Przemysł”. Po prawej stronie bogini zauważamy symbole triumfu partiotyzmu: „Trzy kobiety niosące rzymskie wieńce laurowe”, „Geniusz Miłości Ojczyzny”, „Kocioł świętego Ognia Ojczyzny”. Na tarasie tym odnajdziemy również marmurowe grupy rzeźb symbolizujące włoskie ideały:
„Siła” – dzieło Augusto Rivalta
„Zgoda”Ludovico Pogliaghi
„Poświęcenie”Leonardo Bistolfi
„Prawo”Ettore Ximenes
Powyżej mieści się drugi taras, do którego prowadzą symetrycznie umieszczone rampy schodowe. Taras ten nie jest niestety dostępny dla zwiedzających. Znajduje się tam konny pomnik króla Vittorio Emanuele II, na cokole którego widzimy rzeźby symbolizujące miasta, które na przestrzeni dziejów były siedzibami władz włoskich. Owe posągi niewiast reprezentują zatem: Turyn, Wenecję, Palermo, Mantuę, Urbino, Neapol, Genuę, Mediolan, Bolonię, Rawennę, Pizę, Amalfi, Ferrarę i Florencję. Ich autorem jest Eugenio Maccagnani. Posąg króla wykonał Enrico Chiaradia. Ma on 12 metrów wysokości, 10 metrów długości i waży 50 ton.

Konny posąg króla Vittorio Emanuele II

Konny posąg króla Vittorio Emanuele II

Ołtarz Ojczyzny zdobi ponadto 16 innych posągów znajdujących się u góry ponad kolumnadą. Symbolizują 20 włoskich regionów. Każdy z nich wykonany został przez innego artystę pochodzącego z danego regionu. Wymienić tu zatem możemy:
– Piemont i Dolina Aosty – Pier Enrico Astorri
– Lombardia – Emilio Bissi
– Wenecja Euganejska, Trydent-Górna Adyga i Friuli Wenecja-Julijska – Paolo Bartolini
– Liguria – Antonio Orazio Quinzo
– Emilia-Romania – Mauro Benini
– Toskania – Italo Griselli
– Marchia – Giuseppe Tonnini
– Umbria – Elmo Palazzi
– Lacjum – Adolfo Pantaresi
– Abruzja i Molise – Silvio Sbricoli
– Kampania – Gaetano Chiaromonte
– Apulia – Francesco Pifferetti
– Basilicata – Luigi Casadio
– Kalabria – Giuseppe Nicolini
– Sycylia – Michele Tripisciano
– Sardynia – Luigi Belli
Powyżej drugiego tarasu znajduje się tzw. sommoportico czyli wielka kolumnada koryncka, lekko zakrzywiona, umieszczona pomiędzy dwoma propylejami (w architekturze starożytnej Grecji to monumentalne budynki bramne na planie prostokąta z kolumnami, prowadzące zwykle do wielkich swiątyń).

Fragment sommoportyku z widocznym westybulem i propylejem

Fragment sommoportyku z widocznym westybulem i propylejem

Na froncie widać łacińskie inskrypcje: „PATRIAE UNITATI” czyli „Jedność Ojczyzny” oraz „CIVIUM LIBERTATI” czyli „Wolność Obywateli”. Każdy z propylejów zwieńczony jest rydwanem – tzw. kwadrygą – wykonanym z brązu. Umieszczono je tutaj w 1927 roku. Autorem kwadrygi symbolizującej „Jedność Ojczyzny” jest Carlo Fontana, tej drugiej zaś Paolo Bartolini. Na obydwu kwadrygach stoją posągi Wiktorii. Do tego po lewej pozowała modelka Rosalia Bruni, jednak tradycja rzecze inaczej. Otóż ponoć twarz Wiktorii jest wizerunkiem arystokratki Victorii Colonna, księżnej Sermoneta.

Jedna z kwadryg na Palazzo Vittoriano

Jedna z kwadryg na Palazzo Vittoriano

W propylejach mieszczą się tzw. westybule czyli przedsionki, zdobione mozaikami. Przedsionek lewy dekorował Giulio Bargellini. Widzimy tam następujące przedstawienia:
„Wiara” – reprezentowana jest przez ludzi, którzy poświęcają swoje dzieci dla kraju
„Moc” – reprezentowana przez wojownika, który towarzyszy młodzieńcowi spotykającemu się z ukochaną
„Praca” – reprezentowana przez rodzinę rolników spotykających się po całym dniu pracy w polu
„Mądrość” – reprezentowana przez nauczyciela siedzącego na katedrze przed swymi studentami.
Dekoracją prawego westybulu zajął się Antonio Rizzi. Dostrzec tam możemy takie oto alegorie:
„Prawo” – alegoria cnót: Sprawiedliwości, Mądrości, Bogactwa, Roztropności, Umiarkowania, Męstwa
„Wartość”
„Pokój” – reprezentowany przez kobietę trzymającą snop pszenicy
„Unia”
Drzwi prowadzące z westybuli do sommoportyku zdobione są alegoriami:
„Architektura” i „Muzyka” – dzieła Antonio Garella (westybul lewy)
„Malarstwo” i „Rzeźba” – dzieła Lio Gangeri (westybul prawy).
Wnętrze sommoportyku zaprojektowane przez Gaetano Koch charakteryzuje się marmurową posadzką, piękną polichromią oraz kasetonowym sufitem. Cała górna część nazywana jest „Sufitem Nauk” gdyż mieszczą się na nim rzeźby z brązu autorstwa Giuseppe Tonnini w postaci panoplii (motywów dekoracyjnych złożonych z fragmentów uzbrojenia – tu widzimy tarcze, zbroje, halabardy, włócznie, flagi, strzały, kołczany) oraz alegorii nauk (kobiece postaci reprezentujące geometrię, chemię, fizykę, geologię, mechanikę, medycynę, astronomię, geografię). Wiktorie, które widzimy na kolumnach triumfalnych przed propylejami stworzone zostały przez Nicola Cantalamessa Papotti, Adolfo Apollini, Mario Rutelli i Arnaldo Zocchi w 1911 roku. Stoją na wysokości 3,7 m.

Jedna z Wiktorii Pałacu króla Vittorio Emanuele

Jedna z Wiktorii Pałacu króla Vittorio Emanuele

W dolnej części pałacu, po obu stronach schodów prowadzących na pierwszy taras znajdują się Fontanny Dwóch Mórz. Ta po lewej z figurą wyciągającą rękę na wschód i lwem św. Marka – projekt Emilio Quadrelli – symbolizuje Adriatyk.

Fontanna Adriatyku

Fontanna Adriatyku

Po prawej zaś, z figurą syreny Parthenope (symbolem miasta Neapol) i wilczycą rzymską – projekt Pietro Canonica – symbolizuje Morze Tyrreńskie.

Fontanna Morza Tyrreńskiego

Fontanna Morza Tyrreńskiego

W ten sposób pomnik otoczony jest wodą tak, jak półwysep Apeniński, na którym leżą Włochy, otoczony jest morzami.
Na prawo od Fontanny Adriatyku widać fragment jakiejś budowli. To pozostałości grobowca Gajusza Publiusza Bibulo z I wieku p.n.e.!

Fragmenty grobowca Bibulo z I wieku p.n.e.

Fragmenty grobowca Bibulo z I wieku p.n.e.

Był on edylem plebejskim czyli urzędnikiem przydzielonym do pomocy trybunom. W centrum widzimy zachowany fragmentarycznie otwór wejściowy z niewielkim fragmentem fryzu u góry oraz napisem: „C(aio) PUBLICIO BIBULO EAD(ili) PL(ebis) HONORIS/VIRTUTISQUE CAUSSA SENATUS/CONSULTO POPULUSQUE IUSSU LOCUS/MONUMENTO QUO IPSE POSTEREIQUE/EIUS INFERRENTUR PUBLICE DATUS EST”. Napis ten mówi: „W uznaniu zasług oraz wartości Gajusza Publiusza Bibulo, decyzją Senatu i ludu Rzymskiego oddano te grunty publiczne na potrzebę grobu, gdzie on i jego bliscy będą spoczywali”.
Wnętrza pałacu skrywają zasoby Centralnego Muzeum Zjednoczenia Włoch prezentujące historię zjednoczenia państwa, historię Republiki Rzymskiej, aneksji Rzymu do Włoch oraz pamiątki po takich personach jak Cavour, Mazzini czy Garibaldi. Oprócz muzeum mieści się tu też tzw. Sanktuarium Flagi gdzie gromadzi się flagi różnych jednostek militarnych, a także instytucji wojskowych i innych jednostek zbrojnych, między innymi:
– Esercito Italiano – Piechota
– Aeronautica Militare – Lotnictwo
– Marina Militare – Marynarka Wojenna
– Polizia dello Stato – Policja Państwowa
– Polizia Penitenziaria – Służba Więzienna
– Corpo Ferestale dello Stato – Państwowa Straż Leśna
– Guardia di Finanza – Policja Gospodarcza
Łącznie oglądać tu możemy 697 flag.

Do Placu Weneckiego przylegają trzy inne małe place: Piazza D’Aracoeli, który omówimy sobie podczas innego spaceru, Piazza di Foro Traiano którym zajmiemy się za chwilę, a także Piazza di S. Marco mieszczący się za budynkiem Palazzo Venezia. Głównym obiektem na tym placu jest bazylika di S. Marco Evangelista al Campidoglio stanowiąca kościół narodowy dawnej weneckiej społeczności w Rzymie.

Fasada bazyliki S. Marco oraz jej nawa główna

Fasada bazyliki S. Marco oraz jej nawa główna

Bazylika, dedykowana św. Markowi Ewangeliście, powstała w 336 roku, na zlecenie papieża Adriana I i przebudowana została w 833 roku za czasów papieża Grzegorza IV. W większości świątynia zachowuje swój wygląd z IX wieku. W 1154 roku dodano do niej dzwonnicę a podczas restauracji w latach 1465-1470, za czasów papieża Pawła II, zbudowano tu tzw. Loggię Błogosławieństw. Wtedy też pokryto dach ołowiem z wygrawerowanymi insygniami papieskimi, dodano strop kasetonowy w nawie głównej (również z herbem papieskim oraz lwem św. Marka). Wzbogacono też bazylikę o szereg nagrobków ustawionych w nawach bocznych. W latach 1654-1657 podjęto prace mające na celu przywrócenie oryginalnego średniowiecznego wyglądu kościoła. W latach 1735-1750 zbarokizowano natomiast jego wnętrze. Fasada bazyliki składa się ze wspomnianej już Loggi Błogosławieństw zaprojektowanej przez Leon Battista Alberti, choć niektórzy historycy sztuki nie zgadzają się z tą proweniencją uważając, iż jest to projekt Francesco del Borgo (najprawdopodobniej jest to jednak błędna teza). Loggia zbudowana jest z marmuru pobranego z Koloseum oraz z Teatru Marcellusa. Do bazyliki wchodzi się przez piękny portal zwieńczony figurą św. Marka Ewangelisty dłuta Isaia di Pisa. Wnętrze, choć wyraźnie barokowe, prezentuje jednak pewne elementy wczesnośredniowiecznej bazyliki.
Jest trójnawowe, z 4 ołtarzami po bokach. Posadzka pochodzi z XVII wieku, zawiera jednak fragmenty poprzedniej posadzki z XV wieku, wzorowanej na tych tworzonych przez braci Cosmatich. Na ścianach nawy głównej, po prawej stronie widzimy „Historie świętych Abdona i Sennen”, po lewej zaś „Historie papieża św. Marka”. Oprócz tego mieści się tu też studnia z IX wieku. Zwiedzanie zaczynamy od ważniejszych elementów nawy prawej:
kaplica 1) „Zmartwychwstanie” autorstwa Palma Młodszy
kaplica 2) „Madonna z Dzieciątkiem i świętymi”Louis Cousin
kaplica 3) „Adoracja Trzech Króli”Carlo Marata. Mieści się tu też pomnik kardynała Cristoforo Vidman – dzieło Cosimo Fancelli oraz pomnik kardynała Francesco Erizzo wykonany przez Francesco Marrata.
Z boku schodów prowadzących do prezbiterium widzimy tombę Leonardo Pesaro autorstwa Antonio Canova.
Po prawej stronie ołtarza (koniec nawy prawej) mieści się Kaplica Najświętszego Sakramentu zaprojektowana w 1656 roku przez Pietro da Cortona, nieznacznie przebudowana w latach 1740-1741 przez Barigioni dla kardynała Querini. Widzimy tu dzieło Melozzo z Forli „Papież św.Marek”. Kopuła zdobiona jest stiukami Ercole Ferrata i Luca Fancelli.
W prezbiterium z konfesją projektu Barigioni mieści się granitowa tomba z ciałami papieża św. Marka oraz świętych Abdona i Sennen.

Ołtarz główny bazyliki św. Marka

Ołtarz główny bazyliki św. Marka

Posadzka typu cosmatesca pochodzi z roku 1478. W absydzie z IX wieku widzimy mozaiki Grzegorza IV (IX wiek) z przedstawieniem „Chrystusa z papieżem św. Markiem” i „Świętych Agapita i Agnieszkę” (po prawej stronie) oraz „Święci Felicissimus, Marek Ewangelista i Grzegorz IV ofiarujący model kościoła” (po lewej stronie) a także „Chrystus i apostołowie” w formie Baranka i Owiec (powyżej). W łuku absydy dostrzegamy „Chrystusa, św. Piotra, św. Pawła oraz symbole Ewangelistów”. Ponad chórem projektu Barigioni znajduje się medalion z brązu z portretem papieża Pawła II (1735 r.). Po bokach lunety Borgognone,w centrum zaś fresk Giovanni Francesco Romanelli „Gloria św. Marka Ewangelisty”.
Po lewej stronie ołtarza (koniec nawy lewej) znajduje się Kaplica Capranica z trzema malowidłami Pier Francesco Mola.
Pod ołtarzem głównym znajduje się korytarz typu ambitowego wydrążony w oryginalnych murach pierwszego kościoła!

Podziemne obejście w murach starej bazyliki

Podziemne obejście w murach starej bazyliki

Przejdźmy do najważniejszych elementów nawy lewej:
kaplica 4) „Św. Michał”Pier Francesco Mola
kaplica 3) „Cud św. Dominika”Baccio Ciapri. Po bokach „Św. Franciszek”Lazzaro Baldi oraz „Św. Mikołaj”Ciro Ferri
kaplica 2) widzimy tu marmurowy relief Antonio d’Este oraz pomnik kardynała Marcantonio Bragadin – dzieło Alessandro Vitale i Lazzaro Morelli.
Kaplica 1) To baptysterium z freskami przypisywanymi Carlo Maratta.

W zakrystii przechowywany jest „Krucyfiks” oraz fragment fresku z końca XIII wieku. Ponadto zobaczymy tu też „Św. Marek Ewangelista” autorstwa Melozzo z Forli, „Św. Marcin”Romanelli, „Adoracja Trzech Króli”Baldi oraz „Święta rodzina”Trophime Bigot.

Przejdźmy teraz na przeciwległy kraniec Placu Weneckiego, gdzie odnajdziemy niewielki placyk Piazza Foro Traiano. Po drodze warto zwrócić uwagę na mijane ruiny. To dawne Audytorium Hadriana odkryte w 2007 r. podczas prac przy 3 linii metra. Stanowi ono jedno z najwspanialszych odkryć archeologicznych ostatnich 70 lat! Budynek powstał w 123 roku, miał dwa piętra. Było to miejsce gdzie spotykali się ludzie głodni kultury i sztuki. Taki odpowiednik dzisiejszych Domów Kultury. Odbywały się tu czytania wielkich dzieł, recytacje poezji, dawano tu też lekcje retoryki. Budynek uległ zniszczeniu podczas trzęsienia ziemi w 848 roku. Stał się wtedy nekropolią. W czasach renesansu uzupełniono ubytki i powstał tu Szpital Fornari należący do kościoła stojącego obok – S. Maria di Loreto. Archeolodzy wkrótce chcą udostępnić obiekt do zwiedzania. Dla ciekawskich – koszt prowadzonych tu prac archeologicznych wyniósł 1 milion euro!

Docieramy do Piazza Foro Traiano. Mieszczą się tutaj dwa kościoły. Pierwszym, o którym powiemy sobie kilka słów jest wspomniany już kościół S. Maria di Loreto. Początkowo stała tu niewielka kapliczka, którą w 1500 r. postanowił rozbudować papież Aleksander VI Borgia. Projektem zajął się Antonio da Sangallo Młodszy (ponoć miał w nim także swój udział Donato Bramante), budowa ruszyła w 1507 roku. Zakończono ją prawdopodobnie dopiero w roku 1596, co potwierdza kartusz z datą umieszczony przy tzw. oku bębna (na kopule ponad wejściem głównym). W 1582 roku powstała kopuła wraz z latarnią – to dzieło ucznia Michała Anioła – Jacopo del Duca. W XIX wieku dokonano restauracji świątyni wg proj. Luca Caramini oraz dobudowano plebanię, której autorem jest architekt, który jak pamiętamy zaprojektował Palazzo Vittoriano – Giuseppe Sacconi. Kościół zbudowany jest z cegły i trawertynu, charakteryzuje się niezwykłą harmonią. Na fasadzie dostrzec możemy „Madonnę z Dzieciątkiem” stworzoną przez nieznanego artystę ze szkoły Andrea Sansovino. Na bocznych drzwiach mieszczą się anioły – dzieło Jacopo del Duca. Wnętrze oparte jest na planie elipsy, mieści 5 ołtarzy. Warto tu wejść na chwilkę aby zobaczyć rzeźbę „Św. Zuzanna” z 1640 roku, jedno z największych dzieł Francois Duquesnoy zwanego Fiammingo.

Po lewej: kościół S. Maria di Loreto; po prawej: kościół Santissimo Nome di Maria al. Foro Traiano

Po lewej: kościół S. Maria di Loreto; po prawej: kościół Santissimo Nome di Maria al Foro Traiano

Tuż obok widzimy drugą ze świątyń – kościół Santissimo Nome di Maria al Foro Traiano. Początkowo wznosił się tu malutki kościół S. Bernardo a Colonna Traiana z 1418 roku. Powstanie obecnej świątyni wiąże się z Polską. Po zwycięstwie króla Jana III Sobieskiego w bitwie pod Wiedniem 12 września 1683 r. papież Innocenty XI ustanowił ten dzień Świętem Najświętszego Imienia Marii a 5 lat później powstało Zgromadzenie Najświętszego Imienia Marii, które w 1694 roku przejęło średniowieczny kościółek. W latach 1736-1743 zbudowano obecną świątynię wg proj. francuskiego architekta Antoine Derizet, po jego śmierci nadzór nad budową wnętrza przejął Mauro Fontana, dekoracją zaś zajął się Agostino Masucci. Kościół swym wyglądem przypomina stojącą obok świątynię, którą przed chwilką omawialiśmy. Ma 30 metrów wysokości. Fasada zawiera balustradę z posągami Ewangelistów i Proroków. W części górnej widzimy bęben kopuły przerywany pilastrami ograniczającymi 8 okien. Wnętrze oparte jest na planie elipsy z siedmioma bocznymi kaplicami. Warto zwrócić tu uwagę na stiukowe medaliony w kopule przedstawiające „Epizody z życia Marii” autorstwa Carlo Tantardini, Francesco Queirolo, Filippo Della Valle, G. B. Maini, Bernardino Ludovisi i Michelangelo Slodtz. Interesujące są też 4 kapliczki. Po stronie prawej:
kaplica 1) Widzimy tu obraz „Św. Ludwik Gonzaga” pędzla Antonio Nessi
kaplica 2) „Św. Anna i Dziewica Maryja” – dzieło Agostino Masucci.
Kaplica 3) „Śmierć św. Józefa”Stefano Pozzi
W części głównej kościoła widzimy dzieło nieznanego artysty z XIII wieku – „Dziewica z Dzieciątkiem” oraz „Glorię anielską”, autorem której jest Andrea Bergondi.
Zwróćmy jeszcze uwagę na drugą kaplicę po lewej stronie, w której odnajdziemy „Objawienie się Dziewicy świętemu Bernardowi”Nicolò Riciolini.

Wychodząc z kościoła zerknijmy na budynek nr 1a. To Palazzo del Gallo di Roccagiovine zbudowany w 1866 r. na zlecenie Italo Rossini w miejscu, gdzie kiedyś znajdowała się absyda Bazyliki Ulpia.

Palazzo del Gallo di Roccagiovine

Palazzo del Gallo di Roccagiovine

Budynek posiada portal zwieńczony balkonem oraz napis „Roccagiovine A” na pamiątkę markiza Alessandro del Gallo Roccagiovine. W XIX wieku mieszkała tu księżna Devonshire – Elizabeth Cavendish, angielska arystokratka, bliska przyjaciółka księżnej Georgiany Cavendish a także kochanka jej męża, księcia Williama Cavendish. Trójkącik ten utrzymywał się aż do śmierci Georgiany w 1806 r. Wtedy też Elizabeth poślubiła księcia. W latach 1820-1824 mieszkała właśnie tutaj. Organizowała wtedy wielkie przyjęcia, na które zapraszała elitę Rzymu: Alphonse de Lamartine, kardynała Consalvi, Julię Bonaparte, Giacomo Boni czy Gabriele D’Annunzio. O życiu księżnej Georgiany i Elizabeth opowiada film „Księżna”, którego reżyserem jest Saul Dibb, z Keirą Knightley i Hayley Atwell w rolach głównych.

Czas rozpocząć zwiedzanie forów cesarskich. Przedtem jednak słów kilka o głównej ulicy przebiegającej wzdłuż tych antycznych ruin – via dei Fori Imperiali. W latach 1924-1932, na rozkaz Benito Mussoliniego, wyburzono część forów na potrzeby budowy drogi, która miała połączyć pałac duce Benito z Koloseum. Otwarto ją 28 października 1932 r. z wielką pompą. Sam Mussolini na koniu przecinał uroczyście wstęgę. Od godz. 5.30, 3 sierpnia 2013 roku istnieje zakaz poruszania się po tej drodze dla prywatnych samochodów.
Pierwszym z forów jakie zobaczymy jest największe z nich – Forum Trajana. Zajmuje powierzchnię 55 tysięcy metrów kwadratowych na placu o wymiarach około 300 x 185 m. Powstało na zlecenie cesarza Trajana wg proj. jego architekta, słynnego Apollodoro z Damaszku. Rzecz działa się w latach 106 – 113, na jego budowę Trajan przeznaczył dobra zdobyte podczas podboju Dacji (101-106) czyli 163 tony złota i 326 ton srebra!!! Forum składało się z:
– dużego placu przeznaczonego na zgromadzenia Rzymian, ze stojącym na środku konnym pomnikiem cesarza.
– Bazyliki Ulpia
– dwóch bibliotek
– Hal targowych
– kolumny Trajana
– świątyni Boskiego Trajana i Plotyny, zbudowanej już po śmierci cesarza
– Łuku Triumfalnego Trajana, niestety nie zachował się on po dziś dzień.
Forum Trajana przetrwało do roku 801, w którym doszło do trzęsienia ziemi. Od tego momentu było systematycznie rozkradane, materiału używano do budowy innych obiektów. Największa grabież miała miejsce w XIX wieku. Bazylika Ulpia i 2 biblioteki przetrwały trzęsienie ziemi, stały tu aż do XV wieku, wśród domków i chat jakie zaczęli w tym miejscu stawiać mieszkańcy. Hale Trajana między XII a XIV wiekiem włączone były w struktury obronne zwane Castellum Miliciae. Na południe od kolumny Trajana zbudowano w 1432 roku klasztor św. Ducha a kolumnę wykorzystywano jako dzwonnicę ich kościoła.

Spacer po forum zaczynamy w miejscu gdzie wznosi się Kolumna Trajana, zbudowana w 113 roku z okazji podbicia Dacji (tereny dzisiejszej Rumunii). Stanęła pomiędzy dwiema bibliotekami – grecką i łacińską.

Po lewej: Kolumna Trajana; po prawej: płaskorzeźbiona wstęga

Po lewej: Kolumna Trajana; po prawej: płaskorzeźbiona wstęga

Stoi na cokole, w którego wnętrzu umieszczono prochy cesarza Trajana oraz jego żony Plotyny. Na szczycie kolumny pierwotnie znajdował się orzeł. Po śmierci Trajana jego następca, cesarz Hadrian kazał zastąpić orła figurą swego poprzednika, którą usunęli w 392 roku chrześcijanie, tuż po tym, jak chrześcijaństwo stało się religią panującą. 4 grudnia 1587 roku na szczycie ustawiono posąg św. Piotra. Kolumna wraz z cokołem (bez posągu) ma 39,86 m. wysokości oraz 3,83 m średnicy. Składa się z 18 bębnów z marmuru kararyjskiego o wadze 40 ton każdy. Wewnątrz mieści się prowadząca na szczyt klatka schodowa ze 185 schodami oświetlana przez 43 małe otwory okienne. Budowa była niezwykle trudna, wymagała skomplikowanej techniki i zaawansowanej organizacji oraz koordynacji wszystkich robotników. Ciężkie bloki marmuru trzeba było podnosić i nakładać jeden na drugi doskonale je dopasowując gdyż wewnątrz bloków były już wyrzeźbione spiralne schody, które musiały do siebie pasować. Kolumna na całej długości zdobiona jest reliefem z przedstawieniem historii wojen Trajana z Dakami. Płaskorzeźbiona wstęga długości 250 metrów obiega 23 razy trzon kolumny. W 114 scenach przedstawiono:
– Wydarzenia pierwszej kampanii z lat 101-102
– Wydarzenia drugiej kampanii z lat 105-106
W centralnej części widnieje płaskorzeźba Wiktorii. Na reliefie przedstawiono nie tylko wydarzenia militarne, widzimy tu także sceny podróży, budowy obozów, branie zakładników, torturowanie więźniów przez Daków itp. Wysokość fryzu rośnie ku górze. Najniższy pas wstęgi ma 0,89 m wysokości zaś ten położony najwyżej aż 1,25 m. Miało to na celu zapobiec odkształceniom perspektywicznym i jak widzimy cel ten został osiągnięty. Ciekawostką jest fakt, iż na wstędze wyrzeźbiono aż 2500 postaci. Sam cesarz Trajan pojawia się tu aż 59 razy!
W czasach późniejszych wielokrotnie nawiązywano do tej kolumny tworząc między innymi:
– Kolumnę Marka Aureliusza w 193 roku (Rzym)
– Kolumnę Napoleona w 1810 roku (Paryż)
– Kolumnę Aleksandra w 1834 roku (S. Petersburg)
– Bliźniacze wieże kościoła św. Karola Boromeusza w 1737 roku (Wiedeń)
– Kampanilę kościoła S. Massimo all’Adige w 1786 roku (Werona)
– Kolumnę Astoria w 1926 roku (Astoria/Oregon)
– Kolumnę Kongresową w 1859 roku (Bruksela)
– Kolumnę Washingtona w 1829 roku (Baltimore)
– Kolumnę Nelsona w 1843 roku (Londyn)

Tuż za monumentem widzimy kolumnadę stanowiącą jedyną pozostałość po wspomnianej już Bazylice Ulpia.

Pozostałości Bazyliki Ulpia

Pozostałości Bazyliki Ulpia

Powstała ona w latach 106-113. Pełniła funkcje prawne i handlowe. W tamtym czasie była największą bazyliką w Rzymie. Prowadziły do niej 3 wejścia, z czego środkowe – największe – posiadało 3 arkadowe bramy, dwa boczne zaś po jednej bramie.

Przekrój przez Bazylikę Ulpia

Przekrój przez Bazylikę Ulpia

Elewacja budynku była częściowo otwarta, posiadała kolumnadę w porządku korynckim. Wnętrze stanowiła aula wielkości 130 x 25 m z kolumnadą złożoną z 96 porfirowych kolumn dzielących bazylikę na 5 naw. Ściany boczne zamknięte były absydami. Cały budynek miał 167 x 58 m oraz 40 metrów wysokości.

Rekonstrukcja wnętrza Bazyliki Ulpia

Rekonstrukcja wnętrza Bazyliki Ulpia

Po stronie przeciwnej widzimy coś niezwykłego. To „pierwszy hipermarket Europy” – Mercati di Traiano czyli Hale targowe Trajana!

Hale Targowe Trajana czyli "pierwszy hipermarket Europy"

Hale Targowe Trajana czyli „pierwszy hipermarket Europy”

Kompleks powstał równocześnie z forum zbudowany jest przez tego samego architekta – Apollodoro z Damaszku. Jego budowa wymagała olbrzymiego wysiłku, musiano bowiem zniwelować część wzgórza Kwirynał.

Hale Targowe Trajana - widok z wnętrza kompleksu

Hale Targowe Trajana – widok z wnętrza kompleksu

Cały kompleks składał się aż z 6 poziomów!
– poziom 1 – wykorzystywany był jako szkoła
– poziom 2 – tu znajdowała się hala targowa, na której sprzedawano żywność oraz magazyny żywnościowe
– poziom 3 – poziom ten znajduje się na wysokości antycznej drogi via Biberatica (zachowana do dziś po drugiej stronie hal), której nazwa pochodzi od łacińskiego „biber” czyli „napój”. Również tu znajdowała się hala targowa, sprzedawano tu jednak tylko różnego rodzaju wina. A było czym handlować gdyż starożytni Rzymianie znali kilkaset gatunków tego trunku.
Te 3 piętra to najlepiej zachowane środowisko miejskie z czasów starożytnego Rzymu.
– poziom 4 – znajdowała się tu tzw. Grande Aula czyli Hala Wielka – duży, centralny obszar przy północnej części drogi via Biberatica (częściowo położona jest też na poziomie 3)
– poziom 5 i 6 – pełniły funkcje administracyjne, mieściło się tu biuro prokuratora czyli zarządcy targu, inne biura oraz archiwum miejskie. Ponadto na 6 poziomie znajdował się kompleks sądowy.
Od 2007 r. obszar ten stanowi muzeum miejskie.

Kraby - takie oto zwierzątka można znaleźć w kompleksie Hal Trajana.

Kraby – takie oto zwierzątka można znaleźć w kompleksie Hal Trajana.

Naprzeciw Hal Trajana znajduje się teren gdzie mieścił się plac publiczny, dziś odnajdziemy tu ruiny późniejszych zabudowań powstałych po upadku forum. Plac ten, na którym stał konny pomnik cesarza, zamknięty był po obu stronach tzw. podcieniami a po stronie południowej tzw. quadriportykiem. Wyłożony był 3 tysiącami prostokątnych płyt z białego marmuru. Wejście prowadziło przez nieistniejący już dziś łuk triumfalny Trajana, zbudowany od strony forum Augusta już po śmierci cesarza. Na szczycie tegoż łuku mieściła się triumfalna kwadryga a po jego bokach trofea i Wiktorie.

Na Forum Trajana w latach 125-138, po śmierci cesarza, na zlecenie Hadriana wybudowano świątynię dedykowaną boskiemu Trajanowi i jego żonie Plotynie. Niestety nie zachowała się ona do naszych czasów. Jedyną po niej pozostałością jest detal architektoniczny w postaci napisu, który możemy dziś oglądać w Muzeach Watykańskich.

Tuż za Forum Trajana znajdują się ruiny Forum Augusta wraz ze świątynią Marsa Mściciela. Kompleks powstał jako dar dziękczynny dla boga Marsa gdyż Oktawian August święcie wierzył, iż pomógł on mu w zemście na oprawcach jego ojczyma – Juliusza Gajusza Cezara. Zemsty dokonał on w 42 roku p.n.e. w bitwie pod Filippi zwyciężając armię republikańską z przywódcami spisku przeciw Cezarowi – Brutusem i Kasjuszem. Nie zabił ich jednak własnoręcznie gdyż Brutus popełnił samobójstwo przebijając się mieczem, Kasjusz zaś rozkazał się zabić swemu niewolnikowi.

Widok na ruiny świątyni Marsa Mściciela na Forum Trajana

Widok na ruiny świątyni Marsa Mściciela na Forum Trajana

Prace budowlane na forum trwały 40 lat w związku z problemem związanym z wywłaszczeniem mieszkańców tegoż terenu nie wszyscy bowiem oddawali łatwo swoją ziemię i swe domy. Forum przetrwało do VI wieku, wtedy rozebrano świątynię. Dalszą historię tego miejsca już znamy, opowiadaliśmy ją sobie podczas spaceru po drugiej stronie muru, po dzielnicy biedoty zwanej Suburrą.
Cały obszar forum miał 125 x 118 m, otoczony był murem wysokości 33 metry. Świątynia Marsa Mściciela stała na planie prostokąta o wielkości 40 x 30 m, na podium o wysokości 3,5 m. Była budowlą w porządku korynckim, wejście poprzedzało 8 kolumn (był to tzw. głęboki pronaos).

Rekonstrukcja świątyni Marsa Mściciela

Rekonstrukcja świątyni Marsa Mściciela

Budowla posiadała ponadto kolumnadę po bokach, tylna część zamknięta była absydą. Jej wnętrze (cella) wypełnione było posągami Marsa, Wenus oraz Juliusza Cezara. Przed wejściem, pośrodku schodów mieścił się ołtarz ofiarny. Lud rzymski nie mógł wchodzić do wnętrza świątyni. Dostęp do niej mieli tylko kapłani. Dlatego też składanie ofiar odbywało się przed świątynią. Podobnie jak Forum Trajana, również i to posiadało boczne portyki zdobione były one kariatydami. Plac przed świątynią miał 70 x 50 m. Na środku prawdopodobnie stał olbrzymi posąg Augusta w triumfalnym rydwanie. Inna jego wielka statua (około 11 do 14 m) mieściła się w głębi lewego portyku w tzw. Sali Kolosa (Aula del Colosso). Był to tzw. Colosso di Augusto czyli Kolos Augusta z białego marmuru.

Ostatnim forum po tej stronie ulicy via dei Fori Imperiali jest Forum Nerwy.

Forum Nerwy widziane od strony dawnej Suburry

Forum Nerwy widziane od strony dawnej Suburry

Nazywane było również Foro Transitorio ponieważ zbudowano go na drodze łączącej Forum Romanum z Suburrą. Budowę rozpoczął cesarz Domicjan w latach 85-86, świątynia Minerwy powstała zaś później, w roku 97, za panowania cesarza Nerwy, stąd nazwa forum. Nerwa był cesarzem panującym w latach 96-98, pierwszym z pięciu tzw. dobrych cesarzy. Zasłynął ze sprawiedliwości oraz umiarkowanego korzystania z władzy, do której doszedł po spisku, w którym sam brał udział i który doprowadził do śmierci cesarza Domicjana w 96 r. Ponieważ nie panował długo, jedyne z czego jest znany to zaprzestanie mordowania senatorów oraz oskarżania ich o zdradę. Pozwolił też na powrót do Rzymu wielu wygnańcom. Forum Nerwy leżało pomiędzy Forum Augusta i Wespazjana. Miało 120 m. długości oraz 45 m. szerokości.

Prawdopodobny wygląd Forum Nerwy w czasach świetności

Prawdopodobny wygląd Forum Nerwy w czasach świetności

Kiedy upadło, zbudowano tu domy mieszkalne (IV wiek), które istniały do wieku XII.

Zabudowa chłopska forum w XII wieku

Zabudowa chłopska forum w XII wieku

Świątynię na rozkaz papieża Pawła V rozebrano w roku 1606. Boki forum zamknięte były tzw. portykami pozornymi czyli takimi, w których kolumny stoją tuż przy murze. W murze tym zostawiono przejścia do sąsiednich forów. Pozostałości kolumnady wraz z fryzem pozostały do czasów dzisiejszych.

Pozostałości kolumnady otaczającej Forum Nerwy

Pozostałości kolumnady otaczającej Forum Nerwy

Na fragmencie fryzu widzimy przedstawienie mitu Arachne – greckiej księżniczki, córki farbiarza Idmona, mistrzyni haftu. Mit głosi, że lubiła się ona przechwalać co rozgniewało boginię Atenę, która wyzwała ją na pojedynek tkacki. Bogini wyhaftowała postaci bogów olimpijskich a w rogach tkaniny umieściła przykłady kar jakie spotykają ludzi za pychę. Arachne zaś stworzyła bogów w miłosnych scenach ze śmiertelnymi dziewczynami. Rozgniewało to Atenę, która podarła jej płótno i pobiła Arachne czółnem tkackim. Arachne z rozpaczy powiesiła się. Atenę dopadły wyrzuty sumienia, postanowiła zatem przywrócić życie Arachne. Tak też się stało, jednak przywróciła ją nie pod postacią człowieka tylko pająka tak, aby zawsze tkała misterne nici. Od jej imienia wzięła się nazwa nauki o pająkach – arachnologia, a także strach przed pająkami – arachnofobia. Ponad fryzem widzimy jeszcze płaskorzeźbę z przedstawieniem bogini Minerwy, której świątynia stanęła po wschodniej stronie placu.

Czas zwiedzić drugą stronę ulicy via dei Fori Imperiali. Tam znajdziemy dwa kolejne fora. Aby zobaczyć pierwsze z nich – Forum Cezara – musimy się troszkę cofnąć. Forum to zostało zbudowane jako pierwsze, w latach 54-46 r. p.n.e., w celu powiększenia powierzchni potrzebnej na zgromadzenia ludności, gdyż Forum Romanum przestało już wystarczać. Miało również na celu uczcić postać Juliusza Gajusza Cezara.

Forum Cezara z widocznymi ruinami świątyni Wenus Rodzicielki

Forum Cezara z widocznymi ruinami świątyni Wenus Rodzicielki

Składało się z dużego placu otoczonego portykiem z podwójną kolumnadą. Na środku wzniesiono świątynię Wenus Genetrix zgodnie ze ślubami jakie popełnił Cezar po zwycięstwie w bitwie pod Farsalos w 48 r. p.n.e. Również i ona posiadała kolumnadę po bokach oraz portyk zawierający dwa rzędy kolumn.

Prawdopodobny wygląd świątyni Wenus Rodzicielki

Prawdopodobny wygląd świątyni Wenus Rodzicielki

Zdobiona była malowidłami Timomachosa z Bizancjum. Stała na wysokim podium. W celli (wewnętrznym pomieszczeniu, najważniejszym w świątyni) znajdował się posąg bogini Wenus, które była opiekunką rodu Juliuszów. Tuż obok stanął pomnik Kleopatry. Przed świątynią zaś konny posąg Cezara oraz fontanna. Do dziś przetrwały jedynie 3 kolumny z fragmentem belkowania oraz fryzu. Świątynia i forum zostały odnowione za czasów cesarza Trajana, wtedy też zbudowano po stronie północno-wschodniej bazylikę Argentaria, w której przeprowadzano operacje finansowe.

Ostatnim z forów, które zwiedzimy jest Forum Wespazjana zwane również Forum Pokoju od zbudowanej tu Świątyni Pokoju.

Ruiny Forum Wespazjana

Ruiny Forum Wespazjana

Forum wzniesione zostało przez cesarza Wespazjana w latach 71-75 aby uczcić stłumienie powstania żydowskiego.

Prawdopodobny wygląd Forum Wespazjana

Prawdopodobny wygląd Forum Wespazjana

Miało 135 x 100 m. W 73 roku zbudowano Świątynię Pokoju, która rozpoczęła działalność w 75 r. Plan budynku znany jest dzięki „Forma Urbis Severiana” – był to plan Rzymu wygrawerowany w latach 203 – 211 na marmurowej płycie. Przed świątynią stał ołtarz ofiarny, obok znajdowały się pawilony, w których prezentowano dzieła sztuki zdobyte podczas tłumienia buntu w Jerozolimie. Przy świątyni znajdowały się ponadto biblioteki, na terenie których w IV w. postawiono Świątynię Romulusa.
To właśnie na tej świątyni (i częściowo na Świątyni Pokoju) w VI wieku stanęła bazylika SS. Cosma e Damiano, poświęcona dwóm greckim braciom bliźniakom, którzy będąc rzymskimi lekarzami i lecząc chrześcijan zginęli śmiercią męczeńską 26 września 303 r. Do dziś są oni patronami Florencji, lekarzy ogólnych, chirurgów, aptekarzy, dentystów i dawnych cyrulików. W ikonografii przedstawiani są w bogatych szatach, często z pudełkiem na kosztowności i wonności, z moździerzem do rozcierania ziół oraz z kamieniem lub mieczem.

Wejście do bazyliki Kosmy i Damiana

Wejście do bazyliki Kosmy i Damiana

Bazylika powstała prawdopodobnie w roku 527, ufundowana przez króla Gotów Teodoryka Wielkiego oraz jego córkę Amalasuntę, podarowana papieżowi Feliksowi IV. Kościół został rozbudowany w latach 695-772 i pełnił funkcję schronienia dla nędzarzy. W 1512 r. wprowadził się tu Trzeci Zakon Regularny św. Franciszka, którzy pełnią tu posługę do dziś. W 1632 r. świątynia przeszła renowację wg proj. Orazio Torriani. Podniesiono ją wtedy o 7 metrów w górę aby odkryć ruiny Świątyni Romulusa. W 1947 r. wykuto nowe wejście od strony ulicy via dei Fori Imperiali. W pobliżu wejścia znajdują się dziś dwa pomieszczenia z oryginalnymi płytami marmurowymi, którymi było wyłożone Forum Wespazjana, jest tu też ściana na której mieściło się 150 marmurowych płyt z wyrytą mapą całego ówczesnego Rzymu („Forma Urbis Severiana”).

Ściana na której mieściły się marmurowe płyty z wyrytą mapą Rzymu

Ściana na której mieściły się marmurowe płyty z wyrytą mapą Rzymu

Do kościoła wchodzimy przez korytarz stanowiący część krużganków klasztornych, dekorowany freskami Francesco Allegrini z przedstawieniami „Historii św. Franciszka”.

Krużganki zakonne Franciszkanów

Krużganki zakonne Franciszkanów

Wnętrze jest jednonawowe z 3 kaplicami po bokach. W 530 roku absydę ozdobiono mozaiką przedstawiającą „Powitanie w Raju św. Kosmy i Damiana”.

Mozaika w absydzie - 530 rok

Mozaika w absydzie – 530 rok

W centrum widzimy postać Chrystusa, po lewej św. Paweł, św. Kosma i papież Feliks IV ofiarujący model kościoła, po prawej zaś św. Piotr, św. Damian i św. Teodor. Poniżej widzimy 12 apostołów reprezentowanych przez owce. Malowany sufit kasetonowy dekorowany jest herbem papieża Urbana VIII Barberini (odpowiedzialnego za barokową przebudowę kościoła) oraz „Glorią Świętych Kosmy i Damiana” autorstwa Marco Tullio Montagna z 1632 roku. Na ścianach widoczne freski również z przedstawieniem patronów kościoła – dzieło G. B. Speranza. W ołtarzu głównym „Madonna z Dzieciątkiem” z XIII wieku.
Zwiedzanie zaczynamy jak zwykle od prawej strony:
kaplica 1) „Krucyfiks” – fresk z około XIII wieku, przemalowany w czasach późniejszych, ciekawy z tego względu, że Chrystus na krzyżu jest w ubraniu!
Kaplica 2) Dekorowana według projektu Giovanni Baglione z 1638 roku
kaplica 3) „Św. Antoni z Dzieciątkiem” – dzieło Spadarino. Dekorację freskami popełnił Allegrini.
W absydzie z czasów papieża Filipa IV mozaika o której wspominaliśmy powyżej. Ołtarz główny autorstwa Domenico Castelli z 1637 roku z czterema marmurowymi kolumnami antycznego pochodzenia gości obraz „Madonna z Dzieciątkiem” zwany również „Madonną Dobrego Zdrowia” lub „Madonną od św. Grzegorza” -dzieło nieznanego bliżej rzymianina z XIII wieku. Na prawo od ołtarza stoi kandelabr zdobiony dekoracją w stylu cosmatesca.
W zakrystii mieści się jeszcze jedno dzieło w tym stylu – XIII-wieczne cyborium.
Po lewej stronie ciekawą jest kaplica 2 z freskami autorstwa Allegrini.
Kościół dolny, do którego wiedzie wejście przez drzwi w krużgankach klasztornych zachowuje resztki oryginalnej posadzki precosmatesca (podobnej do stylu cosmatesca ale dużo starszej…to na niej wzorowali się bracia Cosmati tworząc swoje projekty) oraz wczesnośredniowieczny ołtarz (z VI wieku).

Świątynia Romulusa, syna Maksencjusza, widoczna z wnętrza bazyliki

Świątynia Romulusa, syna Maksencjusza, widoczna z wnętrza bazyliki

Ruszamy dalej w kierunku Koloseum. Po prawej stronie mijamy monumentalną bazylikę Maksymiliana i Konstantyna, o której dowiemy się więcej zwiedzając Forum Romanum podczas jednego z przyszłych spacerów. Wchodzimy na plac, na którym stoi Koloseum. Zanim poznamy jego dzieje skręćmy w prawo i prawie natychmiast znów w prawo w uliczkę, która zaprowadzi nas do bazyliki S. Francesca Romana (Św. Franciszki Rzymianki) znanej też pod wezwaniem S. Maria Nova.

Bazylika S. Francesca Romana

Bazylika S. Francesca Romana

Powstała w IX w. na zlecenie papieża Pawła I na istniejącym tu wcześniej oratorium. Było to też ponoć miejsce legendarnego pojedynku św. Piotra z Szymonem Magiem zwanym Szymonem z Gitty. Ponoć ów Szymon, za pomocą magii udał śmierć a potem zmartwychwstał chcąc pokazać Neronowi, że zmartwychwstanie Jezusa było tylko tanią sztuczką. Zapragnął Szymon dostać się też do Nieba i gdy był unoszony przez złe anioły, św. Piotr wezwał imię Chrystusa i zmusił je do puszczenia Szymona, który spadł i zginął. Wspominają to wydarzenie „Dzieje Piotra” oraz „Złota Legenda”.

Wnętrze bazyliki św. Franciszki Rzymianki

Wnętrze bazyliki św. Franciszki Rzymianki

W X wieku i potem w wieku XII kościół przeszedł renowacje, dodano wtedy między innymi dzwonnicę oraz udekorowano absydę. Słów kilka o św. Franciszce Rzymiance. Była to włoska mistyczka żyjąca w latach 1384-1440. W 1425 r. założyła Zgromadzenie Oblatek Benedyktynek z Góry Oliwnej. Została wtedy obdarzona darem wizji i ekstaz, proroczym zmysłem i darem uzdrawiania chorych. Została kanonizowana w 1609 roku przez Pawła V. Jest patronką Rzymu, Oblatów Benedyktyńskich, kobiet – a od roku 1925 obok św. Krzysztofa, patronką kierowców (dlatego 9 marca każdego roku święci się tu pojazdy). W ikonografii przedstawiana jest jako kobieta w czarnej sukni z białym welonem i towarzyszącym jej Aniołem Stróżem. Czasami obok stoi kosz z chlebem. Jej atrybutem jest osioł.
Wnętrze świątyni stanowi jedna nawa wzbogacona bocznymi kaplicami nakryta stropem kasetonowym zaprojektowanym przez Lombardi w 1612 roku.
Po prawej stronie zainteresuje nas tylko jedna kaplica:
kaplica 1) Sklepienie kaplicy zdobione jest malowidłem „Doktorzy Kościoła” autorstwa nieznanego malarza ze szkoły Melozzo z Forli. W oczy rzuca się tu również pomnik grobowy kardynała Marino Vulcani (zmarłego w roku 1394) przypisywany Paolo Taccone oraz pomnik grobowy Antonio z Rio – dzieło Mino del Reame z 1450 roku.
Na końcu nawy, pod łukiem tęczy mieści się Konfesja zaprojektowana przez samego GianLorenzo Bernini.

Konfesja projektu GianLorenzo Bernini

Konfesja projektu GianLorenzo Bernini

Pod edikolą z czterema kolumnami umieszczono statuę „Św. Franciszka Rzymianka i anioł” wykonaną przez Giosuè Meli w 1866 roku.
Wchodzimy do transeptu prawego gdzie na ścianie zobaczymy °Silices Apostolici” – przedstawienie legendy o upadku Szymona Maga. Oprócz tego mieści się tu także pomnik grobowy papieża Grzegorza XI z reliefami autorstwa Pietro Paolo Olivieri.
W ołtarzu głównym „Madonna z Dzieciątkiem” – XII-wieczne dzieło odrestaurowane w 1949 roku. Po bokach „Męczeństwo św. Nemesio i jego towarzyszy”Domenico Maria Canuti z 1684 r. W absydzie mozaika „Madonna z Dzieciątkiem i świętymi” pochodząca z drugiej połowy XII wieku.

Mozaika w absydzie bazyliki

Mozaika w absydzie bazyliki

W łuku widoczni są „Prorocy” – dzieło Cesare Maccari.
Pod nawą poprzeczną mieści się krypta w której odnaleźć można tombę z ciałem św. Franciszki oraz marmurowy medalion „Św. Franciszka i anioł” autorstwa nieznanego artysty związanego ze szkołą Berniniego.

Grób z ciałem św. Franciszki Rzymianki

Grób z ciałem św. Franciszki Rzymianki

Po lewej stronie kościoła zainteresuje nas także jedna kaplica.
kaplica 1) „Narodzenie Pańskie”Carlo Maratta oraz „Błogosławiony Tolomei i diabeł” – dzieło przypisywane Canuti.
Warto też zajrzeć do zakrystii gdzie przechowuje się ikonę z pierwszej połowy V wieku „Madonna Glycophilusa” – pochodzącą z kościoła S. Maria Antiqua. Znajdziemy tam też inne dzieła, między innymi „Paweł III i kardynał Reginald Pole” autorstwa prawdopodobnie Perin del Vaga lub Sermoneta.

Wróćmy na plac przed Koloseum. Zwróćmy uwagę na budowany z kamienia podest na którym rosną drzewka oliwne. Stał tu Colosso di Nerone czyli posąg cesarza Nerona, od którego amfiteatr wziął swą popularną nazwę – Koloseum. Istnieje jeszcze inna legenda tłumacząca tą nazwę. Ponoć pochodzi ona od słów „Colis eum” oznaczających „Czcić go”, chrześcijanie bowiem wierzyli, że antyczni Rzymianie czcili tu szatana 🙂

Tak prawdopodobnie wyglądał Kolos Nerona stojący obok Koloseum

Tak prawdopodobnie wyglądał Kolos Nerona stojący obok Koloseum

Posąg Nerona w brązie wyrzeźbił Zenodorus. Dokładnie nie wiadomo jakiej był wysokości, gdyż antyczne źródła podają różne dane – od 31,1 do 36,6 m. Przyjmuje się, iż mógł mieć około 35 metrów. Niestety nie przetrwał do naszych czasów. Prawdopodobnie został zniszczony podczas najazdu Wizygotów w 410 roku lub podczas trzęsienia ziemi w 445 r.

Budowa Koloseum, którego oficjalna nazwa brzmi Amfiteatr Flawiuszów (od dynastii, z której pochodził cesarz fundator), rozpoczęła się na zlecenie cesarza Wespazjana w 72 roku i zakończyła uroczystym otwarciem w roku 80, już za czasów jego syna – Tytusa. Prace finansowane były jak zwykle z podatku dochodowego jaki musieli płacić Rzymianie oraz po części z łupów, jakie udało się Wespazjanowi zagarnąć podczas walk w Jerozolimie. Za czasów fundatora zbudowano tylko dwa piętra. Kiedy zmarł (w 79 roku) Tytus przyspieszył gwałtownie prace budowlane i w ciągu roku powstały dwa kolejne piętra. Ponadto w pobliżu powstały także koszary gladiatorów, koszary żeglarzy, depozyt broni, sanatorium (tu gladiatorzy leczyli rany), termy oraz spoliarum (pomieszczenie gdzie wrzucano szczątki zabitych gladiatorów). Uroczyste otwarcie Koloseum zbiegło się w czasie z rozpoczęciem 100-dniowych igrzysk, podczas których zginęło około 2000 gladiatorów i ponad 9000 dzikich zwierząt.

Dzisiejszy wygląd Koloseum

Dzisiejszy wygląd Koloseum

Za czasów Tytusa w Koloseum organizowano tzw. naumachie. Rozbierano wtedy drewnianą arenę, zalewano pustą przestrzeń wodą i odgrywano najprawdziwsze wojny morskie z udziałem najprawdziwszych okrętów wojennych! Występowali w nich najczęściej skazani na śmierć przestępcy, którzy ginęli w takich potyczkach. Kiedy po śmierci Tytusa władzę przejął jego brat Domicjan, przebudował centralną część amfiteatru, przede wszystkim powstała wtedy pod areną dwukondygnacyjna sieć murowanych labiryntów służąca przetrzymywaniu w klatkach dzikich zwierząt oraz wyprowadzaniu ich i gladiatorów na powierzchnię areny przez 80 klap w jakie wyposażono scenę.

Prawdopodobny wygląd Koloseum i okolic w czasach antycznego Rzymu

Prawdopodobny wygląd Koloseum i okolic w czasach antycznego Rzymu

W roku 217 pożar wywołany trafieniem pioruna doprowadził do sporych zniszczeń, zamknięto wtedy arenę na 5 lat przenosząc zawody na Circo Massimo. W 250 r. po raz kolejny po trafieniu piorunem część Koloseum spaliła się i trzeba było powtórzyć odbudowę. W 410 r. amfiteatr nieznacznie uszkodzono podczas najazdu Wizygotów. Na przestrzeni antycznych dziejów obiekt ulegał też zniszczeniom na skutek licznych trzęsień ziemi, między innymi w latach 442, 445, 470 czy 484. Ostatni raz wykorzystano obiekt w 523 roku już po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego, co jak pamiętamy lub nie pamiętamy miało miejsce w roku 476. Po zakończeniu wykorzystywania areny zgodnie z jej przeznaczeniem, wewnątrz zbudowano kościół a miejsce pod areną służyło jako cmentarz!! W XIII wieku obiekt zakupiła rodzina Frangipane i stworzyła zeń swoją twierdzę rodową. Wreszcie nadszedł pamiętny rok 1349, wielkie trzęsienie ziemi doprowadziło do zawalenia się południowego fragmentu zewnętrznego pierścienia budowli. Od tego momentu miejsce to stało się wielkim kamieniołomem. Masowo pobierano stąd materiał do budowy nowych obiektów w Rzymie, najczęściej kościołów, choć nie tylko, również między innymi Palazzo Barberini lub Port Ripetta. Wreszcie w 1744 r. papież Benedykt XIV zakazał tego procederu uznając to miejsce za święte z racji tego, iż zginęło tu wiele osób, nie tylko gladiatorów ale również przestępców (w tym chrześcijan) masowo krzyżowanych na arenie w przerwach między walkami. Od tego czasu w każdy Wielki Piątek odbywa się tu uroczysta Droga Krzyżowa, której przewodniczy papież! W wieku XIX Koloseum było wielokrotnie restaurowane, uzupełniano wtedy niektóre ubytki aby wzmocnić konstrukcję i zapobiec jej zawaleniu. W końcu legenda głosi, że gdy upadnie Koloseum, skończy się świat. Prace takie prowadzono m.in. w latach 1806 (wg proj. Raffaele Stern), 1815 i 1823 (wg proj. Giuseppe Valadier) oraz 1830-1850 (wg proj. Gaspare Salvi i Luigi Canina). Warto też wiedzieć, iż 7 lipca 2007 roku Koloseum zostało ogłoszone jednym z siedmiu nowych cudów świata.

Czas opisać konstrukcję amfiteatru.

Przekrój przez Amfiteatr Flawiuszów

Przekrój przez Amfiteatr Flawiuszów

Zbudowany został na planie elipsy o obwodzie 527 m. oraz osiach: dłuższej – 187,5 m. i krótszej – 156,5 m. Wewnętrzna arena mierzyła 86 x 54 m. Całkowita powierzchnia obiektu wynosiła 3357 m², jego wysokość całkowita zaś 52 m., z czego część kamienna miała 48,5 m. Pojemność amfiteatru była jak na tamte czasy ogromna – 60 tysięcy widzów na miejscach siedzących oraz – w razie konieczności – 27 tysięcy miejsc stojących. Konstrukcja zbudowana została z trawertynu, posiadała 3 różnej wielkości pierścienie, na których opierała się widownia. Był to obiekt czterokondygnacyjny. Konstruując ścianę zewnętrzną zastosowano tzw. spiętrzenie porządków czyli wprowadzono różne porządki architektoniczne na każdym z poziomów budowli. Najniższy poziom reprezentowany jest przez porządek toskański, drugi poziom to porządek joński a trzeci – koryncki. Trzy dolne kondygnacje charakteryzują się ponadto układem złożonym z 80 arkad, w których na poziomie 2 i 3 stały kiedyś antyczne posągi. Arkady poziomu 1 służyły jako wyjścia ewakuacyjne dzięki czemu całkowite ewakuowanie obiektu zajmowało jedynie 6 minut!! Po dziś dzień zachowały się oznaczenia wyjść od numerów XXIII do LIV (czyli od 23 do 54). Opróżnianie Koloseum było bardzo sprytnie przemyślane. Jako pierwsi wychodzili ludzie siedzący na najniższym poziomie (najczęściej senatorowie i ich rodziny oraz cesarz wraz z dworem). Lud z poziomu wyższego (czyli bogaci patrycjusze) schodzili specjalnymi klatkami schodowymi i docierali na niższy poziom w momencie kiedy ten był już opróżniony. Siedzący na najwyższym poziomie plebs musiał przejść specjalnymi wąskimi korytarzami o ukośnym stropie i szerokości 2,2 metra, co skutecznie spowalniało ich ruch tak, że na dole pojawiali się w momencie kiedy patrycjusze byli już na zewnątrz. Do dziś wykorzystuje się taki plan ewakuacji budując współczesne stadiony, szczególnie widać to na przykładach stadionów w Stanach Zjednoczonych.
4 poziom nie posiadał arkad – jedynie pełną ścianę z niewielkimi otworami okiennymi na co drugim sektorze. Na samym szczycie Koloseum znajdowały się drewniane słupy wykorzystywane do naciągania oraz chowania tzw. velarium czyli dachu, który chronił widzów przed słońcem lub deszczem. Rozciągany był za pomocą systemu lin i kołowrotków przez marynarzy z floty Misena stojących na zewnątrz wzdłuż całego amfiteatru.
Wnętrze Koloseum składało się z widowni oraz układu pomieszczeń wydzielonych pomiędzy filarami i ścianami, ze sklepieniami kolebkowymi lub krzyżowymi. Mieściły się w nich szatnie, bufety i natryski. Jak już wspomnieliśmy, dolna część widowni przeznaczona była dla senatorów i ich rodzin. Każdy z nich miał swoje własne miejsce – na poręczach podium wypisane były ich nazwiska. Po obu stronach dłuższej osi mieściły się dwie loże. Jedna – w kształcie litery „S” – była własnością cesarza, konsulów i kapłanek bogini Westy, na drugiej zasiadał prefekt Rzymu wraz z innymi ważnymi urzędnikami. Wyższa kondygnacja przeznaczona była dla patrycjuszy, górna część widowni – dla plebsu. Całość podzielona była na sektory oznaczone malowanymi na czerwono cyframi umieszczonymi ponad łukami. Widzimy więc, że całkiem podobnie dziś organizuje się wnętrza obiektów sportowych.
Eliptyczna arena zbudowana z drewna pokryta była piaskiem, którego zadaniem było wchłanianie krwi gladiatorów i dzikich zwierząt. Oddzielona była od widowni 4-metrowym podium oraz balustradą z brązu.

Koloseum - widok z lotu ptaka

Koloseum – widok z lotu ptaka

Jak już wspomnieliśmy, Koloseum zbudowano z bloków trawertynowych. Jak je ze sobą połączono? Otóż użyto specjalnej zaprawy zwanej „betonem rzymskim” czyli mieszaniny piasku, drobnych kamieni, wapna oraz tego co najważniejsze – naturalnej pucolany pochodzącej z popiołów wulkanicznych Wezuwiusza. Dodatek popiołów (tzw. tufu wulkanicznego) sprawiał, iż budowla była wytrzymała oraz wodoodporna! Ilość kamienia jaką wykorzystano do budowy Amfiteatru Flawiuszów była ogromna! Rozbierając Koloseum i używając tych bloków trawertynu można by zbudować mur wysokości 3 metry i grubości 30 cm, który otoczyłby całą Francję!!!
Do czego służyło Koloseum? Najczęściej odbywały się tu walki gladiatorów oraz potyczki z dzikimi zwierzętami a w przerwach egzekucje ludzi skazanych na śmierć. Kim byli gladiatorzy? Ich nazwa pochodzi od „gladiusa” – krótkiego miecza rzymskiego z żelazną, obosieczną głownią. Byli to najczęściej niewolnicy szkoleni do walk na arenach. Pochodzili najczęściej z Tracji, Galii lub Germanii. Przed wejściem na arenę gladiatorzy składali przysięgę, że będą ostro walczyć i nie będą oszczędzać przeciwnika. Ponoć przed walką witali cesarza słowami: „Ave Caesar, morituri te salutant” czyli „Witaj Cezarze, idący na śmierć pozdrawiają Cię”. Dziś skłaniamy się jednak ku twierdzeniu, że zawołanie to miało miejsce tylko raz w historii, dokładnie w roku 52 podczas zorganizowanej wtedy naumachii. Nigdy później bowiem nie odnotowano w historiografii rzymskiej użycia tej frazy. Gladiatorzy nie mogli unikać walki, zbyt pasywnych zawodników chłostano lub kłuto rozżarzonymi prętami. Pokonany gladiator miał prawo prosić o łaskę podnosząc do góry palec wskazujący. Tłum odpowiadał wyciągnięciem kciuka do góry (darowanie życia) lub skierowanym w dół (śmierć). Ostatnie zdanie należało do cesarza, który potwierdzał lub zmieniał decyzję ludu za pomocą swojego kciuka. Tzw. pollice verso jest jednak kwestią sporną. Nie ma pewności czy ta procedura rzeczywiście miała miejsce podczas zawodów gladiatorskich. Gdy pokonany zawodnik nie mógł już kontynuować walki a był zbyt dumny by prosić o łaskę, odrzucał tarczę i miecz, klękał przed zwycięzcą i zakładał ręce na plecy lub obejmował jego nogę. W takiej pozycji przyjmował śmiertelny cios w plecy lub w serce. Warto pamiętać, że pierwsze walki w Rzymie odbyły się w III w. p.n.e., ostatnie zaś w 437 r. Potem amfiteatr wykorzystywano jeszcze do tzw. venationes (zabijania zwierząt) aż do roku 523.
Ciekawostką jest fakt, iż Koloseum jest najczęściej odwiedzanym obiektem we Włoszech. W 2014 r. weszło do niego 6 265 669 osób. Rocznie przynosi dochody rzędu 40 milionów euro!

Podejdźmy jeszcze na koniec do łuku, który stoi niedaleko Koloseum. To Łuk Konstantyna. Budowa rozpoczęła się w 312 a uroczyste otwarcie nastąpiło 25 lipca 315 r. W ten sposób uhonorowano dziesięciolecie sprawowania władzy przez cesarza a także zwycięstwo nad Maksencjuszem. Budowla ma 25,7 m. szerokości, 21 m. długości oraz 7,4 m. grubości. Jest konstrukcją trójprzęsłową. Jego centralny łuk jest szeroki na 6.5 m. i wysoki na 11,45 m. Swą strukturą bardzo przypomina łuk Septymiusza Sewera z Forum Romanum.

Łuk Konstantyna Wielkiego

Łuk Konstantyna Wielkiego

Zdobiony jest kolumnami w porządku korynckim, attyką z posągami przedstawiającymi podbite przez cesarza Trajana plemiona (postacie to wizerunki Daków). To oryginalne rzeźby z czasów Trajana pobrane najprawdopodobniej z jego łuku triumfalnego, który nie zachował się do naszych czasów. Pomiędzy posągami widzimy płaskorzeźby z również niezachowanego łuku Marka Aureliusza, które ukazują nam cesarza podczas przyjmowania hołdu oraz scenę nagradzania żołnierzy za waleczność. Ponad bocznymi przelotami zauważamy dwa medaliony pobrane z nieistniejącego łuku triumfalnego cesarza Hadriana. Przedstawiają one sceny polowań, ofiarę składaną Silvanusowi oraz Dianie, Apollinowi i Herkulesowi. Na ścianach bocznych głównego przelotu wmontowane są płaskorzeźby pobrane z Bazyliki Ulpia. Pozostałe zdobienia wykonane zostały już w czasach Konstantyna. Fryzy znajdujące się pod medalionami na bocznych przęsłach łuku przedstawiają historię wojny z Maksencjuszem. Warto ją w skrócie przytoczyć. Doszło do niej ponieważ Konstantynowi zamarzyło się jedynowładztwo (w tamtych czasach istniała tzw. tetrarchia czyli rządziło czterech cesarzy). W 311 roku Konstantyn, na czele 40-tysięcznej armii wkroczył do Italii. Do głównej bitwy doszło na Ponte Milvio czyli Moście Mulwijskim (dziś znany też jako Most Miłości) 28 października 312 roku. Ponoć w nocy przed bitwą Konstantyn miał sen,w którym widział Jezusa bądź Matkę Boską (w zależności od wersji) pokazującego/pokazującą mu znak krzyża oraz usłyszał słowa: „Pod tym znakiem zwyciężysz”. Następnego ranka nakazał wyryć na swej tarczy taki znak i ruszył do boju pokonując dwa razy liczniejszą armię Maksencjusza. Po tym wydarzeniu wydał w 313 roku tzw. Edykt Mediolański dający chrześcijanom wolność wyznawania wiary. Na mocy tegoż dokumentu dokonano także zwrotu wszystkich posiadłości oraz ziemi zabranych chrześcijanom na przestrzeni lat, w których byli prześladowani.
Oprócz tych fryzów, z czasów Konstantyna pochodzi jeszcze wizerunek Wiktorii ponad głównym przelotem łuku oraz postacie barbarzyńców widoczne na jego bazie.

I tak oto kończy się nasz spacer po forach cesarskich. W czasie kolejnego spaceru odwiedzimy następne z antycznych wzgórz Rzymu. Tym razem będzie to Palatyn.

 

 

 

Bibliografia:

  • C. Rendina, Le chiese di Roma, Newton & Compton Editori, Milano 2000;
  • Giorgio Carpaneto, I palazzi di Roma, Newton & Compton, Roma 2004;
  • C. Rendina, D. Paradisi, Le strade di Roma, Newton & Compton Editori, Roma 2004;
  • Sergio Delli, Le fontane di Roma, Schwarz & Meyer Ed., Roma 1985;
  • Pierluigi De Vecchi ed Elda Cerchiari, I tempi dell’arte, volume 2, Bompiani, Milano 1999;
  • Fabio Mariano, Giuseppe Sacconi: il Vittoriano 1911-2011, Carifermo, Fermo, Andrea Livi editore, 2011;
  • Simona Antellini, Il Vittoriano: scultura e decorazione tra classicismo e liberty, Roma, Artemide, 2003;
  • Roberto Meneghini, I Fori imperiali e i mercati di Traiano. Storia e descrizione dei monumenti alla luce degli studi e degli scavi, Roma, Libreria dello Stato-Istituto Poligrafico e Zecca dello Stato, 2009;
  • Roberto Meneghini, Luigi Messa, Lucrezia Ungaro, Il Foro di Traiano, Roma, Palombi Editori, 1995;
  • Roberto Meneghini, Riccardo Santangeli Valenzani, I Fori Imperiali. Gli scavi del Comune di Roma (1991-2007), Roma, Viviani Editore, 2007;
  • Guglielmo Matthiae, Pittura romana del Medioevo. Secc. IV-X, Roma, 1966;
  • Svetonio, Vita di Vespasiano;
  • Roberto Luciani, Il Colosseo, Milano, Fenice 2000, 1993;
  • Patrizio Pensabene e Clementina Panella, Arco di Costantino. Tra archeologia e archeometria, Roma, L’Erma di Bretschneider, 1998;

15 odpowiedzi do artykułu “Spacer po Cesarskich Forach

  1. ewa777

    Bardzo wnikliwe, ciekawe opracowanie, na pewno szczególnie przydatne dla osób spędzających w Rzymie więcej czasu niż zwykli turyści. Na uwagę zasługuje też interesująca bibliografia.

    1. Aga 333

      Razem z Panem spaceruję po Rzymie moim ukocanym mieście , o którym
      jak mi się wydawało , że wiem bardz dużo… a tu masz ! Noo ,proszę Pana
      jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy, którą Pan tu prezentuje ,bibliografii na której Pan się opiera,erudycji i w ogóle . Wspaniały bloog! Z niecierpliwością
      czekam na następną trasę zwiedzania i te perełki ,które Pan odsłania ,a ja tyle
      razy je omijałam nie wiedzą ,że one tam są. Staram się przyjeżdżać do Rzymu
      przynajmniej raz w roku i za każdym razem odkrywam coś nowego. Gdy zwiedzam sama, bez „ogona” to lubię zapuszczać się w boczne , ciasne
      uliczki, gdzie nie ma hord turystów lubię pobłądzić ,zgubić się w tym labiryncie
      bo wtedy można natknąć się przypadkowo na coś wspaniałego czego nie
      znajdzie sie w przewodnikach .I Pan właśnie tak robi. Z całego serca dziękuję
      Panu , robi Pan kawał dobrej roboty. Jestem Pana fanką , będę w Rzymie
      ze znajomymi na przełomie lutego i marca mam nieśmiałą nadzieję że uda
      nam się z Panem spotkac? Pozdrawiam

      1. zagubieniwrzymie Autor

        Witam 🙂 Bardzo dziękuję za miłe słowa. Co do spotkania…kawkę zawsze możemy razem wypić 😉 Czekam zatem z niecierpliwością na ten przełom lutego i marca 😉
        Pozdrawiam

  2. Aga 333

    Dziękuję za odpowiedż,bardzo jestem ciekawa następnego spaceru po wiecznym
    mieście.na pewno znowu będą jakiś perełki, których jeszcze nie widziałam.
    Mam pytanie:czy w nadzwyczajnym Roku Jubileuszowym 2016 będą otworzone
    przez cały rok we wszystkich czterech patrialchalnych bazylikach rzymskich tzw.
    Święte Bramy? I jeszcze jedno: czy na środowe audiencje papieskie naprawdę
    wymagane są karty wstępu?Od indywidualnych turystów też? Zawsze wchodziłam
    bez żadnych kart wstępu , chyba ,że ostatnio to się zmieniło?

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Witam. Owszem, Bramy Święte otworzą się 8 grudnia 2015 r. i zamkną 20 listopada 2016 r. Na audiencję środową jest wymagany bilet. Można go zarezerwować wcześniej albo liczyć na szczęście, że będą jeszcze dostępne dzień wcześniej bezpośrednio u gwardzistów. Można je odebrać od 15.30 do 19.00 w dzień poprzedzający audiencję. Niebiletowane wejście jest tylko na Anioł Pański w niedzielę o 12.00. Pozdrawiam

  3. Ania

    W portyku bazyliki San Marco jest fragment płyty nagrobnej kochanki papieża Aleksandra VI, Vannozzy Cattanei. Początkowo pochowana w bazylice Santa Maria del Popolo (Vannozza to jednak matka dzieci papieskich, kurtyzana i burdelmama), po czystkach dotyczących pochówku prostytutek jej grób zniknął. Zachował się tylko ten fragment nagrobnej płyty. Ileż się go naszukałam w tym portyku! Ale jest!

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Pochówek prostytutek w kościołach nie jest niczym nadzwyczajnym, przecież to one były głównymi sponsorkami 🙂 Do dziś istnieje w Rzymie „kurewski kościół”, w którym jest najwięcej grobów rzymskich kurtyzan 🙂

      1. Ania

        A to ciekawostka! Damian jesteś dla nas prawdziwą „kopalnią wiedzy”, a mój podziw dla twojej wiedzy każdego dnia się rozrasta. Który to kościół??? Zdradź nam, zdradź.

          1. ania

            Dawid, nie bocz się. Już biłam się w piersi. Napisz który to kościół. Nie daj się prosić. Dawid 🙂

  4. ania

    Toż to sama przyjemność. Szkoda tylko, że muszę kiedyś pracować. Pacjenci sami się nie przyjmą 🙂 No i uczyć się włoskiego.

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Ciężko powiedzieć bo to jest tak jak na warcie. Wszystko zależy od warunków pogodowych i temperatury. Czasami co dwie godziny a czasami co godzinę. Bywało nawet że co 30 minut. Czasami o pełnej godzinie a czasami w połowie każdej godziny. Nie jest ona specjalnie uroczysta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *