Zagubieni w Rzymie

Ogrody Sallustiusza

sallustiusz-2Dzisiejszy króciutki spacer odbędziemy po kolejnym z „rioni” na jakie podzielona jest pierwsza dzielnica Rzymu, zwana centro storico. To rione Sallustiano, obszar, na którym położone były antyczne Ogrody Sallustiusza. Zapraszamy.

Zacznijmy od tego kim był ów Sallustiusz. Gaius Sallustius Crispus żył w latach 86 – 34 p.n.e. Był historykiem i politykiem, autorem wielu dzieł, z których dwa zachowały się w całości („Spisek Katyliny” oraz „Wojna z Jugurtą”), a jedno tylko we fragmentach („Historiae”). Przybył do Rzymu jako obcy człowiek, spoza środowiska, dlatego musiał znaleźć patrona. Stał się nim Juliusz Cezar. Został senatorem i trybunem ludowym. Objął namiestnictwo nad prowincją Africa Nova, skąd powrócił jako człowiek niezwykle bogaty. Pieniądze pozwoliły mu założyć Horti Sallustiani czyli Ogrody Sallustiusza wraz z willą w której osiadł po tym jak wycofał się z życia politycznego po zabójstwie Cezara. O ogrodach opowiemy sobie później, kiedy staniemy przy ruinach dawnych zabudowań.

Spacer zaczynamy w miejscu, które zwiedzaliśmy poprzednio czyli przed Kościołem Luterańskim Jezusa i Teatrem delle Arti. Stojąc tyłem do fasady świątyni ruszamy ulicą biegnącą na wprost, wzdłuż ściany teatru – via Toscana. Dochodzimy w ten sposób do via Boncompagni i skręcamy w lewo. Oczom naszym ukazuje się kościół S. Patrizio wraz z klasztorem Augustianów Irlandzkich.

Kościół S. Patrizio

Kościół S. Patrizio

Powstał w latach 1908 – 1911, wg proj. Aristide Leonori. Prezentuje styl neorenesansowy. Piękna fasada zdobiona motywami romańsko-gotycko-bizantyjskimi posiada specyficzny portal wraz z westybulem mającym charakter korytarza. Taką konstrukcję nazywamy protironem. Ponad wejściem mieści się ciekawa kolumnowa loggia. Górna część fasady – dwuspadowa – posiada okno typu triforium flankowane przez dwa monoforia. Szczyt fasady zdobią ślepe arkadki. Wnętrze jest trójnawowe, nakryte kasetonowym sufitem. Każda z naw zamknięta jest półkolistą absydą. W ołtarzu głównym umieszczonym w centralnej absydzie dekorowanej mozaiką przedstawiającą „Kazanie św. Patryka” autorstwa Rodolfo Villani widzimy ikonę z XIII wieku „Matka Boska Łaskawa”.

Dalej, pod numerem 18, dostrzeżemy Villino Boncompagni.

Villino Boncompagni

Villino Boncompagni

Budynek powstał w latach 1901 – 1903 wg proj. Giovanni Battista Giovenale, dla rodziny książąt Boncompagni. To doskonały przykład architektury okresu zwanego „baroczkiem rzymskim”. Budynek wygląda jak prostopadłościan, ma dwa piętra, antresolę koronowaną balustradą oraz piwnicę. Z lewej strony mieści się boczny portal prowadzący zarówno do wnętrza kamienicy jak i do wewnętrznego ogrodu. Obiekt jest dziś siedzibą Muzeum Boncompagni Ludovisi, które można zwiedzać. W chwili pisania posta wejście było bezpłatne. Wewnątrz odnajdziemy dzieła sztuki dekoracyjnej (autorstwa m. in. Ernesto Basile, Galileo Chini czy Leoncillo), ornamentyki, mody (m. in. Valentino czy Gattinoni) i designu z okresu XVIII – XX wieku.

Kamienica ta stoi na rogu z ulicą via Piemonte, którą podążamy naprzód. Dochodzimy do kolejnego skrzyżowania, tym razem z ulicą via Sallustiana. Dostrzeżemy tu kościół S. Camillo de Lellis.

Kościół S. Camillo de Lellis

Kościół S. Camillo de Lellis

Powstał w latach 1906 – 1910 wg proj. Tullio Passarelli dla Kleryków Regularnych Posługujących Chorym popularnie zwanych Kamilianami. Zakon ten założył w 1584 r. św. Kamil de Lellis. Kamilianie poza standardowymi ślubami ubóstwa, czystości i posłuszeństwa składają jeszcze jeden dodatkowy – ślub służenia chorym. Łatwo ich rozpoznać, chodzą w czarnych habitach z czerwonym krzyżem na piersi.  Fasada bazyliki jest dwukondygnacyjna, w dolnej zawiera wielki portal nakryty łukiem wspartym na filarach zdobionych kolumienkami, flankowany dwoma portalami bocznymi, w górnej zaś potężne okno typu rozeta. Kondygnacje rozdziela piękna arkadowa loggia. Każdy z portali zawiera lunetę zdobioną płaskorzeźbą: centralny: „Chrystus przedstawiający św. Kamila chorym”, boczne zaś: „Chrystus pomiędzy najmłodszymi” oraz „Przebaczenie cudzołożnicy”. Wnętrze jest trójnawowe, z krótkim transeptem i kaplicami bocznymi. Absyda zdobiona jest pięcioma oknami witrażowymi z przedstawieniami „Chrystus” oraz „Czterej Ewangeliści”. Poniżej w niszy umieszczono posąg „Św. Kamil de Lellis” wykonany w 1911 roku przez Alberto Galli.

Dochodzimy do końca ulicy via Piemonte, gdzie łączy się ona z via Giosuè Carducci. Skręcając w prawo i jeszcze raz w prawo, przy ulicy via Lucullo 9 zobaczymy budynek, który ma stać się nową siedzibą Narodowego Muzeum Makaronów.

Budynek, do którego prawdopodobnie przeniesione zostanie Muzeum Makaronów

Budynek, do którego prawdopodobnie przeniesione zostanie Muzeum Makaronów

Choć na chwilę obecną nie jest to jeszcze pewne.

Wróćmy do miejsca skrzyżowania z via Piemonte i wejdźmy w skośnie biegnącą uliczkę via Antonio Salandra. Na rogu wznosi się współczesny budynek, który powstał na dawnych Murach Serwiańskich. Jak łatwo zauważyć zachowały się tu ich fragmenty.

Budynek, który powstał na dawnych Murach Serwiańskich

Budynek, który powstał na dawnych Murach Serwiańskich

Idąc dalej wchodzimy w biegnącą w lewo ulicę via Flavia. Podążamy prosto wypatrując ulicy biegnącej znów w lewo – via Servio Tullio (trzecia przecznica). Wchodząc w nią dotrzemy do placu Piazza Sallustio gdzie mieszczą się Ogrody Sallustiańskie.

Dawne Ogrody Sallustiańskie z zachowanymi fragmentami willi Sallustiusza, w której uwielbiał później mieszkać cesarz Wespazjan

Dawne Ogrody Sallustiańskie z zachowanymi fragmentami willi Sallustiusza, w której uwielbiał później mieszkać cesarz Wespazjan

Jak już wspominaliśmy powstały na zlecenie Sallustiusza w I w. p.n.e. Były ogromne, dziś niestety ostały się same „resztki”. W roku 34 p.n.e. po śmierci historyka rezydencja przeszła w ręce jego krewnego – Kwintusa a potem przejął ją Oktawian August. Wtedy też rezydencja o ogrody stały się podmiejską posiadłością kolejnych cesarzy. Uwielbiał spędzać tu czas Wespazjan, tu także umarł cesarz Nerva.

Prawdopodobny wygląd willi w czasach świetności

Prawdopodobny wygląd willi w czasach świetności

Kolejni cesarze Hadrian a w szczególności Marek Aureliusz, rozbudowali cały kompleks dodając tzw. porticus miliarensis czyli prawdopodobnie kompleks stajni dla koni wyścigowych wraz z torem wyścigowym. Kolejne przebudowy miały miejsce w III w. Kiedy w 410 r. doszło do najazdu Wizygotów pod wodzą Alaryka, dostali się oni do Rzymu przełamując obronę bramy miejskiej Porta Salaria znajdującej się w okolicy ogrodów, które zostały doszczętnie zniszczone, nigdy już ich nie odbudowano w swej oryginalnej formie. Podobno to na willi Sallustiusza wzorował się cesarz Hadrian budując swoją Villa Hadriana, możemy zatem wyobrazić sobie jak ten kompleks wyglądał. O rozmachu i bogactwie kompleksu Sallustiusza świadczyć mogą niezwykle bogate znaleziska archeologiczne: obelisk Sallustiano (dziś ponad Schodami Hiszpańskimi), jego granitowa baza (dziś w ogrodach Aracoeli), Tron Ludovisi oraz wielka głowa kobieca zwana Arcolito Ludovisi (obecnie w Narodowym Muzeum Rzymu). Dziś, 14 metrów poniżej poziomu ulic znajdują się pozostałości zabudowy. Ostał się prostokątny przedsionek prowadzący do dużej, okrągłej sali nakrytej dawniej kopułą. W ścianach widoczne są trzy wnęki, dwie z nich służyły jako przejścia do dalszych części rezydencji. Widoczne są też fragmenty klatki schodowej wychodzącej na wyższe piętro.

W tym miejscu kończymy nasz krótki spacer po rejonie Sallustiano. Do usłyszenia niedługo.

 

 

Bibliografia:

 

  • Filippo Coarelli, Guida archeologica di Roma, Verona 1984;
  • Giorgio Carpaneto, I rioni di Roma, Roma 1990;
  • Claudio Rendina, Donatella Paradisi, Le strade di Roma, Roma 2004;
  • Mariano Armellini, Le chiese di Roma dal secolo IV al XIX, Roma 1891;
  • Claudio Rendina, Le chiese di Roma, Roma 2000;
  • Giorgio Carpaneto, I palazzi di Roma, Roma 2004.

 

 

2 odpowiedzi do artykułu “Ogrody Sallustiusza

  1. Ania

    Przespacerowałam się. Cudny poniedziałkowy ranek. Dzięki Dawidzie. A czy pozostałości ogrodów a właściwie pałacu można zwiedzać? Pozdrawiam
    Ach, mam jeszcze małe pytanie: bardzo ciepłą kurtkę nosisz teraz wieczorami? W dzień widzę że w Rzymie ciepło, ale wieczory… Czy ta różnica jest bardzo odczuwalna? W październiku byłam w Rzymie jeden raz.

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Dostępne do zwiedzania tylko dla zorganizowanych grup, cały obiekt jest teraz w rękach prywatnych. Tegoroczny październik jest najzimniejszym od lat więc Włosi rano i wieczorem noszą kurtki zimowe 🙂 Ja przez te lata przestawiłem się już na „odczuwanie włoskie” ale widziałem, że turyści chodzą nawet w krótkich rękawkach więc chyba nie jest tak źle 🙂
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *