Zagubieni w Rzymie

Legendarne wzgórza Rzymu – Kapitol

091Witajcie. Dziś nadszedł czas na poznanie kolejnego z legendarnych wzgórz Wiecznego Miasta. Mowa o Kapitolu. Zanim zaczniemy właściwy spacer warto poznać krótką historię tego wzniesienia.

Kapitol, Mons Capitolinus, (nazwa wywodzi się od słowa „caput” czyli „głowa”) to jedno z siedmiu wzgórz antycznego Rzymu. Jest wzgórzem o dwóch wierzchołkach. Kiedy na Palatynie założona została osada, na Kapitolu zbudowano potężną twierdzę, w której osadnicy kryli się w razie zagrożenia (powstała na wierzchołku północnym). Później, na południowym wierzchołku stanął kompleks świątynny trzech bóstw: Jowisza Kapitolińskiego, Junony i Minerwy. U stóp wzgórza powstało także Tabularium, o którym już mówiliśmy. Po stronie południowo – wschodniej, z tzw. Skały Tarpejskiej zrzucano zdrajców Rzymu. Ze wzgórzem i stojącą na nim twierdzą związana jest zabawna legenda. W 390 r. p.n.e. Rzym został najechany przez Galów. Mieszkańcy, jak to zwykle w takich sytuacjach bywało, uciekli to twierdzy, która stojąc na skale była praktycznie nie do zdobycia. Jednak pod osłoną nocy Galom udało się wdrapać na mury i byliby wybili Rzymian, gdyby nie……gęsi, które obudzone zaczęły przeraźliwie gęgać. Dzięki tym świętym ptakom bogini Junony Rzymianie odparli atak wroga. Później, na pamiątkę tego wydarzenia, rokrocznie gęsi noszone były w lektykach. Psy, które miały strzec twierdzy ale nie wyczuły wroga, zostały natomiast ukarane, skazane na śmierć przez powieszenie. W roku 69 n.e., podczas bitwy o władzę pomiędzy Wespazjanem i Witeliuszem, na wzgórzu wybuchł pożar, który strawił stojące tu zabudowania. Całość odbudowano dopiero za cesarza Domicjana. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego upadł także Kapitol. Teren podniósł się i zaczął być wykorzystywany jako…..pastwisko! Dopiero gdy w 1143 r. przeniesiono tam rząd nowej Republiki Rzymskiej zaczęła się zabudowa tego terenu. Powstał Pałac Senatorski, gdzie odbywały się obrady oraz Pałac Konserwatorów służący za siedzibę sądu. W miejscu jednej ze świątyń powstał już w VI wieku kościół, przebudowany w połowie XIII wieku, znany jako bazylika Matki Boskiej Ołtarza Niebiańskiego. Późne średniowiecze (wiek XV) to dalsza przebudowa Kapitolu. Wtedy też papież Sykstus IV przeniósł zbiory z Pałacu Laterańskiego do Pałacu Konserwatorów zapoczątkowując Muzea Kapitolińskie. Zbudowano nowe wejście na wzgórze – 123 schody ufundowane w 1348 r. przez Cola di Rienzo (dziś prowadzą do bazyliki). Kolejny wiek przyniósł wielką przebudowę urbanistyczną kierowaną przez Michała Anioła, a po jego śmierci przez Giacomo della Porta i Girolamo Rainaldi. Powstało też drugie, łagodniejsze wejście na wzgórze, zwane Cordonata, opowiemy o nim za chwilę. W wieku XVII zamknięto plac stawiając trzeci budynek – Pałac Nowy.

Spacer zaczniemy u podnóża Kapitolu, na placu Piazza d’Aracoeli. Dzisiejszy plac jest zaledwie namiastką tego oryginalnego, powstałego w czasie budowy bazyliki powyżej schodów. Duża jego część została wyburzona w czasie Mussoliniego i zarządzonej przez niego przebudowy związanej z otwarciem ulicy via del Teatro Marcello. Plac początkowo nazywał się Piazza del Mercato, jako że mieścił się tu wielki targ, przeniesiony w XV wieku na Piazza Navona.

Na samym początku wznosi się pałac Palazzo Massimo di Rignano Colonna.

Palazzo Massimo di Rignano Colonna

Palazzo Massimo di Rignano Colonna

Przebudowany końcem XVII wieku przez Carlo Fontana, został raz jeszcze zmieniony podczas przebudowy terenu w czasach Mussoliniego. Na dziedzińcu tego budynku znajduje się piękna Fontanna Trytona, przypominająca dzieło Berniniego. Wykonał ją również Carlo Fontana. Ciekawostką jest, że budynek ten ma aż 5 fasad głównych!

Niedaleko stoi bezimienna fontanna zaprojektowana przez Giacomo della Porta i wykonana przez Andrea Brasca, Pietro Gucci oraz Pace Naldini w 1589 r., w czasie pontyfikatu papieża Sykstusa V.

Fontanna na placu Aracoeli

Fontanna na placu Aracoeli

Pod nr 3 wznosi się Palazzo Fani Ruspoli Pecci Blunt zbudowany również przez Giacomo della Porta końcem XVI wieku. Powstał dla arystokraty z Toskanii – Mario Fani.

Palazzo Fani Ruspoli Pecci Blunt

Palazzo Fani Ruspoli Pecci Blunt

 

Zanim wdrapiemy się po stromych schodach do bazyliki Matki Boskiej Ołtarza Niebiańskiego skręćmy na chwilkę w prawo w ulicę via del Teatro Marcello. Wzdłuż jej prawej strony ciągnie się średniowieczny kompleks dawnego żeńskiego klasztoru Tor de’ Specchi ufundowanego przez św. Franciszkę Rzymiankę w 1433 r.

Dawny klasztor Tor de' Specchi

Dawny klasztor Tor de’ Specchi

Pod nr 34 widzimy zachowany oryginalny portal wejściowy do klasztoru z umieszczonym powyżej tondem z płaskorzeźbą „Św. Franciszka Rzymianka i anioł” stworzoną przez jednego z uczniów GianLorenzo Berniniego. Ponad portalem pod nr 40 widzimy fresk z XVIII wieku. Wnętrze dawnego zakonu można zwiedzać tylko raz w roku, 9 marca (święto założycielki św. Franciszki Rzymianki). Na początku klatki schodowej zwanej Świętymi Schodami zobaczyć można fresk Antoniazzo Romano „Madonna z Dzieciątkiem, św. Benedykt i św. Franciszka Rzymianka”. Ściany zdobią inne freski z XVII wieku. Wewnątrz kaplicy zwanej La Cappella Vecchia (Stara Kaplica) podziwiać można freski przedstawiające „Historie z życia św. Franciszki Rzymianki” z 1468 r. oraz piękny, XIV – wieczny sufit. Częścią kompleksu jest również stary kościółek zakonny SS. Annunziata. Jego atrium zdobią XVIII – wieczne freski. Wnętrze, przykryte drewnianym sufitem, zawiera ołtarz główny z dziełem „Zwiastowanie” autorstwa Alessandro Allori. Po bokach widzimy XVII – wieczne freski „Pokłon Trzech Króli” i „Pasterze adorujący Dzieciątko”.

Wracamy na plac Piazza d’Aracoeli i wdrapujemy się po 124 schodach prowadzących do bazyliki S. Maria in Aracoeli.

Schody prowadzące do bazyliki

Schody prowadzące do bazyliki

U podnóża schodów, po lewej stronie zwróćmy uwagę na zachowane ruiny rzymskiej insuli (kamienicy wielomieszkaniowej) z I wieku!

Ruiny rzymskiej insuli z I wieku.

Ruiny rzymskiej insuli z I wieku.

Ostały się jedynie parter i trzy piętra ale podejrzewa się, że miała ich aż 5! W insuli tej zamieszkiwali chrześcijanie, urządzili też tutaj „domus ecclesiae” czyli „dom wybranych” albo „dom zgromadzeń” – pomieszczenie, w którym zbierali się na modlitwy. W XI wieku mury tej kamienicy wykorzystano budując tu kościół S. Biagio de Mercato.

Na szczycie stoi bazylika S. Maria in Aracoeli czyli Matki Boskiej Ołtarza Niebiańskiego.

Bazylika S. Maria Aracoeli

Bazylika S. Maria in Aracoeli

Kościół stanął na początku XIII wieku na ruinach antycznej świątyni bogini Junony Monety, w której bito rzymskie pieniądze (stąd dziś nazywamy je monetami) oraz ruinach zbudowanego w VII wieku klasztoru greckich mnichów. Według legendy, pewnego dnia Oktawian August dowiedziawszy się, że zostanie obrany cesarzem wezwał do siebie wieszczkę – Sybillę Tyburtyńską, która zdradziła mu, że już niedługo narodzi się prawdziwy władca świata – Jezus. Dotknęła jego czoła i August doznał wizji. Zobaczył jak rozstępuje się niebo i ukazuje się Matka Boska z Dzieciątkiem na ręku i mówi: „Oto jest ołtarz Syna Bożego”. W miejscu, w którym stał August, nakazał wznieść Ołtarz Niebiański – nie dotrwał on jednak do naszych czasów. Kościół został przebudowany w latach 1285 – 1287, prawdopodobnie wg proj. Arnolfo di Cambio i przekazany w ręce Franciszkanów, którzy konsekrowali go 4 lata później. W 1348 r. dobudowano obecne schody. Ufundował je Cola di Rienzo – przywódca rewolucji ludu w Rzymie, dziś uważany za bohatera narodowego i prekursora zjednoczenia Italii. Powstały wg proj. Lorenzo di Simone Andreozzi. U ich podnóża wykonywano w średniowieczu wyroki śmierci. Tu też zginął ów samozwańczy trybun ludowy, fundator schodów – Cola di Rienzo. Również w tym miejscu Rzym świętował zwycięstwo w bitwie pod Lepanto czy wybawienie miasta od Czarnej Śmierci. W latach 1467 – 1472, na zlecenie kard. Oliviero Carafa dokonano przebudowy świątyni. Kolejną przebudowę zarządził w 1564 r. papież Pius IV, wtedy też niestety wyburzono absydę zdobioną malowidłami Pietro Cavallini. Usunięto również przegrodę chórową (schola cantorum) i przebito nowe wejście boczne. Podczas renowacji w 1689 r. zaślepiono niektóre okna oraz zmieniono dekorację nawy głównej. Po dzień dzisiejszy kościół ten jest świątynią rządową. Tu odbywają się pogrzeby i śluby polityków włoskich.

Fasada bazyliki prezentuje się bardzo skromnie. Jest surowa, typowo średniowieczna. W lunecie portalu głównego widzimy fragmenty XIV – wiecznego fresku, w lunetach wejść bocznych zaś przedstawienia „Św. Mateusz” (po prawej) i „Św. Jan” (po lewej). Wchodzimy do środka. Kościół zwiedzimy według następującego planu:

Plan bazyliki S. Maria in Aracoeli

Plan bazyliki S. Maria in Aracoeli

Wnętrze jest trójnawowe, dzielone przez 22 kolumny (spolia) pobrane z różnych budowli antycznych. Nakryto je drewnianym stropem kasetonowym (XVI wiek), który w centralnej części zdobiony jest płaskorzeźbą: „Madonna z Dzieciątkiem” oraz herbem papieża Grzegorza XIII na zlecenie którego sufit został wykonany, herbem Piusa V oraz stemmą Senatu Rzymskiego. Widzimy na nim również fresk „Bitwa pod Lepanto” autorstwa Sermoneta i Cesare Trapassi z lat 1572 – 1575. Posadzka, po której stąpamy wykonana została w warsztacie Cosmati. Zawiera wiele płyt grobowych.

Zwiedzanie zaczynamy od nawy głównej.

Nawa główna bazyliki S. Maria in Aracoeli

Nawa główna bazyliki S. Maria in Aracoeli

Na kontrfasadzie ponad portalem głównym dostrzeżemy inskrypcję upamiętniającą papieża Urbana VIII. Powstała w 1636 r. wg proj. GianLorenzo Berniniego. Po prawej stronie portalu stoi pomnik grobowy kardynała Ludovico d’Albret (nr 1 na planie) wykonany przez Andrea Bregno. Ponadto na ścianie dostrzeżemy również płytę grobową Giovanni Crivelli – XV – wiecznego kleryka i arcydiakona włoskiego. Autorem płyty jest słynny Donatello. Po lewej stronie portalu głównego umieszczono tombę Lodovico Grato Margani (nr 2) – matematyka i astronoma włoskiego żyjącego w XV wieku. Autorem grobowca jest Andrea Sansovino.

Na ścianach nawy głównej, powyżej gzymsu mieszczą się freski z XVII wieku autorstwa Giovanni Odazzi („Pokłon Trzech Króli”, „Ucieczka do Egiptu”, „Prorok Dawid”), Giuseppe Passeri („Zaśnięcie Marii”, „Wniebowzięcie”) i brata zakonnego Umile da Foligno („Niepokalane poczęcie”, „Narodziny Marii”, „Prezentacja w świątyni”, „Zwiastowanie”, „Adoracja pasterzy”, „Prorok Izajasz”).

Przy czwartej kolumnie po prawej stronie nawy głównej widzimy Ołtarz św. Jakuba z Marchii (nr 3) z malowidłem z 1687 r. – „Św. Jakub adorujący kielich i krucyfiks”.

Na trzeciej kolumnie po lewej stronie nawy (nr 4) mieści się inskrypcja „a cubiculo Augustorum”. Przy kolumnie czwartej po tej samej stronie widzimy Ołtarz Matki Boskiej Chroniącej z XV wieku (nr 5). Przy kolejnej kolumnie (nr 6) mieści się fresk „Św. Łukasz” z XIV wieku, a na posadzce widzimy płytę grobową Aldusa magistra i muratora – budowniczego XIII – wiecznego kościoła. Przy siódmej kolumnie (nr 7) stoi drewniana ambona stworzona wg proj. GianLorenzo Berniniego, zdobiona herbem rodu Barberini.

Wróćmy przed portal główny i udajmy się do nawy prawej:

Kaplica 1) To Kaplica Bufalini (nr 8) – zdobiona malowidłami przedstawiającymi „Historie z życia św. Bernardyna”. To dzieło znanego malarza żyjącego w XV wieku – Pinturicchio.

Kaplica Bufalini z malowidłami Pinturichio

Kaplica Bufalini z malowidłami Pinturicchio

Kaplica 2) Kaplica Piety (nr 9) ufundowana została przez Maurizio Morelli i Paolo Mattei. Zobaczymy tu „Pietę” autorstwa Marco Pino da Siena wykonaną w latach 1568 – 1570 oraz freski z przedstawieniem „Historii Pasji” autorstwa Cristoforo Roncalli zwanego Pomarancio. Przy kaplicy stoi również posąg Grzegorza XIII (nr 10), który wyrzeźbił Pietro Paolo Olivieri.

Kaplica 3) To dawna Kaplica św. Hieronima, w XIX wieku przemianowana na Kaplicę św. Bonawentury (nr 11). Zaprojektowana została przez Mario Delfini w 1573 r. Zawiera dzieło „Św. Hieronim”Giovanni De Vecchi. Malowidła na ścianach i sklepieniu są dziełem Ludovico i Alessandro Massimiliano Seitz.

Kaplica 4) Kaplica Krucyfiksu (nr 12) powstała w XV wieku na zlecenie kardynała Gabriele Rangoni. W ołtarzu mieści się „Krucyfiks” wykonany przez brata Vincenzo z Bassiano. Na prawej ścianie widzimy „Przemienienie” Girolamo Siciolante zwanego Sermoneta z 1573 r. Po stronie lewej wmurowano w ścianę front sarkofagu z III wieku. Pochowano tu Marcellina uważanego za Ewangelistę XVI wieku.

Kaplica 5) Kaplica św. Mateusza (nr 13), powstała na zlecenie Alessandro Mattei, w miejscu dawnego bocznego wejścia do bazyliki. W ołtarzu oraz na ścianach mieszczą się „Historie z życia św. Mateusza”Girolamo Muziano.

Kaplica 6) To Kaplica św. Piotra z Alkantary (nr 14) – Dekoracja powstała wg rysunku G. B. Contini. „Ekstazę św. Piotra z Alkantary” oraz owalne marmurowe reliefy wykonał Michel Maille, stiuki są dziełem Francesco Cavallini.

Kaplica 7) Kaplica św. Diego z Alcalà (nr 15), była dawniej siedzibą Trybunału Sprawiedliwości Senatu Rzymskiego. Jej oryginalny projekt przypisuje się Arnolfo di Cambio. Niestety w 1597 r. została przebudowana. Zdobiona jest malowidłem „Św. Diego uzdrawiający niewidomego” autorstwa Giovanni De Vecchi. Na ścianach widzimy freski „Cuda św. Diego”Vespasiano Strada, na sklepieniu i w lunetach „Historie z życia św. Diego” autorstwa Avanzino Nucci. Jednak w lunecie po stronie prawej mieści się starsze malowidło. Powstało w XV wieku i przedstawia „Św. Wawrzyńca”.

Po lewej stronie przy wejściu do kaplicy widzimy ponadto pomnik grobowy markiza Michele Antonio di Saluzzo wykonany przez Giovanni Antonio Dosio w 1575 r. (nr 16).

Kaplica 8) To dawna Kaplica Madonny, dziś mieści się tu boczne wejście do kościoła (nr 17). Widzimy tu fragmenty fresków z XIV w. odkrytych podczas restauracji prowadzonej w 1974 r. Po prawej stronie mieści się grobowiec Cecchino Bracci zrealizowany przez Francesco Amadori, który wykorzystał w tym celu rysunek Michała Anioła. Po lewej znajduje się tomba Pietro Manzi, której wykonanie przypisuje się Andrea Sansovino. W miejscu tym możemy również dostrzec piękną mozaikę z XIII wieku „Madonna z Dzieciątkiem”, o której autorstwo podejrzewa się Jacopo Torriti.

Kaplica 9) Kaplica św. Paskalisa Baylon (nr 18), bogato zdobiona stiukami autorstwa Francesco Cavallini. Podczas prac renowacyjnych wyciągnięto na światło dzienne ukryty średniowieczny fresk „Madonna z Dzieciątkiem błogosławiącym św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelistę” (XIII wiek) nieznanego artysty z kręgu Pietro Cavallini. Ponadto dekorację kaplicy uzupełniają malowidła XVII – wieczne Daniele Seiter.

Wchodzimy do prawej części transeptu, który w tym kościele nie wychodzi poza mury boczne. Znajdujemy się w Kaplicy Savelli (nr 19).

Kaplica Savelli

Kaplica Savelli

Ufundował ją w roku 1295 Pandolfo Savelli. Projektem oraz dekoracjami zajęli się Arnolfo di Cambio oraz Pietro Cavallini. W 1727 r. doszło do prac restauracyjnych, które zmieniły niestety oryginalny wygląd kaplicy. Do tych zmian przyczynił się architekt Filippo Raguzzini. W ołtarzu widzimy dzieło Francesco Trevisani „Ekstaza św. Franciszka”. Dekorację uzupełniają malowidła z 1774 r. „Honoriusz III potwierdza regułę Franciszkanów”Mariano Rossi, „Przebaczenie w Asyżu”Mariano Calderari oraz „Stygmatyzacja św. Franciszka” tegoż samego malarza. Na ścianie prawej widzimy grobowiec papieża Honoriusza IV oraz jego matki Giovanny Aldobrandeschi (nr 20). Po stronie przeciwnej grobowiec Luca Savelli, senatora rzymskiego i ojca papieża Honoriusza IV (nr 21). Pomnik ten przypisuje się Arnolfo di Cambio. Poniżej widzimy dodatkowo sarkofag rzymski.

W głębi, po prawej stronie prezbiterium widzimy Kaplicę Najświętszego Sakramentu (nr 22). Powstała w XIII wieku, przeszła jednak radykalną przebudowę w 1588 r. oraz później w II połowie XVII wieku. Tą drugą przebudową kierował Antonio Gherardi. W ołtarzu widzimy drewnianą figurę „Niepokalanie Poczętej” wykonaną przez nieznanego bliżej artystę ze szkoły neapolitańskiej. Malowidła na sklepieniu wykonał Giuseppe Ghezzi.

Na prawo mieści się przejście do małej Kapliczki św. Róży z Viterbo (nr 23). Również powstała w XIII wieku, ufundowana prawdopodobnie przez rodzinę Capocci. W 1620 roku została całkowicie przebudowana. Po lewej stronie widzimy zachowaną mozaikę z XIII przedstawiającą „Madonnę z Dzieciątkiem ze świętymi Janem Chrzcicielem i Franciszkiem oraz fundatorem kaplicy”. Mozaikę stworzył prawdopodobnie Jacopo Torriti. Malowidła na sklepieniu i ścianach wykonał Pasqualino De Rossi.

Przechodzimy do prezbiterium. Na dwóch filarach je poprzedzających umieszczone są dwie piękne ambony zdobione dekoracją cosmatesca, wykonane w 1200 r. przez Lorenzo di Cosma i jego syna Jacopo (nr 24 i 25).

Dwie średniowieczne ambony

Dwie średniowieczne ambony

Ponad ołtarzem głównym (nr 26) widzimy bizantyjską ikonę z przełomu X i XI wieku – „Madonna z Dzieciątkiem”. W centralnej części sklepienia prezbiterium (litera A na planie) widnieje dzieło Nicolò Martinelli„Matka Boska wśród muzykujących aniołów”. Ponadto widzimy tam również „Historie snu Augusta” oraz „Sybille”. Na lewej ścianie mieści się grobowiec ucznia Andrea Bregno – G. B. Savelli (nr 27).

Ołtarz główny

Ołtarz główny

Wejdźmy do lewego ramienia transeptu (nr 28). Mieści się w nim przestrzeń zwana Kaplicą św. Heleny. Na środku widzimy małą świątynię z XIX wieku.

Świątynia w kaplicy św. Heleny

Świątynia w kaplicy św. Heleny

Podczas jej budowania wykorzystano kolumny z 1605 r. Blat ołtarzowy świątyńki leży na porfirowej urnie z fragmentami ciała św. Heleny, matki cesarza Konstantyna Wielkiego! Pod urna widzimy antyczny ołtarzyk.

Według legendy to jest Ołtarz Niebiański zbudowany przez Oktawiana Augusta

Według legendy to jest Ołtarz Niebiański zbudowany przez Oktawiana Augusta

Legenda głosi, że to ten właśnie ołtarzyk zbudował Oktawian August, kiedy miał wizję Matki Boskiej. To miałby być Ołtarz Niebiański. Ale…to tylko legenda 🙂

Ponad drzwiami prowadzącymi do zakrystii widzimy „Św. Sebastiana” – terakotową statuę z XV w. Mieści się tu także pomnik grobowy kardynała Matteo d’Acquasparta (nr 29), przypisywany Giovanni di Cosma. Zdobiony jest freskiem Pietro Cavallini „Tronująca Madonna z Dzieciątkiem ze świętymi Mateuszem i Janem oraz kardynałem d’Acquasparta”. Po lewej stronie kolejny grobowiec – należy do Alessandro Crivelli (nr 30). Marmurową dekorację wykonał Jacopo Del Duca. Obok widzimy jeszcze posąg papieża Leona X (nr 31) autorstwa Domenico Aimo (1520 r.).

Po lewej stronie ołtarza głównego znajduje się jeszcze Kaplica św. Grzegorza (niezaznaczona numerem na planie). Powstała w XV wieku na zlecenie Tommaso Orsini, szybko jednak przeszła w ręce rodu Cavalieri, którzy chowali tu swych zmarłych. Wzdłuż ścian widzimy pięć grobowców rodzinnych. Kaplica przykryta jest małym sklepieniem. W XVII wieku została odnowiona i udekorowana stiukiem. W ołtarzu widzimy XVIII – wieczne dzieło Vincenzo Milione. W 1924 r. w kaplicy umieszczono urnę zmarłego w Chinach męczennika (zabity przez uduszenie ponieważ odmówił podeptania krzyża), św. Jana z Triory.

Czas zwiedzić jeszcze nawę lewą:

Kaplica 9) Kaplica Madonny z Loreto (nr 32) – powstała w XIV wieku na zlecenie Giovanni Colonna z Palestriny. W środku widzimy XVII – wieczne dzieło „Madonna z Loreto” autorstwa prawdopodobnie Marzio Ganassini. Ściany zdobione są freskami „Historie z życia Maryi” autorstwa tegoż samego artysty. Zachowała się tu również mozaika stworzona przez Jacopo Torriti„Madonna z Dzieciątkiem, św. Franciszkiem prezentującym senatora Giovanni Colonna, św. Janem Ewangelistą, św. Janem Chrzcicielem oraz św. Mikołajem z Bari”.

Kaplica 8) Kaplica św. Małgorzaty z Kortony (nr 33) – zbudowana z XVI wieku z fundacji Gabriello de Rossi. W 1595 r. odrestaurowana na zlecenie papieża Klemensa VIII. Potem odnowiona raz jeszcze w 1729 r. z okazji kanonizacji Małgorzaty. W ołtarzu widzimy XIX – wieczne dzieło Giuseppe Sales. Na ścianach freski „Małgorzata odnajduje ciało ukochanego” oraz „Śmierć św. Małgorzaty” autorstwa Marco Benefial.

Kaplica 7) Kaplica św. Michała Archanioła (nr 34). Powstała w XV wieku. Dzisiejszy wygląd zawdzięcza kardynałowi Francesco Maria Mancini, który w 1660 r. zatrudnił do jej przebudowy Carlo Rainaldi i GiovanBattistę Buonocore. Carlo Rainaldi jest autorem ołtarza kolumnowego. Po prawej stronie widzimy grobowiec kard. Luigi Marini, wykonany przez Alessandro Massimiliano Laboureur.

Kaplica 6) Kaplica Wniebowstąpienia (nr 35) zbudowana została w latach 1582 – 1584 na życzenie Vittorii Frangipane Orsini della Tolfa. W ołtarzu widzimy dzieło Girolamo Muziano„Wniebowstąpienie” z 1582 r. Po lewej stronie pomnik Camillo Pardo Orsini, którego wykonanie przypisuje się Onorio Longhi (choć niektórzy twierdzą, że to dzieło Martino Longhi Starszego). Bogata dekoracja stiukowa oraz freski to dzieło Nicolò Martinelli zwanego Trometta.

Kaplica 5) Kaplica św. Pawła (nr 36) – stworzona została w tym samym czasie co poprzednia. Udekorowana freskami chwilkę później, bo w latach 1584 – 1586, przez Cristoforo Roncalli zwanego jak pamiętamy Pomarancio. W ołtarzu widzimy dzieło Girolamo Muziano„Św. Paweł”. Po lewej stronie dostrzeżemy grobowiec Filippo della Valle, prawdopodobnie autorstwa Andrea Briosco. Zauważymy też tablice pamiątkowe fundatorów kaplicy.

Kaplica 4) Kaplica św. Anny (nr 37) – zbudowana dla Antonio Colapace w XV wieku. W 1490 r. na zlecenie papieża Innocentego VIII przeszła w ręce Gabriello Cesarini, który nakazał jej odnowienie. Widzimy tu dwa ciekawe dzieła: „Św. Rodzina objawiająca się błogosławionej Serafinie Sforza” autorstwa Francesco Trevisani oraz „Błogosławiony Andrea Conti uzdrawia opętanego” – dzieło Francesco Bertosi.

Kaplica 3) Kaplica św. Antoniego z Padwy (nr 38) – powstała w 1479 r. dla rodziny Albertoni. Przebudowano ją w 1572 r. wg proj. Giacomo della Porta. W ołtarzu widzimy fresk Benozzo Gozzoli z 1458 r. – „Św. Antoni z Padwy wśród dwóch fundatorów kaplicy”. Ściany boczne zdobią malowidła „Historie z życia św. Antoniego” autorstwa Charles Mellin (1626 r.).Po stronie prawej widzimy ponadto renesansowy grobowiec Antonio Albertoni z 1509 r. Na sklepieniu widnieje „Raj” – dzieło Nicolò Martinelli. W pendentywach możemy dostrzec wyobrażenia: „Św. Agnieszka”, „Św. Cecylia”, „Św. Franciszka Rzymianka”, „Bł. Ludwika Albertoni”. Przed kaplicą widzimy pomnik papieża Pawła III (nr 39).

Kaplica 2) Kaplica Szopki (nr 40) – Kaplica XVI – wieczna, przebudowana jednak w XIX wieku. Rokrocznie w okresie Bożego Narodzenia wystawia się tutaj szopkę z figurami naturalnej wielkości, powstałymi na przełomie XVIII i XIX wieku.

Kaplica 1) Kaplica św. Franciszka Solano (nr 41) – ufundowana przez Pandolfo Savelli około roku 1295. Wykonana wg proj. Arnolfo di Cambio, zdobiona była malowidłami Pietro Cavallini. W 1727 r. przeszła gruntowną przebudowę wg proj. Filippo Raguzzini. Dzisiejsze freski zdobiące ściany kaplicy pochodzą z 1555 r. i są dziełem Francesco Pichi. Przed wejściem do kaplicy, na murze zauważyć możemy „Męczeństwo bł. Jana z Prato” – dzieło Paolo Mattei.

Na koniec warto pamiętać, że w malej kapliczce za ołtarzem głównym przechowuje się cudowną figurkę zwaną „Santo Bambino” czyli „Święte Dziecię”. To drewniana XV – wieczna rzeźba po dziś dzień bardzo czczona w Rzymie. Legenda głosi, że została wykonana z jednego kawałka drzewa oliwnego z Ogrodu Getsemani czyli z Ogrójca. Każdego roku w Wigilię Bożego Narodzenia tłum ludzi zbiera się na schodach prowadzących do bazyliki. Kiedy wybija północ, zaczyna się Pasterka, podczas której figurka Santo Bambino wystawiana jest na widok publiczny i umieszczana w Szopce Betlejemskiej. Figurka ta ma cudowne właściwości. Jak głosi legenda, w 1480 r. kiedy jeden z braci franciszkańskich ją wyrzeźbił i zaczął malować, brakło mu farby. Zmartwiony położył się spać a kiedy rano się obudził, figurka w cudowny sposób była pomalowana. Posąg nabrał wtedy mocy chronienia ludzi przed śmiercią. Kiedy w czasie porodu życie dziecka jest zagrożone, figurkę tą wiezie się karetką na sygnale do szpitala i kładzie obok rodzącej kobiety! Legenda głosi, że kiedy modlimy się przed figurką w intencji śmiertelnie chorego i „Święte Dzieciątko” wysłucha naszych próśb….jego usta ciemnieją. W przeciwnym wypadku pozostają blade. Niestety 1 lutego 1994 r. dwóch mężczyzn udając robotników pracujących przy konserwacji kościoła ukradło figurkę i dziś zastępuje ją wierna kopia.

Wychodząc z kościoła zwróćmy uwagę na piękny widok jaki rozciąga się ze szczytu schodów. Rogowy budynek na placu, o którym już wspominaliśmy kryje jeszcze jedną niespodziankę. Ostatnie piętro (ponad gzymsem) oraz szklany taras na dachu kamienicy zajmuje apartament, którego właścicielem jest……Sofia Loren.

Ostatnie piętro tej kamienicy to apartament należący do Sofii Loren

Ostatnie piętro tej kamienicy to apartament należący do Sofii Loren

Czas wejść na Kapitol. Aby tego dokonać należy…..zejść po schodach na sam dół i wejść schodami biegnącymi tuż obok zwanymi Kordonatą.

Kordonata Kapitolińska

Kordonata Kapitolińska

Wspominaliśmy już o nich na samym początku. Najpierw wyjaśnijmy znaczenie samej nazwy. Kordonatą nazywamy każdą drogę położoną na zboczu, stworzoną z bardzo szerokich elementów kamiennych lub ceglanych, które upodabniają drogę do schodów. Najsłynniejszą tego typu drogą jest właśnie Kordonata Kapitolińska zaprojektowana przez samego Michała Anioła, przebudowana w 1578 r. przez Giacomo Della Porta i skrócona w 1929 r. w związku z pracami budowlanymi przy nowo powstającej ulicy, dziś nazywanej via del Teatro Marcello. U podnóża schodów widzimy dwa lwy – egipskie posągi bazaltowe, które wcześniej zdobiły świątynię Izydy. W połowie schodów, na trawniku po lewej stronie stoi pomnik Cola di Rienzo, który w tym miejscu został stracony w 1354.

Pomnik Cola di Rienzo

Pomnik Cola di Rienzo

Pomnik w 1887 r. wykonał Girolamo Masini. Po prawej stronie schodów widzimy zaś fragmenty murów z czasów republikańskich.

Mury z czasów republikańskich

Mury z czasów republikańskich

Szczyt zdobią dwie figury bogów rzymskich zwanych Dioskurami: Kastora i Polluksa. Wcześniej stały w świątyni Dioskurów w Monte Cenci. Szczyt Kordonaty zdobi też grupa rzeźb zwana Trofei di Mario z czasów Domicjana, powstała w 89 r., początkowo była częścią nimfeum stojącego na Piazza Vittorio Emanuele, przeniesiona tutaj w roku  1590. Odnajdziemy tu także posągi Konstantyna Wielkiego i syna Konstansa II pochodzące z Term Konstantyna, umieszczone tu w 1653 r. oraz dwie kolumny z inskrypcjami honorującymi cesarzy Nerwę i Wespazjana.

Na środku placu (zaprojektowanego przez Michała Anioła, z posadzką pochodzącą z roku 1940 zrealizowaną przez Antonio Muñoz) stoi wielki konny posąg Marka Aureliusza.

Posąg Marka Aureliusza na środku Placu Kapitolińskiego

Posąg Marka Aureliusza na środku Placu Kapitolińskiego

Oryginał wykonany został w 175 r. ze złoconego brązu. Prawdopodobnie stał początkowo na Forum Romanum choć bardziej prawdopodobne jest jego umiejscowienie na Piazza Colonna, gdzie stały trzy świątynie i kolumna honorowa tegoż cesarza. Jest to jedyny zachowany antyczny pomnik konny cesarza. Ocalał tylko dlatego, że kiedy burzono pogańskie posągi istniało przekonanie, że ten przedstawia Konstantyna Wielkiego – wybawiciela i obrońcę chrześcijan. W VIII wieku posąg przeniesiono do papieskiego pałacu na Lateranie, a w 1583 r. na Plac Kapitoliński. Zdobił to miejsce aż do 1981 r., kiedy postanowiono go odrestaurować i w 1990 r. przenieść do Muzeów Kapitolińskich. To co dziś widzimy na placu jest współczesną kopią. Widzimy tu cesarza siedzącego na koniu w tzw. geście adlocutio czyli w pozycji jaką przyjmował dawniej cesarz przemawiając do legionów rzymskich. Najprawdopodobniej u „stóp” konia znajdował się posąg pokonanego barbarzyńcy.

Na wprost Kordonaty, za pomnikiem Aureliusza mieści się Palazzo Senatorio – dziś siedziba władz miasta Rzym.

Palazzo Senatorio - siedziba burmistrza miasta Rzym

Palazzo Senatorio – siedziba burmistrza miasta Rzym

Zaprojektowany został przez Michała Anioła i wzniesiony w latach 1541 – 1605, po wyburzeniu wcześniejszego, średniowiecznego obiektu (ostały się 3 wieże z tego okresu), z zachowaniem jednak dolnej części rzymskiego Tabularium czyli archiwum cesarskiego. Po śmierci Buonarottiego prace przejął i ukończył Giacomo Della Porta. Fasada widoczna od strony placu zawiera w dolnej części dwurampową klatkę schodową zrealizowaną w latach 1547 – 1554. W niszy umieszczonej w centrum stoi marmurowo – porfirowy posąg bogini Minerwy z czasów Domicjana, zmieniony w taki sposób by przypominał inną boginię – Romę.

Dolna część fasady Palazzo Senatorio

Dolna część fasady Palazzo Senatorio

Umieszczono go tu w 1589 r. Po bokach widzimy dwie duże Rzeźby personifikujące rzeki: po lewej Nil, po prawej Tyber. Wcześniej stanowiły część dekoracji Term Konstantyna Wielkiego. Ponad fasadę wystaje wielka wieża zwana Torre Campanaria (Wieża Dzwonna), przez niektórych nazywana też Torre della Patarina, od dzwonu (Patarina z 1200 r.) jaki wisiał na wcześniejszej średniowiecznej wieży, zburzonej w XVI wieku przez uderzenie pioruna. Obecna dzwonnica jest dziełem Martino Longhi Starszego z 1582 r. Na jej szczycie dostrzec możemy krzyż oraz kolejną statuę Minerwy przerobioną na boginię Romę. Zegar pomiędzy piętrami pochodzi z 1806 r., wcześniej znajdował się na fasadzie kościoła S. Maria d’Aracoeli. Umieszczone w wieży XIX – wieczne dzwony biją dziś dość rzadko. Tylko w urodziny Rzymu – 21 kwietnia oraz z okazji wyboru nowych władz miasta.

Wnętrze pałacu nie jest udostępnione do zwiedzania z racji funkcji jakie obiekt pełni. Wchodząc do pałacu z lewej strony przez drzwi zwane Bramą Sykstyńską (wejście zostało przebite na zlecenie papieża Sykstusa IV – drzwi wejściowe nie są oczywiście aż tak stare), wchodzi się do dwunawowego portyku dzielonego XIII – wiecznymi filarami. Z jego wnętrza widać zachowane resztki świątyni Veiovis, bardzo starego bóstwa rzymskiego odpowiadającego za trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów. Świątynia stanęła w 192 r. p.n.e. Tuż obok mieścił się tzw. Azyl, budynek, w którym mieszkali przestępcy zapraszani przez Romulusa do osady Rzym. To tu udzielał im bezpiecznego schronienia. Dalej przechodzi się do pomieszczenia zwanego Sala del Carroccio, w którym zobaczyć można inskrypcję upamiętniającą donację dokonaną przez Federico II po bitwie pod Cortenuova w 1237 roku. Stąd przejść można do Sala delle Bandiere, która bierze swoją nazwę od umieszczonych tu bander Obrony Cywilnej z 14 regionów. Głównym pomieszczeniem pałacu jest Aula Consiliare gdzie obradują władze miejskie. Zachował się tutaj fragment loggii z czasów papieża Bonifacego VIII. Widzimy tu także posąg Juliusza Cezara oraz posąg jakiegoś admirała rzymskiego z czasów cesarza Trajana. Z pałacu przejść można do Protomoteca Capitolina, gdzie przechowuje się popiersia celebrytów. Zbiór ten zainaugurował Antonio Canova, umieszczając pierwsze popiersie w Panteonie. Odnaleźć tam też możemy portrety Piusa VII, Domenico Cimarosa (obydwa stworzył Canova) a także portret Angeliki Kauffmann autorstwa Paolo Adolfo Kauffmann.

Prawą stronę placu zamyka budynek zwany Palazzo dei Conservatori.

Palazzo dei Conservatori

Palazzo dei Conservatori

Powstał w latach 1450 – 1568, prawdopodobnie na ruinach wcześniejszego, XII – wiecznego budynku. Budowało go trzech wielkich artystów: Michał Anioł, Guidetto Guidetti oraz Giacomo Della Porta. Wnętrze zajmuje olbrzymi dziedziniec, który jest zbiorem starożytności. Zobaczyć tu możemy między innymi fragmenty Colosso di Costantino czyli olbrzymiego posągu Konstantyna Wielkiego stojącego dawniej w absydzie bazyliki Maksencjusza i Konstantyna na Forum Romanum (miał 12 metrów wysokości). Odnajdziemy tu także kolosalny posąg bogini Romy z czasów Trajana i wiele innych pozostałości antycznego świata. Wnętrze pałacu jest dziś siedzibą Muzeów Kapitolińskich gromadzących dzieła sztuki starożytnej.

Naprzeciwko stoi jeszcze jeden budynek. To Palazzo Nuovo.

Palazzo Nuovo

Palazzo Nuovo

Powstał później niż reszta zabudowań – w 1663 r. Jest dziełem architektów: Girolamo Rainaldi i jego syna Carlo Rainaldi. Opierali się oni jednak na wcześniejszym projekcie Michała Anioła. Wnętrze skrywa kolejny wielki dziedziniec zdobiony fontanną z monumentalną rzeźbą przedstawiającą jednego z bogów rzek – Marforio (I wiek n.e. aż do XVI wieku stał na Forum Romanum obok Łuku Septymiusza Sewera). Pokoje Palazzo Nuovo stanowią drugą część Muzeów Kapitolińskich. Z Palazzo dei Conservatori do Palazzo Nuovo przechodzi się portykiem umieszczonym w zachowanej antycznej części Tabularium.

Wzdłuż bocznej elewacji Palazzo dei Conservatori (po prawej stronie Kordonaty, stojąc tyłem do schodów) biegnie mała uliczka, do której prowadzi duży portal w stylu Michała Anioła, powstały w 1584 r. To via di Villa Caffarelli.

Via di Villa Caffarelli z portykiem z XVI wieku

Via di Villa Caffarelli z portykiem z XVI wieku

Po lewej stronie, pod numerem 1 widzimy Palazzo Clementino, część budynku powstała na zlecenie papieża Klemensa X.

Palazzo Clementino

Palazzo Clementino

Dalej, pod nr 3 mieści się Palazzo Caffarelli, zbudowany w latach 1576 – 1583 dla Gian Pietro Caffarelli.

Palazzo Caffarelli

Palazzo Caffarelli

Wewnątrz pałacu znajdują się pozostałości antycznej świątyni Jowisza Kapitolińskiego (zwanej też świątynią Jowisza Najlepszego Największego) zbudowanej w 509 r. p.n.e. w czasach króla Tarkwiniusza Pysznego.

Kosztowała 40 talentów srebra (była to mniej więcej tona kruszcu). Stała na podium wysokości 5 metrów, miała wymiary 55 x 65 m. Była największą świątynią Jowisza w antycznym Rzymie. Cella (wewnętrzna sala) dzielona była na trzy części (była to świątynia Trójcy Kapitolińskiej). Uległa zniszczeniu w wyniku pożaru w 83 r. p.n.e., odbudowano ją w 69 r. p.n.e. W 26 r. p.n.e. zniszczył ją kolejny pożar, odbudował ją Oktawian August. Pożary wybuchały jeszcze dwa razy, w 69 r. n.e. i 80 r. n.e., zawsze odbudowywano obiekt (w drewnie). Podczas ostatniej odbudowy (82 r. n.e.) użyto jednak innego materiału – białego marmuru. Kosztowało to o wiele więcej, bo aż 12 000 talentów złota (czyli 312 ton kruszcu).

Tak prawdopodobnie wyglądała świątynia Jowisza Kapitolińskiego

Tak prawdopodobnie wyglądała świątynia Jowisza Kapitolińskiego

Kult Jowisza upadł końcem IV wieku, kiedy zakazano religii pogańskiej. Świątynia przetrwała jednak dłużej, bo aż do XII wieku. Potem upadła a materiał budowlany wykorzystano do budowy właśnie tego pałacu, przed którym stoimy.

Tyle dziś zostało ze świątyni Jowisza - kilka kamieni

Tyle dziś zostało ze świątyni Jowisza – kilka kamieni

Kawałeczek dalej po prawej stronie zobaczymy siedzibę Instytutu Niemieckiego.

Siedziba Instytutu Niemieckiego

Siedziba Instytutu Niemieckiego

Jeśli udamy się dalej tą ulicą wejdziemy w via del Tempio di Giove. Pod numerami 2 – 10 widzimy budynek, w którym mieścił się szpital Zakonu Krzyżaków!

Dawny szpital Krzyżaków

Dawny szpital Krzyżaków

Pod numerem 12 zaś stoi Casa Tarpea w formie małej świątyni, zbudowana w 1835 r. przez Johann Michael Knapp, ponoć w miejscu z którego zrzucono Tarpeę (po drugiej stronie znajduje się Skała Tarpejska – opowiemy o tym później).

Casa Tarpea

Casa Tarpea

Przechodzimy przez portyk w budynku powstałym w 1752 r., zdobiony herbem papieża Juliusza III.

XVIII - wieczny portyk zaprojektowany przez Vignolę

XVIII – wieczny portyk

Schodząc XIX – wiecznymi schodami wychodzimy z powrotem na Plac Kapitoliński.

Udajmy się teraz uliczką wzdłuż lewej ściany bocznej Palazzo Senatorio, gdzie widoczne są fragmenty średniowiecznych konstrukcji: wieża Marcina V z 1427 r. oraz wieża Mikołaja V z 1453 roku.

Wieża Marcina V

Wieża Mikołaja V

Spróbujmy odnaleźć tu też słynną wilczycę kapitolińską karmiącą Romulusa i Remusa.

Kopia Wilczycy Kapitolińskiej stojąca przy wieży Marcina V

Kopia Wilczycy Kapitolińskiej stojąca przy wieży Marcina V

Pamiętajmy jednak, iż jest to kopia. Oryginał znajduje się w Muzeach Kapitolińskich. Warto tu wspomnieć słów kilka o tej rzeźbie (oczywiście o tej oryginalnej). Rzeźba ta stanowiła dawniej symbol Cesarstwa Rzymskiego, dziś stanowi symbol miasta Rzym (a także miasta Siena). Według dawnych wierzeń było to święte zwierzę boga Marsa, a jak pamiętamy ze spaceru po Palatynie, Romulus i Remus mieli być owocem gwałtu jakiego dokonał Mars na westalce Rei Silvii. To dlatego właśnie wilczyca zaopiekowała się nimi. Posąg odnaleziony został we wczesnych wiekach średnich na Palatynie, od IX w. znajdował się na Lateranie w rękach papiestwa. Dopiero Sykstus IV w 1471 r. podarował ją miastu, wtedy stanęła na Kapitolu. Jest to figurka wykonana z brązu, większa od naturalnego wilka, ma rozmiary 75 cm wysokości i 114 cm długości. Istnieje wiele kontrowersji związanych z datowaniem tego dzieła. Oficjalnie uznaje się, że pochodzi z V w. p.n.e. (około 480 – 470 r. p.n.e.). Uznano tak, ze względu na wiele zachowanych antycznych wzmianek i dokumentów informujących o istnieniu tego dzieła. Wspomina o nim Pliniusz Starszy pisząc, że wilczyca stoi na Forum Romanum. Wspomina również Cyceron informując, że w 65 r. p.n.e. w posąg trafił piorun. I faktycznie na obecnej rzeźbie, na łapie wilczycy znajduje się ślad mogący być wynikiem uderzenia piorunu. Pierwszym, który datował wilczycę na V w. p.n.e. i uznał ją za dzieło Etrusków był Johann Joachim Winckelmann. Przypuszczał, że jej autorem był jedyny znany z imienia rzeźbiarz etruski Wulka z Wejów. Potem jednak uznano, że to dzieło nieznanego artysty. Już w XIX w. pojawiły się głosy kwestionujące datowanie dzieła. Zaczęto sądzić, że nie jest to posag antyczny lecz średniowieczny (z okresu karolińskiego). W 2006 r. dwoje rzymskich naukowców, historyk sztuki i konserwator Anna Maria Carruba oraz etruskolog Adriano La Regina dokonali analizy odlewu i podważyli antyczne datowanie, twierdząc że faktycznie jest to rzeźba okresu karolińskiego. Uszkodzenie na łapie uznali za błąd popełniony podczas odlewu. Rok później przeprowadzono datowanie wilczycy metodą węgla C14 oraz termoluminescencji, które wykazało, że rzeźba nie jest nawet karolińska, najprawdopodobniej powstała dopiero w XIII wieku! Muzeum Kapitolińskie przez zataiło ten fakt, który wypłynął na światło dzienne dopiero rok później. Po dziś dzień wstrzymuje się przed potwierdzeniem tych informacji. Trzeba jednak przyznać, iż w tym przypadku datowanie dzieła metodą węglową faktycznie może dać błędne wyniki. Posąg jest bowiem dość sponiewierany przez czas i zanieczyszczony przez inne niż oryginalny brąz substancje. Poza tym w średniowieczu za symbol Rzymu uważano lwa a nie wilczycę. Wiąż trwają badania obiektu, zaplanowanych jest jeszcze ponad 20 różnych testów. Jedno jest pewne. Bliźniaki ssające sutki wilczycy na pewno nie są antyczne. Zostały dodane dopiero po roku 1471, prawdopodobnie przez Antonio Pollaiolo.

Zejdźmy w dół do tarasu, z którego rozciąga się cudowny widok na Forum Romanum. Z tarasu odchodzą wąskie schodki, którymi dojdziemy na mały plac, na którym stoją dwa kościoły. Zacznijmy od tego po lewej stronie. To S. Giuseppe dei Falegnami. Jego budowa rozpoczęła się w 1597 r. wg proj. Giacomo della Porta. Potem, w roku 1602 r. nadzór nad budową przejął Giovan Battista Montano, po jego śmierci w 1621 r. kontynuował ją uczeń Giovan Battista Soria, a ukończył w roku 1663 Antonio Del Grande. W latach 1880 – 1886 dokonano restauracji kościoła wg proj. Antonio Parisi, podczas której dobudowano nową absydę. Kościół ten wyróżnia się ciekawą, manierystyczną fasadą. Wnętrze jest jednonawowe z dwiema kaplicami po każdej stronie. W centralnej części drewnianego sufitu widzimy płaskorzeźbę „Narodzenie” autorstwa Giovan Battista Montano z 1612 r. Chór pochodzi generalnie z XVII wieku, został jednak nieznacznie przebudowany w wieku XIX. Zdobią go malowidła Giovan Battista Speranza i Giuseppe Puglia z 1634 r.

Spośród czterech kaplic dwie zasługują na kilka słów. Po prawej stronie:

Kaplica 1) Zdobiona dziełem Giuseppe Ghezzi„Święta rodzina ze św. Anną”.

Po lewej stronie:

Kaplica 2) Mieści się w niej dzieło Carlo Maratta„Narodzenie” z 1651 r.

Ołtarz główny zdobią „Zaślubiny Marii” – malowidło wykonane przez Horace Le Blanc w 1605 r. Dwa dzieła boczne, z lewej „Warsztat Józefa” i z prawej „Podróż do Betlejem” stworzył w 1883 r. Cesare Maccari. Zauważyć tu też możemy piękne świeczniki z XVII wieku.

W połowie prawej ściany kościoła mieści się przejście do prostokątnego oratorium z 1569 r., w którym mieszczą się stalle zakonne z 1643 r. oraz pulpit oratoryjny zdobiony płaskorzeźbą z XVIII wieku: „Wniebowstąpienie w obecności świętych Joachima i Józefa”. Wykonał ją Pier Leone Ghezzi. Ściany oratorium zdobią malowidła z przedstawieniem „Historii Świętej Rodziny”Marco Tullio Montagna.

Wyjdźmy przed kościół, który kryje jeszcze jedną tajemnicę. Poniżej balustrady zdobiącej rampę schodową mieści się łaciński napis: „Mamertinum”. Poniżej widzimy zejście do podziemi. To antyczne, najstarsze rzymskie więzienie – Więzienie Mamertyńskie.

Kościół S. Giuseppe dei Falegnami z widocznym pod spodem zejściem do antycznego więzienia Mamertinum

Kościół S. Giuseppe dei Falegnami z widocznym pod spodem zejściem do antycznego więzienia Mamertinum

Niektórzy twierdzą, że nie tylko najstarsze w Rzymie ale wręcz najstarsze na świecie! Według rzymskiego historyka – Tytusa Liwiusza, żyjącego na przełomie I wieku p.n.e. i I wieku n.e. – więzienie to powstało w VII w. p.n.e. na zlecenie czwartego króla Rzymu, Ankusa Marcjusza. Nazywano je wtedy Tullianum. Obecna fasada z trawertynu jest wynikiem przebudowy jaka miała miejsce w latach 39 – 42 już naszej ery. Widoczna jest tu jeszcze inskrypcja honorująca dwóch konsulów: Caio Vibio Rufinio i Marco Cocceio Nerva (ojca przyszłego cesarza Rzymu – Nerwy). Dopiero w VIII w., kiedy w miejscu tym powstała mała świątynia chrześcijańska, antyczne więzienie zaczęto nazywać Mamertinum. Od tej nazwy wzięło się polskie powiedzenie: „Iść do mamra” 🙂 Więzienie miało 3 poziomy, na poziomie najniższym umieszczano więźniów skazanych na śmierć. Było to pomieszczenie, przez które przepływał antyczny kanał odwadniający i ściekowy Cloaca Massima, dlatego więźniowie stali po szyję w nieczystościach. Warto pamiętać, iż w więzieniu tym na śmierć oczekiwało wiele znanych osób, co upamiętnia znajdująca się tam tablica. Na śmierć czekali tu między innymi:

– Jugurta, król Numidii, stracony w 104 r. p.n.e., kiedy umieszczono go w więzieniu, w tych nieczystościach, miał on ponoć zażartować: „Ale zimna ta wasza łaźnia, Rzymianie!”

– Publiusz Korneliusz Lentulus Sura, który brał udział w słynnym spisku Katyliny, stracony w 63 r. p.n.e.

– Wercyngetoryks – przywódca powstania Galów przeciwko władzy Rzymu, uduszony w 46 r. p.n.e., w więzieniu tym przebywał aż 6 lat!

– Sejan – dowódca gwardii pretoriańskiej i przyjaciel cesarza Tyberiusza, który próbował dokonać zamachu stanu, stracony w 31 r.

Według tradycji chrześcijańskiej w Więzieniu Mamertyńskim oczekiwać na śmierć mieli również św. Piotr i św. Paweł! Wewnątrz zachował się fresk z ich przedstawieniem. Według legendy podczas oczekiwania na śmierć, z jednej ze ścian więzienia wytrysnąć miało źródło świętej wody, którą św. Piotr ochrzcił współwięźniów. W więzieniu tym znajduje się również okratowany fragment ściany. Wg legendy, gdy wtrącono św. Piotra do lochu, upadł on tak niefortunnie, że uderzył głową w mur. Za tą właśnie kratą do dziś istnieje ślad po uderzeniu głową.

Sala, w której na śmierć czekali św. Piotr i św. Paweł

Sala, w której na śmierć czekali św. Piotr i św. Paweł

Po przeciwnej stronie placu stoi drugi kościół – SS. Luca e Martina.

Kościół SS. Luca e Martina

Kościół SS. Luca e Martina

Pierwsza świątynia ufundowana została w VII wieku przez papieża Honoriusza I i poświęcona świętej Martynie Rzymiance, dziewicy i męczennicy, którą torturowano i ścięto gdyż nie chciała złożyć ofiar bogom rzymskim. W 1256 r. kościół przeszedł renowację na zlecenie Aleksandra IV, wydarzenie to upamiętnia tablica po prawej stronie świątyni. W 1588 r. papież Sykstus V oddaje kościół w ręce Akademii św. Łukasza, wtedy też zmieniono jego wezwanie: kościół św. Łukasza i Martyny. W latach 1623 – 1624 doszło do kolejnej przebudowy, którą nadzorowali wielcy artyści: Ottaviano Mascherino oraz Pietro da Cortona. Bardzo szybko dokonano kolejnych zmian. Kiedy w 1634 r. zaczęto kopać kryptę pod ołtarzem, ponoć doszło do wielkiego odkrycia. Odsłonięto glinianą tabliczkę z napisem: „Tu spoczywają ciała świętych męczenników Martyny, Concordio i Epifaniusza”. Wtedy postanowiono przebudować kościół, co dokonano w latach 1635 – 1664, prace znowu nadzorował Pietro da Cortona. Świątynia ta stała się dziełem życia tegoż artysty.

Kościół zbudowano na planie krzyża greckiego z czterema absydami. Nakryty jest bogato zdobioną kopułą. W pendentywach widzimy symbole ewangelistów wykonane przez Filippo Della Valle, Camillo Rusconi i Giovan Battista Maini. Na posadzce nawy umieszczono płytę grobową projektanta świątyni – Pietro da Cortona. Po prawej stronie drzwi wejściowych znajdują się dwa pomniki grobowe. Jeden należy do Carlo Pio Balestra, a wykonany został przez włoskiego rzeźbiarza barokowego Tommaso Righi, który powinien być nam dobrze znany. Dlaczego? Bo w latach 80-tych XVIII wieku przybył do Polski, gdzie został nadwornym rzeźbiarzem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jego dziełem są między innymi rzeźby w warszawskich Łazienkach. Zmarł w 1802 r. w Warszawie. Drugim grobowcem jest monument Giovanny Garzoni – zmarłej w 1670 r. malarki włoskiej, wykonany został przez Mattia De Rossi.

W prawym ramieniu kościoła odnajdziemy dzieło Lazzaro Baldi „Męczeństwo św. Łazarza”. Powyżej po prawej stronie dostrzec możemy epigraf ze starego kościoła św. Martyny. Po lewej stronie zaś stoi grobowiec Lazzaro Baldi.

W ołtarzu głównym mieści się „Święty Łukasz maluje Matkę Boską” – kopia dzieła Rafaela wykonana przez Antiveduto Grammatica (oryginał znajduje się w galerii Akademii św. Łukasza). Powyżej umieszczono posąg „Św. Martyna” wykonany w 1635 r. przez Niccolò Menghini.

W lewem ramieniu kościoła widzimy dzieło Sebastiano Conca„Wniebowzięta i św. Sebastian”. Poniżej okna widnieje tablica upamiętniająca wszystkich członków Akademii św. Łukasza pochowanych w tym kościele.

Z lewej strony ołtarza głównego znajduje się przejście do dolnego kościoła, w wejściu stoi grobowiec Giovan Battista Soria (zmarł w 1651 r.). W głębi schodów zauważymy tablicę pamiątkową Pietro da Cortona z jego popiersiem wykonanym przez Bernardino Fioriti. W centrum ośmiobocznej komory przecinającej korytarz stoi Ołtarz św. Martyny projektu Pietro da Cortona, zrealizowany przez Giovanni Artusi zwanego popularnie Pescina. Ołtarz zdobi alabastrowy relief wykonany przez Cosimo Facelli. W niszach widzimy posągi „Św. Dorota”, „Św. Sabina”, „Św. Eufemia” tegoż samego autora oraz „Św. Martyna” wykonana przez Pompeo Ferrucci. Dostrzeżemy tu jeszcze jedną płaskorzeźbę – „Martwy Chrystus” dłuta Alessandro Algardi. Odrobinę dalej w korytarzu odkryjemy jeszcze popiersie Pietro da Cortona autorstwa Bernardino Fioriti, a w kaplicy po lewej stronie korytarza terakotowe dzieło „Święci Męczennicy” – również Alessandro Algardi.

Wychodzimy z kościoła i udajemy się w prawo uliczką prowadzącą wzdłuż Forum Cezara oraz ruin bazyliki Argentaria. Dojdziemy w ten sposób do szerszej ulicy, przejdźmy na drugą stronę (w lewo) i schodami prowadzącymi po lewej stronie Museo Centrale del Risorgimento dostaniemy się na górę, z powrotem na Plac Kapitoliński. Przejdźmy teraz do uliczki prowadzącej wzdłuż prawej ściany Palazzo Senatorio, gdzie zachowała się średniowieczna wieża Bonifacego IX z 1404 r.

Wieża Bonifacego IX

Wieża Bonifacego IX

Naprzeciw, pod nr 8 widzimy fasadę Palazzetto Altemps zbudowanego w 1600 r. wg proj. Onorio Longhi.

Palazzetto Altemps

Palazzetto Altemps

Warto też zejść w dół do tarasu, skąd rozciąga się piękny widok na Forum Romanum. Podążając następnie w prawo ulicą via Monte Tarpeo (w dół) dojdziemy do schodków (na zakręcie w lewo), którymi zejdziemy na ulicę via della Consolazione. Odwróciwszy się teraz oczom naszym ukaże się słynna Skała Tarpejska.

Fragmenty Skały Tarpejskiej

Fragmenty Skały Tarpejskiej

Z tego miejsca w antycznym Rzymie zrzucano przestępców skazanych za zdradę, składanie fałszywych zeznań lub cudzołóstwo. Jej nazwa pochodzi od Tarpei, córki rzymskiego wodza kierującego obroną Kapitolu podczas słynnej bitwy z Sabinami. Tarpea ponoć zakochała się w wodzu Sabinów – Tacjuszu i w zamian za obietnicę małżeństwa oraz za to co Sabini mają na lewych rękach (Sabini nosili tam złote naramienniki i złote pierścienie) obiecała otworzyć bramy twierdzy kapitolińskiej. Kiedy Sabini zdobyli Kapitol zabili Tarpeę zasypując ją tarczami, gdyż również i tarcze nosili na lewych rękach 🙂

Po przeciwnej stronie ulicy widzimy kościół S. Maria della Consolazione.

Kościół S. Maria della Consolazione

Kościół S. Maria della Consolazione

Pierwszą świątynie zbudowano w 1385 roku jako świątynia, w której rozgrzeszano i pocieszano skazanych na śmierć, którzy wkrótce mieli być zrzuceni ze Skały Tarpejskiej (egzekucje wykonywano tu aż do 1550 roku). W latach 1583 – 1600 przebudowano go wg proj. Martino Longhi Starszego. Obecna fasada powstała jednak później, dopiero w 1827, wg proj. Pasquale Belli. Był to bardzo bogaty kościół, którym opiekowały się znamienite rody rzymskie: Frangipane, Colonna, Savelli, Santacroce czy Mattei. Wnętrze jest trójnawowe z czterema kaplicami bocznymi po prawej i pięcioma kaplicami bocznymi po lewej stronie.

Nawa główna kościoła

Nawa główna kościoła

Dodatkowo po bokach prezbiterium umieszczono dwie małe kapliczki. Standardowo zwiedzanie zaczynamy od nawy prawej:

Kaplica 1) Kaplica Mattei – ufundowana w 1550 r. przez Giacomo Mattei, zdobiona jest „Historiami Pasji Chrystusa” autorstwa Taddeo Zuccari.

Kaplica 2) Kaplica Pelucchi – ufundowana przez dworzanina, Andrea Pelucchi, który został tu pochowany wraz ze swą małżonką, Lucrezią Pierleoni. W ołtarzu mieści się dzieło Livio Agresti (ucznia Perina del Vaga, który był uczniem Rafaela Santi) z 1575 roku – „Madonna z Dzieciątkiem, świętymi oraz Andrea Pelucchi”.

Kaplica 3) Kaplica Pasterzy – ufundowana w 1583 r. przez Związek Pasterski, wykonana przez Antonio Ferreri. Freski z „Historiami z życia Jezusa i Marii” oraz dzieło ołtarzowe wykonał Giovanni Baglione.

Kaplica 4) Zakrystia – mieści się tu „Krucyfiks” z XVI wieku. Freski, którymi była zdobiona kaplica (dziś widoczne jedynie fragmentarycznie) przypisuje się Antoniazzo Romano.

Z boku prezbiterium mieści się Kaplica Matki Boskiej Dziękczynnej zaprojektowana została przez Augusto Carnevali aby przechowywać dzieła pochodzące ze zniszczonego w 1876 r. małego kościółka S. Maria delle Grazie. Przechowywano tu między innymi XIII – wieczną ikonę „S. Maria delle Grazie”, która została skradziona w latach ’60 XX wieku. Dziś zastępuje ją kopia wykonana w 2003 roku przez Alfonso Caccese.

Prezbiterium ufundowane przez kard. Alessandro Riario w 1585 r. zaprojektował Giacomo della Porta, przebudował Martino Longhi Starszy a ozdobił Cristoforo Roncalli zwany Pomarancio. We wnęce ponad ołtarzem widzimy „Matkę Boską Pocieszycielkę Strapionych” wykonaną w 1470 r. przez Antoniazzo Romano. Po bokach umieszczono obrazy „Narodzenie Marii” i „Wniebowzięcie” autorstwa Pomarancio. Znajdują się tu ponadto organy z 1674 roku.

Po lewej stronie ołtarza widzimy małą Kapliczkę S. Maria in Portico stworzoną w drugiej połowie XIX wieku na zlecenie siostry Carmeli. W ołtarzyku, pod baldachimem umieszczono kopię starej ikony pochodzącej z kościoła S. Maria in Portico. Oryginał już widzieliśmy podczas zwiedzania kościoła S. Maria in Campitelli w regionie Sant’Angelo. Na zewnątrz kaplicy widzimy grobowce kapłana Giuseppe Faraldo z XVII wieku oraz chirurga Giovan Battista Pieri z XVIII wieku.

Czas poznać kaplice w lewej nawie świątyni:

Kaplica 5) Kaplica Plantatorów Winorośli – Początkowo było to malutkie pomieszczenie gdzie sprzedawano świece wotywne. Przekształcone w kaplicę w 1559 r. przez Paolo di Castro stała się później kaplicą plantatorów i producentów wina. Freskami ozdobił ją w XVII wieku Antonio Circignani. Ukazują one „Sceny z życia Marii i Jezusa”.

Kaplica 4) Kaplica Rybaków – powstała w 1618 roku, zaprojektowana przez Martino Longhi Starszego, za jej dekorację („Historie św. Andrzeja”) odpowiada rzymski malarz – Marzio di Colantonio.

Kaplica 3) Kaplica Czeladników – zbudowana w 1575 r., udekorowana freskami „Historie Marii Dziewicy” autorstwa Francesco Nappi.

Kaplica 2) Kaplica Sacchi – powstała w 1615 r. na zlecenie Antonio Bernardino Sacchi, który jest tu pochowany razem ze swoją żoną Vittorią Arrigoni. Widzimy tu także dzieło nieznanego artysty z 1600r. „Stygmatyzacja św. Franciszka”.

Kaplica 1) Kaplica Dondoli – zbudowana na zlecenie adwokata Sigismondo Dondoli, który został tu pochowany w 1584 r. Mieści się w niej płaskorzeźba „Mistyczne zaślubiny św. Katarzyny” autorstwa Raffaello z Montelupo, ucznia Michała Anioła (1530 r.).

"Mistyczne zaślubiny św. Katarzyny" w kaplicy Dondoli

„Mistyczne zaślubiny św. Katarzyny” w kaplicy Dondoli

Wyjdźmy z kościoła. Na jego tyłach widzimy zabudowania dawnego szpitala Matki Boskiej Pocieszycielki Strapionych zbudowanego w 1470 r.

Dawny szpital Matki Boskiej Pocieszycielki Strapionych

Dawny szpital Matki Boskiej Pocieszycielki Strapionych

Prowadzi do niego wejście przez XVI – wieczny portal zdobiony „Matką Boską z Dzieciątkiem”. Od strony Forum Romanum jest drugi, równie stary portal wejściowy ozdobiony lunetą z „Matką Boską z Dzieciątkiem”. Dziś w budynku mieści się komisariat straży miejskiej.

Wróćmy przed fasadę kościoła i schodząc w dół wejdźmy w ulicę zwaną Vico Jugario. Po lewej stronie stoi kościół Sant’Omobono.

Fasada kościoła Sant'Omobono

Fasada kościoła Sant’Omobono

Pierwszy kościół powstał w VI wieku i nosił wezwanie S. Salvatore in Portico. Zbudowano go na ruinach antycznych świątyń rzymskich, o których za chwilę sobie opowiemy. Na przełomie wieków XII i XIII obiekt odnowiona, wtedy też warsztat Cosmati wyłożył w środku nową posadzkę. Odnowiony raz jeszcze w 1482 roku, niecałe 100 lat później trafił pod opiekę cechu krawców. Wtedy też przyjął obecne wezwanie – Sant’Omobono czyli świętego Homobonusa, patrona krawców. Ostatnią renowację z ponownym wyłożeniem nowej posadzki kościół przeszedł w roku 1940. Wnętrze składa się z nieregularnej nawy nakrytej kasetonowym sufitem zdobionym temperą autorstwa Cesare Mariani „Koronacja Dziewicy w obecności świętych Homobonusa i Antoniego”. W absydzie dostrzeżemy „Zbawiciela w chwale” a poniżej „Tronującą Madonnę z Dzieciątkiem w obecności świętych Stefana i Aleksego”. Oba dzieła przypisuje się Pietro Turini. Zwróćmy jeszcze uwagę na trzecią arkadę po lewej stronie nawy. Mieści się tu grobowiec rodziny Satri z XV wieku a w lunecie przedstawienie „Ojciec Wiekuisty”.

Po prawej stronie kościoła rozciąga się arena archeologiczna prezentująca ruiny dwóch antycznych świątyń rzymskich. Już podczas prac budowlanych prowadzonych w latach 1936 – 1937 wykryto, że pod ziemią znajdują się jakieś antyczne pozostałości. Prace kontynuowano potem w latach 1959 – 1964. Wciąż niewiele wiemy na temat tego odkrycia. Potwierdzono w tym miejscu istnienie dwóch świątyń zbudowanych prawdopodobnie na przełomie VII i VI wieku p.n.e. To świątynie: Fortuny (bogini losu ludzkiego) oraz Mater Matuta (bogini poranka i świtu). Wciąż trwają prace archeologiczne wznowione w 2013 roku.

Arena archeologiczna wokół kościoła Sant'Omobono

Arena archeologiczna wokół kościoła Sant’Omobono

W miejscu gdzie ulica krzyżuje się z via del Teatro Marcello, po prawej stronie widzimy fragment średniowiecznej rezydencji

Fragment średniowiecznego domu

Fragment średniowiecznego domu

oraz ruiny portyku w porządku toskańskim z I w. p.n.e.

Fragment portyku z I w. p.n.e.

Fragment portyku z I w. p.n.e.

Przejdźmy na drugą stronę ulicy. Znajdujemy się na dawnym Forum Holitorium (mieścił się tu antyczny targ owocowo – warzywny), gdzie wznosiły się trzy świątynie. Po prawej stronie dzisiejszego kościoła stała świątynia Janusa, boga początku, bram, przejść i mostów.

Dwie kolumny - tyle zostało ze świątyni Janusa

Dwie kolumny – tyle zostało ze świątyni Janusa

Od jego imienia pochodzi nazwa pierwszego miesiąca – stycznia, po łacinie Ianuarius. Zbudowana została w 260 r. p.n.e. na zlecenie konsula Gajusza Duiliusza odrestaurowana potem w roku 17, w czasach cesarza Tyberiusza. Była obiektem typu peripteros sine postico, co oznacza, że otoczona była pojedynczą kolumnadą, za wyjątkiem tylnej części. Na dłuższych bokach znajdowało się po osiem kolumn tufowych, front poprzedzało 6 takich kolumn. Do dnia dzisiejszego ostały się jedynie dwie wolnostojące kolumny oraz niewielki fragment podstawy świątyni.

Tuż obok, w miejscu, gdzie dziś stoi kościół, mieściła się świątynia Junony, żony Jowisza, bogini seksu, opiekunki życia kobiet i macierzyństwa. Powstała w 197 r. p.n.e. na zlecenie konsula Gajusza Korneliusza Cetego. Była perypterem w porządku jońskim, największą świątynią na tym forum. Miała 30 metrów długości i 15 metrów szerokości. Do dnia dzisiejszego zachował się jedynie fragment bocznej ściany z kolumnami wkomponowany w prawą elewację kościoła oraz trawertynowe schody stanowiące dziś wejście do kościoła.

Fragment antycznej świątyni Junony wkomponowany w kościół

Fragment antycznej świątyni Junony wkomponowany w kościół

W IV w. świątynia ta została przebudowana i pełniła rolę więzienia. W wieku VI na ruinach więzienia powstał pierwszy kościół, który ze względu na bliskość portu przyjął imię patrona żeglarzy – św. Mikołaja z Miry, potem zaczął być nazywany kościołem S. Nicola in Carcere czyli św. Mikołaja w więzieniu, jako że stanął na ruinach antycznej świątyni przekształconej w więzienie.

Fasada kościoła S. Nicola in Carcere

Fasada kościoła S. Nicola in Carcere

Kościół przebudowano w wieku IX (z tego okresu pochodzą pierwsze zapiski na jego temat) a potem raz jeszcze w roku 1128, kiedy do świątyni dobudowano wieżę, przekształconą w dzwonnicę w 1286 r. W 1599 r. architekt Giacomo Della Porta zaprojektował fasadę, którą do dziś możemy podziwiać. Ufundowana przez kardynała Pietro Aldobrandini zdobiona jest inskrypcją upamiętniającą tego duchownego. Bazylika przeszła później trzy renowacje: w 1733 r., w 1808 r. (wg proj. Giuseppe Valadier) oraz w 1865 r.

Wnętrze kościoła jest trójnawowe dzielone antycznymi kolumnami pochodzącymi z różnych świątyń, ponoć kilka z nich pochodzi ze stojącej tu wcześniej świątyni Junony.

Nawa główna kościoła

Nawa główna kościoła

Drewniany sufit oraz freski zdobiące absydę pochodzą z czasów ostatniej renowacji. Nawa główna zdobiona jest freskami Guido Guidi„Historie z życia św. Mikołaja”. W prawej nawie dostrzec możemy inskrypcję upamiętniającą przebudowę kościoła w 1128 r. Zdobi ją również fragment fresku Antoniazzo Romano„Madonna z Dzieciątkiem” z 1470 r. Ponadto wystawiono tu drewniane rekonstrukcje antycznych świątyń stojących dawniej na Forum Holitorium.

Rekonstrukcje świątyń,na których dziś stoi kościół

Rekonstrukcje świątyń,na których dziś stoi kościół

Na drugiej kolumnie wyryta została inskrypcja pochodząc a z VII lub VIII wieku, która upamiętnia darowiznę na rzecz kościoła złożoną przez kamerdynera Anastasio.

Inskrypcja na kolumnie

Inskrypcja na kolumnie

Było to: dwie pary wołów, 5 klaczy, 30 owiec, 10 świń i 26 funtów miedzi. W głębi prawej nawy mieści się grób kardynała Giovanni Battista Rezzonico wykonany w 1787 roku przez Christopher Hewetson. Na prawo od absydy znajduje się mała kapliczka Aldobrandini zdobiona freskami Giovanni Baglione. Ołtarz główny zawiera w sobie antyczną urnę z zielonego porfiru w której przechowuje się relikwie świętych męczenników: Marcelina, Faustyniusza i Beatrice. Trybuna zdobiona jest freskami Orazio Gentileschi. W lewym ramieniu transeptu możemy ponadto zauważyć dzieło Lorenzo Costa z 1505 r. – „Chrystus Zmartwychwstały” a w kaplicy Sakramentu po lewej stronie prezbiterium umieszczono „Ostatnią Wieczerzę” namalowaną przez Cesare Baglioni. Jeszcze jednym dziełem znanego artysty jest „Święta Trójca i aniołowie”. Autorem jest Guercino. W nawie lewej znajduje się jeszcze jedna kaplica – to kaplica Matki Boskiej z Guadalupe zawierająca w ołtarzu cudowny obraz.

Kaplica Matki Boskiej z Guadalupe

Kaplica Matki Boskiej z Guadalupe

Po lewej stronie obecnego kościoła mieściła się jeszcze jedna antyczna świątynia zbudowana jeszcze przed rokiem 264 p.n.e., odnowiona w 232 r. p.n.e. – świątynia Nadziei. Miała około 25 metrów długości i 11 m. szerokości. Jedyne pozostałości to wkomponowane w lewą elewację bazyliki 6 kolumn doryckich wraz z fragmentem architrawu.

Pozostałości świątyni Nadziei

Pozostałości świątyni Nadziei

Czas ruszyć dalej, w stronę widocznego w oddali romańskiego kościoła S. Maria in Cosmedin z charakterystyczną 7 – piętrową wieżą. Tuż za zbudowanym w czasach Mussoliniego budynkiem stanowiącym jedną z siedzib urzędu miasta widzimy część średniowiecznego domu zwanego Casa dei Crescenzi.

Pozostałości rezydencji Casa dei Crescenzi

Pozostałości rezydencji Casa dei Crescenzi

Dom powstał w latach 1040 – 1065, zbudowany na zlecenie Mikołaja z Crescenzio dla swego syna Davide. Wkrótce stał się on siedzibą gwardii, która kontrolowała doki znajdującego się w pobliżu portu na rzece Tyber. Był to budynek dwupiętrowy (dziś ostał się fragment parteru i pierwszego piętra) bogato zdobiony wielostylowym detalem architektonicznym. Budynek zawalił się w 1312 roku podczas starcia z wojskami Henryka VII. Nazywany jest też czasami domem Cola di Rienzo, dawniej wierzono, że tutaj urodził się ten słynny buntownik. Dziś wiemy, że to nie jest prawdą. Pozostałości obiektu odrestaurowano w 1940 r. Dziś mieści się tu biblioteka wydziału architektury.

Odrobinę dalej, za ulicą zaczynają się tereny dawnego Forum Boarium czyli antycznego Rynku Wołowego. Zanim jednak powstał rynek i zanim powstał Rzym, w tym miejscu stało kilka chat pasterzy, którzy na pobliskiej łące wypasali swoje bydło. Legenda głosi, że w okolicy roku 800 p.n.e. w jednej z jaskiń na wzgórzu Palatyn mieszczącym się naprzeciw, zamieszkał trzygłowy potwór ziejący ogniem, którego pasterze nazwali Kakusem. Każdej nocy schodził na pastwisko, porywał jednego wołu, ciągnął go za ogon do swej pieczary i tam pożerał. Pasterze byli przerażeni, nie wiedzieli jak walczyć z potworem. Pewnego wieczoru do wioski zawitał potężny, muskularny mężczyzna i został tu na noc wypasać swoje woły. Tej nocy Kakus również zszedł ze wzgórza i próbował porwać zwierzę należące do owego mężczyzny. Ten obudził się i zobaczywszy co się dzieje, bez strachu z głośnym okrzykiem rzucił się do walki z bestią, którą ostatecznie pokonał. Radość pasterzy była niezwykła. Po bogatej uczcie wystawionej na cześć bohatera położyli się oni spać i wcześnie rano wstali, by oficjalnie powitać nowego mieszkańca osady. Okazało się jednak, iż mężczyzna zniknął wraz ze swym bydłem. Od tej pory pasterze wierzyli, że to sam Herkules odwiedził ich aby pomóc im w walce z potworem. Wystawiono mu tutaj wielki ołtarz zwany Ara Maxima di Ercole (Ołtarz Największy Herkulesa), na którym rokrocznie składano ofiary zabijając byka (gdyż Herkules ocalił byki przed potworem) oraz zarzynając psa (gdyż pasterze mieli w osadzie psy, które miały trzody pilnować ale gdy schodził Kakus, psy bez szczekania natychmiast uciekały). W 120 r. p.n.e. rozpoczęła się w tym miejscu budowa świątyni, która stanęła w pełnej krasie w roku 80 p.n.e. Choć w wielu przewodnikach wyczytać możemy, iż jest poświęcona bogini Weście (pomyłka wynika z kształtu świątyni – dawniej myślano, że wszystkie okrągłe świątynie należą do Westy), nie wierzmy w to. Jest to świątynia Herkulesa Zwycięzcy, najstarsza tak dobrze zachowana świątynia marmurowa w Rzymie.

Świątynia Herkulesa Zwycięzcy

Świątynia Herkulesa Zwycięzcy

Jest to okrągły perypter otoczony przez 20 korynckich kolumn (dziś jednej z nich brakuje). Dolna część celli zbudowana z marmuru jest oryginalna. Górne uzupełnienie ceglane późniejsze. W średniowieczu, od 1132 r. świątynia pełniła rolę kościoła św. Stefana, w XVII wieku zmieniono jej wezwanie na Matki Boskiej Słonecznej. Dziś nie pełni już roli sakralnej. Mimo to po dzień dzisiejszy zachowało się wewnątrz chrześcijańskie malowidło z XV wieku – „Madonna z Dzieciątkiem i świętymi”.

Tuż obok widzimy doskonale zachowaną świątynię Portunusa, boga rzeki Tyber i opiekuna portów rzecznych, początkowo mylnie uznawaną za świątynię Fortuny (w niektórych przewodnikach wciąż możemy wyczytać taką właśnie informację).

Świątynia Portunusa

Świątynia Portunusa

Jej budowa rozpoczęła się pomiędzy rokiem 80 a 70 r. p.n.e. ukończona została około roku 50 p.n.e. Jest świątynią typu tetrastyl (z czterema kolumnami na froncie). W 872 r. przekształcono ją w kościół Matki Boskiej Egipskiej. Po dzień dzisiejszy wewnątrz zobaczyć można malowidła: „Historie z życia Marii” a w ołtarzu „Matka Boska Egipska” autorstwa Federico Zuccari. Świątynia została zdesakralizowana, nie pełni już roli kościoła.

W pobliżu widzimy jeszcze fontannę Trytonów zrealizowaną w 1715 r. przez Francesco Carlo Bizzaccheri, który w swym dziele nawiązał do fontanny Berniniego na placu Piazza Barberini.

Fontanna Trytonów

Fontanna Trytonów

Zanim zwiedzimy bazylikę stojącą w rogu placu przejdźmy na drugą stronę ulicy, gdzie zobaczymy konstrukcję mylnie niekiedy nazywaną łukiem triumfalnym. Jest to Brama Janusa.

Brama Janusa

Brama Janusa

Zbudowano ją w połowie IV wieku na skraju Forum Boarium. Dziś uliczka w okolicy bramy nosi nazwę via del Velabro, którą bierze od łacińskiego słowa „velus” czyli „bagno” ponieważ teren ten dawniej bardzo często zalewany był wodą z zakola Tybru i zawsze był bagnisty. Według legendy rosły tu trzciny, w które zaplątał się koszyk z Romulusem i Remusem. To w tym miejscu ponoć odnalazła ich wilczyca. Ponieważ spacer po Palatynie już za nami więc wiemy, że żadnej wilczycy nie było 🙂 W tym miejscu braci bliźniaków znaleźć miał pasterz Faustulus. Konstrukcja przypominająca antyczny pylon składa się z czterech potężnych filarów podpierających sklepienie. Zbudowano ją z betonu i obłożono blokami marmuru. Stoi na planie kwadratu o boku 16 metrów. Ma 12 metrów wysokości. Każdy filar zdobiony jest niszami, w których prawdopodobnie miały znajdować się posągi. Klucze łuków zdobione są reliefami z przedstawieniami: „Roma”, „Junona”, „Minerwa”, „Ceres”. W średniowieczu brama ta używana była jako wejście do twierdzy jaką zbudowała tutaj rodzina Frangipane. Twierdzę zburzono w 1827 roku.

Po lewej stronie bramy znajdują się schodki, którymi dostaniemy się na drugą stronę, na tyły konstrukcji. Zobaczymy tu dwa ciekawe obiekty. Pierwszym jest fragment antycznego łuku, zwanego Łukiem Srebrników.

Łuk Srebrników

Łuk Srebrników

Obiekt wzniesiono w 204 r. Poświęcony została srebrnikom, bankierom i kupcom tu handlującym. Ufundował go cesarz Septymiusz Sewer, jego żona Julia Domna oraz synowie Karakalla i Geta. Składa się z dwóch marmurowo – trawertynowych filarów i marmurowego architrawu. Zdobiony jest płaskorzeźbami fundatorów.

Tuż obok stoi kościół S. Giorgio in Velabro.

Kościół S. Gregorio in Velabro

Kościół S. Giorgio in Velabro

Pierwsza świątynia stanęła tu prawdopodobnie w VI wieku. Przeszła znaczną przebudowę w wieku IX w czasach papieża Grzegorza IV. W nocy z 27 na 28 lipca 1993 r. kościół stał się celem ataku. W samochodzie zaparkowanym przy świątyni wybuchła 100-kilogramowa bomba, która spowodowała zniszczenie portyku wejściowego do kościoła oraz naruszenie fasad. W tym samym czasie wybuchła bomba przy bazylice św. Jana na Lateranie o czym wspominaliśmy podczas spaceru po tamtym terenie. 22 osoby zostały ranne w wyniku eksplozji. Za oba ataki odpowiada mafia Cosa Nostra, która w ten sposób „upominała” Jana Pawła II aby nie wypowiadał się więcej w negatywny sposób o włoskiej mafii. Miało to też na celu zastraszenie wysokich urzędników państwowych. Wydarzenie nazwano „Masakrą ‘93”. Doszło wtedy do rekonstrukcji kościoła z wykorzystaniem materiału z odzysku.

Fasada kościoła jest dość prosta, poprzedzona portykiem kolumnowym w porządku jońskim, podpieranym na rogach przez 4 filary z VII wieku. Architraw zawiera inskrypcję z wieku XIII. Po lewej stronie widzimy kampanilę romańską z XII wieku. Wnętrze jest asymetryczne, zwężające się ku prezbiterium, trójnawowe, dzielone kolumnami typu spolia, czyli powtórnie wykorzystanymi, pobranymi z ruin wcześniejszych obiektów (pochodzą z VII wieku).

Nawa główna

Nawa główna

Sufit zdobiony jest malowidłami Francesco Avalli. Ołtarz główny w typie costamesca zawiera czterokolumnowe cyborium zdobione mozaiką. W absydzie widzimy dekorację „Chrystus, Maryja Dziewica oraz święci Grzegorz, Piotr i Sebastian” – to fresk przypisywany Pietro Cavallini, częściowo uzupełniony w XVI wieku.

Ołtarz główny

Ołtarz główny

W ołtarzu znajdującym się w głębi prawej nawy widzimy dość ciekawy obiekt. To marmurowy cippus z XI wieku. Cippus to dawny słup graniczny umieszczany na drogach bądź przy rzekach. Później zaczęto je też ustawiać przy grobowcach więc cippus stał się swoistym kamieniem nagrobnym (ten który tu widzimy jest jego przykładem).

Naprzeciw kościoła, po prawej stronie muru mieści się bramka prowadząca do fragmentu antycznego kanału odprowadzającego nieczystości – Cloaca Maxima. Czasami można go zwiedzać (choć w chwili pisania tego posta pozostawał zamknięty ze względów bezpieczeństwa)! Podróż po kanale ściekowym – takie rzeczy tylko w Rzymie 🙂

Wejście do antycznego kanału ściekowego Cloaca Maxima

Wejście do antycznego kanału ściekowego Cloaca Maxima

Według wielu źródeł kanał Cloaca Maxima powstał w VII w. p.n.e. zbudowany na zlecenie króla Tarkwiniusza Starego. Najnowsze badania temu przeczą! Okazuje się bowiem, że jego budowa zaczęła się wcześniej, trwała w latach 729 – 720. Powstał on po to by osuszyć bagna mieszczące się na terenie późniejszego Forum Romanum. W VII w. p.n.e. został natomiast rozbudowany. Jego nazwa oznacza „kanał największy”. W 184 r. p.n.e. cenzor Kato Starszy przeprowadził jego renowację. Później był jeszcze kilka razy remontowany, zmieniano też jego bieg. Przez szereg lat był nie tylko miejscem odprowadzania nieczystości, tu wrzucano też czasem ciała zamordowanych ludzi, np. cesarza Heliogabala czy św. Sebastiana. Jest to najstarszy na świecie wciąż pracujący kanał ściekowy!! Ma ponad 2700 lat! Po dziś dzień jest wykorzystywany przy odprowadzaniu nieczystości. Odcinek wciąż pracujący biegnie na głębokości 12 metrów pod ziemią między innymi pod ulicą via Cavour.

Podążając dalej uliczką via del Velabro dojdziemy do via di S. Teodoro. Skręćmy w lewo. Dotrzemy w ten sposób do stojącego po lewej stronie drogi ortodoksyjnego kościółka S. Teodoro al Palatino.

Kościół S. Teodoro al Palatino

Kościół S. Teodoro al Palatino

Powstał w VI wieku na ruinach Horrea Agrippiana, o których opowiadaliśmy zwiedzając Forum Romanum. Według legendy to tutaj przechowywano słynną statuę „Wilczyca Kapitolińska” zanim została przeniesiona początkowo przed pałac papieski na Lateranie a potem na Kapitol. Kościół przeszedł całkowitą przebudowę w czasach papieża Mikołaja V, w połowie XV wieku. Prawdopodobnie projektem tej przebudowy zajął się Bernardo Rossellino. Niewielki plac oraz podwójna rampa schodowa to dzieło późniejsze, zaprojektowane w latach 1703 – 1705 przez Carlo Fontana. Bardzo prosta fasada zwiera portal wejściowy z XV wieku zdobiony stemmą papieża Mikołaja V. Kościół stoi na planie centralnym, wnętrze jest owalne nakryte kopułą typu renesansu florenckiego. Absyda jest jedyną oryginalną częścią oryginalnego kościółka. Widzimy tu mozaikę z VI wieku „Odkupiciel i święci Piotr, Paweł, Teodor oraz inni święci”. W ołtarzu na prawo mieści się dzieło Giuseppe Ghezzi „Św. Krescencjusz”, w tym po lewej stronie zaś „Święci Ranieri i Hiacynta Marescotti adorują Przenajświętsze Serce Chrystusa”, malowidło wykonane w 1805 r. przez Francesco Manno. W kościele tym przechowuje się relikwie św. Teodora.

Tuż przy kościółku biegnie boczna uliczka via dei Fienili. Swą nazwę bierze od magazynów siana, które dawniej się tutaj znajdowały. Podążając nią do samego końca wejdziemy w biegnącą na lewo uliczkę via di S. Giovanni Decollato. Spacerując nią odkryjemy po lewej stronie mały kościółek S. Eligio dei Ferrari.

Kościół S. Eligio dei Ferrari

Kościół S. Eligio dei Ferrari

Zbudowany został w 1453 roku dla cechu kowali na zlecenie papieża Mikołaja V na ruinach wcześniejszej świątyni noszącej wezwanie S. Martino. Obiekt był wielokrotnie przebudowywany: dwa razy w XVI wieku, potem w XVII i wreszcie w XX. Wnętrze jest jednonawowe z trzema ołtarzami na każdym boku, bogato zdobione drewnem oraz złoconym stiukiem.

Zacznijmy od prawej strony:

Ołtarz 1) Widzimy tu drewniany posąg „Św. Antoni” z XVII wieku. Dekoracja freskami pochodzi z wieku XVI.

Ołtarz 2) Powstał w 1726 r. zdobi go „Św. Rodzina i św. Jan” z XVI w.

Ołtarz 3) Wykonany w 1743 r. mieści manierystyczny fresk „Droga do Kalwarii”.

W ołtarzu głównym w prezbiterium widzimy dzieło Sermoneta z XVI wieku „Tronująca Madonna ze świętym Joachimem i biskupami Eligiuszem oraz Marcinem”.

Czas na ołtarze boczne umieszczone z lewej strony kościoła:

Ołtarz 3) Zaprojektowany został w 1827 r. przez Giuseppe Valadier. Zdobiony jest „Ukrzyżowaniem” stanowiącym kopię dzieła Scipione Pulzone, które możemy oglądać w kościele Chiesa Nuova (to jeszcze przed nami).

Ołtarz 2) Wykonany w 1764 r. zawiera „Męczeństwo i chwałę św. Urszuli” autorstwa Ambrogio Mattei.

Ołtarz 1) Powstał w 1725 r., widzimy tu XVIII – wieczne dzieło „Św. Ampeliusz uleczony przez anioły”.

W 1577 r. do kościółka dobudowano niewielkie oratorium, którego ściany zdobione są „Ekstazami św. Franciszka” – to freski przypisywane Terenzio Terenzi, w sali obok mieszczą się też malowidła Pompeo Battoni z 1750 r.

Odrobinę dalej, po stronie przeciwnej mieści się jeszcze jedna świątynia. To kościół S. Giovanni Decollato.

Kościół S. Giovanni Decollato

Kościół S. Giovanni Decollato

Zbudowano go w latach 1504 – 1588 dla Arcybractwa Miłosierdzia zawiązanego w 1490 r.

Charakteryzuje się surową XVI – wieczną fasadą z tzw. fałszywej cegły. Wnętrze kościoła można zwiedzać praktycznie tylko waz w roku, w święto św. Jana Chrzciciela czyli 24 czerwca. Jest to świątynia jednonawowa z trzema niszami ołtarzowymi po bokach, zdobiona freskami artystów toskańskich (między innymi Jacopino del Conte czy Francesco Salviati) przedstawiającymi „Świętych”.

Jak zwykle zacznijmy od prawej strony:

Ołtarz 1) Widzimy tu „Narodzenie św. Jana Chrzciciela” wykonane w 1585 r. przez Jacopo Zucchi.

Ołtarz 2) „Niedowierzanie św. Tomasza” – dzieło jednego z uczniów Giorgio Vasari.

Ołtarz 3) „Nawiedzenie” – wykonane przez Pomarancio.

W ołtarzu głównym mieści się „Dekapitacja św. Jana Chrzciciela” – dzieło Giorgio Vasari z 1553 r. Prawa ściana prezbiterium zdobiona jest dziełem przypisywanym jednemu z uczniów Michała Anioła – Girolamo Muziano„Ścięcie św. Jana Chrzciciela”, podczas gdy lewą zdobi „Wskrzeszenie Łazarza” wykonane przez Giovanni Balducci zwanego niekiedy Cosci.

Po lewej stronie ciekawe są dwa ołtarze:

Ołtarz 2) Zdobiony dziełem Giovan Battista Naldini„Męczeństwo św. Jana Ewangelisty” z 1580 r.

Ołtarz 1) Zawiera fresk z XV wieku „Madonna Miłosierdzia” oraz dzieło Francesco Zucchi „Wniebowzięcie Marii”.

Powyżej lewej bramy bocznej mieści się „Kazanie św. Jana Chrzciciela” Giovanni Balducci oraz „Chrzest Chrystusa” – wykonany przez Monanno Monanni.

Z kościelnego westybulu można przejść do oratorium zbudowanego w latach 1530 – 1535, bogato zdobionego manierystycznymi freskami takich artystów jak Jacopino del Conte, Francesco Salviati, Pirro Ligorio czy Battista Franco.

Do kościoła przylega malutki krużganek grobowy z XVI – wiecznymi ołtarzami oraz posągiem „Św. Sebastiana”. W pomieszczeniu Arcybractwa przechowuje się też XVI – wieczny krucyfiks oraz klęcznik, na którym ostatnią przedśmiertną modlitwę zmawiała Beatrice Cenci (pamiętamy ją ze spaceru po getcie) a także nosze, na których członkowie bractwa nosili na cmentarz ciała straconych osób.

Na końcu uliczki po prawej stronie widzimy jeszcze średniowieczny budynek należący dawniej do żydowskiego rodu Pierleoni. Odrestaurowany w latach 1935 – 1940 przez architekta Antonio Muñoz mieści dziś wysokiej klasy apartamenty mieszkalne. Ponad portalem głównym wciąż jednak wisi herb rodu Pierleoni.

Casa dei Pierleoni

Casa dei Pierleoni

Wychodzimy znów na plac gdzie stoi Brama Janusa. Odrobinę dalej widzimy romański kościół z wysoką kampanilą. To S. Maria in Cosmedin.

Bazylika S. Maria in Cosmedin

Bazylika S. Maria in Cosmedin

Pierwsza malutka świątynia stanęła tu już w VI wieku na ruinach antycznych zabudowań zwanych Statio Annonae. Był to dom zarządcy targu i jednocześnie antyczny ośrodek pomocy społecznej! Tu rozdawano jedzenie biednej części społeczeństwa. Legenda głosi jednak, że w tym miejscu stał wcześniej Ołtarz Herkulesa. W VII wieku świątynię powiększono na zlecenie papieża Grzegorza I. Końcem VIII wieku kościół przebudowano z rozkazu papieża Hadriana I i oddano go w ręce greckich mnichów (stąd nazwa kościoła – „Cosmedin” pochodzi od greckiego słowa „kosmidion” co po grecku znaczyło dawniej „dekoracja” lub „ornament”). Podczas pontyfikatu papieża Mikołaja I w IX wieku dobudowano do kościoła zakrystię, oratorium oraz dormitorium dla diakonów. Niestety w 1082 r. doszło do najazdu Normanów, podczas którego kościół został zniszczony. Odbudowę nakazał w 1118 r. papież Gelazjusz II, rok później jednak zmarł, dzieło odbudowy spadło więc na barki papieża Kaliksta II. Raz jeszcze przeszedł kościół przebudowę, było to w latach 1715 – 1719 pod nadzorem architekta Giuseppe Sardi, który nadał mu styl barokowo – rokokowy. W 1899 r. jednak Giovan Battista Giovenale przywrócił świątyni oryginalny romański wygląd.

Bazylikę zwiedzimy sobie według takiego planu:

Plan bazyliki S. Maria in Cosmedin

Plan bazyliki S. Maria in Cosmedin

 

Fasada kościoła poprzedzona jest XI – wiecznym portykiem siedmiołukowym, zza elewacji wyłania się wysoka 7 – piętrowa kampanila z XII wieku zdobiona oknami typu biforium i triforium. W portyku mieści się grobowiec kamerlinga papieża Kaliksta II – Alfano – z XII wieku (nr 1 na planie).

Na końcu, po lewej stronie portyku widzimy słynne Usta Prawdy (nr 2).

Usta Prawdy

Usta Prawdy

To okrągły, marmurowy medalion mający około 2000 lat, z płaskorzeźbioną twarzą stanowiącą prawdopodobnie oblicze bóstwa, które do dziś nie zostało zidentyfikowane. Niektórzy historycy sądzą, że jest to twarz Merkurego, boga i opiekuna złodziei, gdyż w pobliżu znajdowało się źródełko Merkurego, do którego przychodziły złodziejaszki, by pijąc wodę prosić o przebaczenie za swe czyny. Inni twierdzą, że to wizerunek Fauna, prastarego boga płodności, który najczęściej przedstawiany był jako brodaty starzec z kozimi rogami. Jeszcze inni widzą w tej twarzy Trytona lub tytana Okeanosa. Teorii jest wiele, zagadka jednak wciąż pozostaje nierozwiązana. Nie do końca znana jest również rola tego medalionu w antycznym Rzymie. Podejrzewa się, że był albo częścią fontanny, z jego ust mogła wylewać się woda (nie ma jednak śladu erozji zatem teoria ta nie jest raczej wiarygodna), albo pokrywą zbiornika na wodę, albo pokrywą zamykającą wejście do kanału ściekowego. W średniowieczu jeden z prefektów Rzymu nakazał przenieść ten medalion w pobliże obecnego kościoła. Stworzył też pomniejszone kopie medalionu i rozmieścił je w różnych częściach miasta. Kopie te zaczęły być nazywane „Bocca della Verità” czyli „Usta Prawdy” gdyż służyły jako skrzynki na donosy, gdzie każdy mógł „uprzejmie” donieść cóż takiego zrobił jego sąsiad 🙂

Takie liściki były później zbierane, prefekt zapoznawał się z ich treścią, następnie wzywał delikwenta przed oryginalny medalion, nakazywał mu włożyć rękę w usta i pytał czy faktycznie dokonał tego, o co jest oskarżany. Kiedy człowiek nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów, usta zamykały się i odgryzały mu rękę! Dlatego Rzymianie święcie wierzyli, że medalion ten wykrywa kłamstwa, zaczęli go również nazywać „Ustami Prawdy” i przyznawali się przed nim do wszystkiego co popełnili. Dopiero po wielu latach zorientowano się, że za ścianą siedzi kat i obcina ręce toporkiem 🙂

Później, od XV wieku kamień wykorzystywany był jako wykrywacz zdrady, co ciekawe tylko zdrady dokonanej przez kobiety. Wtedy też jeden, jedyny raz udało się Usta Prawdy przechytrzyć. Pewna kobieta, żona bogatego kupca, została oskarżona o zdradę. Mąż nie wierzył zaprzeczeniom i przyprowadził ją do Ust Prawdy. Zebrał się tłum oczekując krwawego widowiska. Jednak kiedy kobieta włożyła rękę w Usta Prawdy i mąż zapytał czy go zdradziła, z tłumu wyskoczył jej kochanek przebrany za żebraka i pocałował ją w usta. Kobieta odrzekła, że nikt poza mężem i tym oto szalonym żebrakiem nigdy jej nie całował. Ponieważ była to prawda, Usta Prawdy nie odgryzły jej ręki 🙂 Jak widać nie ma sytuacji bez wyjścia. Zawsze można wybrnąć 🙂

Usta Prawdy rozsławione zostały przez film z 1953 r. – „Rzymskie Wakacje”, w którym Gregory Peck wkłada w nie swoją rękę i wyjmuje ją udając, że jego dłoń została odgryziona. Od tego czasu tłumy turystów ustawiają się w kolejce aby zrobić sobie zdjęcie z ręką w Ustach Prawdy 🙂

Jak wspominaliśmy, w średniowieczu medalion stał w pobliżu kościoła, umocowany do jednej ze ścian budynku gdzie przesłuchiwano przestępców. W miejscu obecnym stanął w 1632 roku.

Wnętrze jest trójnawowe, dzielone przez filary oraz 18 kolumn antycznych z kapitelami częściowo antycznymi, częściowo średniowiecznymi. Na ścianach nawy głównej dostrzec możemy pozostałości fresków z VIII, IX i XII wieku.

Nawa główna bazyliki

Nawa główna bazyliki

W nawie głównej mieści się również Schola Cantorum (nr 3) z dwiema ambonami bocznymi. Za nią gotyckie cyborium (nr 4) z ołtarzem z czerwonego granitu datowanym na rok 1123., zdobione dekoracją cosmatesca, podpisane przez autora, którym był Deodato di Cosma Młodszy. W głębi w absydzie stoi katedra czyli tron biskupa. Freski zdobiące absydę pochodzą częściowo z XI wieku uzupełnione w wieku XIX. Malowidła absyd bocznych są w całości XIX – wieczne. Warto też zwrócić uwagę na posadzkę przypominającą typ cosmatesca, jednak w dużej mierze starszą. Większa jej część pochodzi bowiem aż z VIII wieku!

W ołtarzu mieszczącym się w nawie lewej (niezaznaczony na planie) przechowywany jest relikwiarz z czaszką i kośćmi św. Walentego.

Ołtarz z relikwiarzem zawierającym czaszkę i kości św. Walentego

Ołtarz z relikwiarzem zawierającym czaszkę i kości św. Walentego

Wbrew pozorom, nie jest to patron zakochanych 🙂 Żył na przełomie II i III wieku, był biskupem Terni. Został ścięty w czasie prześladowań chrześcijan za panowania cesarza Klaudiusza II Gockiego. Myliłby się jednak ten, kto uznałby że zginął w obronie wiary. Cesarz Klaudiusz II zabronił wchodzić w związki małżeńskie mężczyznom w wieku 18 – 37 lat, gdyż wierzył, że nie mając rodzin będą lepszymi legionistami. Biskup Walenty błogosławił jednak takim związkom i udzielał młodym ślubów. Za to początkowo trafił do więzienia gdzie zakochał się w córce jednego ze strażników więziennych. Dziewczyna była niewidoma ale ponoć pod wpływem pocałunku Walentego odzyskała wzrok. Gdy doszło to do uszu cesarza, ten nakazał Walentego zabić. W dniu egzekucji, Walenty napisał pożegnalny list do swej ukochanej kończąc go: „Od Twojego Walentego”. To dlatego dziś kartki walentynkowe podpisujemy właśnie w taki sposób 🙂 Walenty został ścięty 14 lutego 269 r. Święty Walenty jest tak naprawdę patronem ludzi obłąkanych, chorych na nerwice oraz epilepsję. Na obrazach najczęściej przedstawia się go w stroju księdza z kielichem w jednej i mieczem w drugiej ręce, podczas uzdrawiania młodego chłopca z padaczki. Relikwie świętego umieszczone w tym kościele są prawdopodobnie autentyczne. Jednak w wielu miejscach Europy znajdują się fragmenty jego ciała. Gdyby je złożyć w całość, pewnie uskładałyby się ze trzy kościotrupy 🙂

Relikwie św. Walentego poza Rzymem możemy oglądać w: Samborze, Dublinie, Roquemaure, Wiedniu, Balzan, Glasgow czy Birmingham. Drogie Panie, nie musicie jednak tak daleko jechać by prosić świętego o odnalezienie miłości swego życia. Wystarczy napisać do mnie i załączyć zdjęcie 😛

A tak poważnie, również w Polsce mamy kilka relikwii tego świętego, między innymi w: Rudach Raciborskich, Chełmnie, Lublinie, Grodzisku, Kłodzku, Urazie czy Obornikach Śląskich.

Oprócz czaszki św. Walentego w kościele tym przechowuje się jeszcze inne głowy świętych, niewystawione jednak na widok publiczny. Są tu relikwie takich świętych jak: Adaukt, Amelia, Anioł chłopczyk, Antonin, Benedykt, Beningo, Generoso, Hadrian, Kandyd, Kandyda, Klementyna, Konkordia, Desirio, Dezyderiusz, Julian, Hipolit, Placido, Romano, Oktawian i Patryk. Poza tym bazylika chełpi się posiadaniem części nogi św. Olimpii oraz św. Jana Chrzciciela de Rossi.

W prawej nawie kościoła znajduje się jeszcze przejście do kaplicy Chórowej (nr 6) gdzie umieszczono XV – wieczne dzieło „Madonna z Dzieciątkiem”. W zakrystii natomiast (nr 7) na frontowej ścianie wisi fragment oryginalnej mozaiki z VIII wieku pochodzącej z pierwszej bazyliki św. Piotra – „Objawienie Pańskie”.

Na koniec warto wiedzieć, iż po lewej stronie Scholi Cantorum znajduje się zejście do starej, trójnawowej krypty z VIII wieku zwanej Kryptą Hadriana, powstała bowiem w czasach papieża Hadriana I po to, by przechowywać szczątki męczenników, których ciała odnaleziono wtedy w katakumbach. Stąd widoczne nisze zdobiące ściany krypty. Kryptę można zwiedzać, w chwili pisania posta zejście kosztowało 1€.

Wychodząc z bazyliki skręcamy w lewo i podążamy biegnącą wzdłuż jej lewej elewacji ulicą via della Greca. Przechodzimy przez skrzyżowanie i udajemy się drogą biegnącą wzdłuż prawej strony wielkiej łąki, która doprowadzi nas na znajdujący się na wzniesieniu taras widokowy. Wielka przestrzeń rozciągająca się u naszych stóp to Circus Maximus – antyczny stadion Rzymu. Zbudowano go prawdopodobnie w drewnie w czasach króla Tarkwiniusza Starego w VI wieku p.n.e.! W 329 r. p.n.e. zbudowano tzw. carceres czyli stajnie zawierające 12 bram, z których startowały rydwany konne. Ich fragmenty zachowały się pod stojącym tu dziś budynkiem Straży Miejskiej (na końcu lewej strony Circus Maximus).

Kiedyś stały tu stajnie z boksami, dziś budynek Straży Miejskiej

Kiedyś stały tu stajnie z boksami, dziś budynek Straży Miejskiej

W II wieku p.n.e. został przebudowany i częściowo murowany. Już wtedy miał 544 metry długości i około 129 metrów szerokości. W 46 r. p.n.e. na zlecenie Juliusza Cezara drewno w całości zastąpiono kamieniem.

Dawny wygląd Circus Maximus

Dawny wygląd Circus Maximus

Przechodził potem jeszcze szereg zmian w czasach cesarzy: Oktawiana Augusta, Tyberiusza, Nerona, Tytusa (który postawił tu sobie łuk triumfalny), Domicjana. Ostatnia przebudowa miała miejsce w czasach cesarza Trajana w 103 r. Powiększono wtedy i poszerzono stadion. Osiągnął wtedy niewyobrażalne rozmiary 600 metrów długości na 200 metrów szerokości stając się największą, najpotężniejszą na świecie budowlą o charakterze sportowym jaką stworzył człowiek. Po dziś dzień tytuł ten zachowuje. Wtedy też powiększono widownię, zasiadało tu nawet 375 000 ludzi!! Według najnowszych badań jakie towarzyszą wyciąganiu ruin cyrku spod ziemi (prace te wciąż trwają) stadion ten mógł pomieścić jeszcze więcej ludzi! Naukowcy nieśmiało mówią nawet o 500 000 kibiców!!! Choć nie jest to jeszcze informacja potwierdzona. Wciąż trwają badania. Prawdopodobnie do stałej widowni dodawane były przenośne, drewniane siedziska rozkładane ponad stałą konstrukcją, stąd aż taka liczba. W czasach późniejszych, po zawaleniu się cyrku odbudowano go na zlecenie Antonina Piusa, następnie odrestaurowano na zlecenie Karakalli i potem Konstantyna Wielkiego.

Przez środek areny biegła tzw. spina czyli niewielkie wzniesienie na którym ustawiano obeliski przywożone przez Rzymian po podbiciu Egiptu. Stanęła tam też maszyna obliczająca ilość okrążeń pokonywanych przez rydwany. Było to siedem słupków, na szczytach których umieszczone było 7 kamiennych jaj (174 r. p.n.e.), w 33 r. p.n.e. na polecenie konsula Marka Agryppy zastąpionych siedmioma figurami delfinów. Po każdym okrążeniu jeden słupek podnosił się i delfin wyskakiwał ponad pozostałe figury. Cały mechanizm napędzany był wodą. Widownia stadionu była trzypoziomowa, zawierała lożę cesarską oraz specjalne sektory dla senatorów. Obiekt wykorzystywano przede wszystkim do wyścigu rydwanów ale czasami również do polowań na dzikie zwierzęta. Ostatnie zawody odbyły się tutaj w 549 r. Później cyrk nie był już wykorzystywany i ulegał degradacji.

Dzisiejszy widok na Circus Maximus

Dzisiejszy widok na Circus Maximus

Po drugiej stronie, na zboczach Palatynu widzimy ruiny pałacu cesarza Domicjana, mówiliśmy o nich podczas spaceru po tym wzgórzu.

Ruiny Pałacu Domicjana widziane od strony Circus Maximus

Ruiny Pałacu Domicjana widziane od strony Circus Maximus

Jeśli udamy się ulicą biegnącą w dół, wzdłuż cyrku, dojdziemy do skrzyżowania na placu Piazza di Porta Capena. Na samym końcu cyrku widzimy arenę wykopalisk, gdzie archeolodzy wydobywają na światło dzienne pozostałości Circus Maximus. Podczas tych prac udało się prawdopodobnie ustalić co było przyczyną wielkiego pożaru Rzymu w czasach Nerona, który wybuchł 19 lipca 64 r., o spowodowanie którego niesłusznie cesarza oskarżano! Otóż Circus Maximius na zewnątrz otoczony był przez taberny czyli rzymskie sklepy (podobnie jak bazyliki rzymskie). W jednym z tych sklepów (został odkryty podczas prowadzonych obecnie prac) przechowywane były materiały łatwopalne. I to był moi drodzy samozapłon! Zwykły wypadek. Zatem po prawie 2000 lat Neron został uniewinniony 🙂

Fragmenty Circus Maximus wydobyte przez archeologów. To tu zaczął się pożar Rzymu w 64 r.

Fragmenty Circus Maximus wydobyte przez archeologów. To tu zaczął się pożar Rzymu w 64 r.

Za murami widzimy również wieżę Torre della Moletta.

Torre della Moletta

Torre della Moletta

Nie jest to budowla antyczna. Powstała już na ruinach Circus Maximus w średniowieczu w XII wieku. Zbudowali ją mnisi z kościoła św. Grzegorza w celu ochrony młynów rzecznych w głębi, przy rzece.

Po drugiej stronie skrzyżowania rzuca się w oczy olbrzymi budynek zdobiony powiewającymi na wietrze flagami Organizacji Narodów Zjednoczonych. To siedziba ONZ-owskiej organizacji FAO (Food and Agriculture Organization of the United Nations) powstałej w 1943 r., której zadaniem jest zbierać informacje oraz prowadzić badania na temat produkcji rolniczej, hodowli, rybołówstwa oraz leśnictwa. Udziela również pomocy w walce z głodem w krajach „Trzeciego Świata”. Budynek, w którym się mieści zbudowali w 1938 r. Vittorio Cafiero i Mario Ridolfi.

Siedziba FAO

Siedziba FAO

Tym co znajduje się po drugiej stronie skrzyżowania zajmiemy się podczas innego spaceru. Teraz okrążmy Circus Maximus i podążmy drugą z ulic biegnących wzdłuż tego obiektu – via dei Cerchi. Mieścił się tutaj pierwszy w Rzymie budynek gazowni, powstał w 1853 roku. Przy ulicy tej, pod nr 125 stoi także dawny kościół S. Maria dei Cerchi z XVII wieku, szybko zdesakralizowany i wykorzystywany później jako warsztat kowalski. Do dziś zachowała się jednak piękna, wklęsła fasada główna dawnej świątyni. Obecnie budynek jest w rękach Ojców Oliwetów (odłam Benedyktynów) opiekujących się kościołem św. Anastazji, którzy wykorzystują go jako klasztor.

Dawny kościół S.Maria dei Cerchi, dziś budynek klasztorny

Dawny kościół S.Maria dei Cerchi, dziś budynek klasztorny

Ulica via dei Cerchi zaprowadzi nas do skrzyżowania. Skręćmy w prawo w ulicę via di S. Teodoro, by za chwilkę po prawej stronie dojrzeć plac Piazza di Sant’Anastasia. Stoi na nim ostatni obiekt, jaki zwiedzimy podczas dzisiejszego spaceru. To bazylika Sant’Anastasia.

Bazylika Sant'Anastasia

Bazylika Sant’Anastasia

Jest jednym z najstarszych kościołów w Rzymie. Pierwszy dom zgromadzeń powstał w IV wieku na pierwszym piętrze mieszkalnego domu z przełomu II i III wieku, wedle tradycji należącego do Publiusza, męża Anastazji, żyjącej w III wieku, ochrzczonej potajemnie przez jej matkę i uczonej religii chrześcijańskiej przez św. Chryzogona. Kiedy zmarł Publiusz, Anastazja zaczęła pomagać chrześcijanom co doprowadziło do skazania ją na śmierć. Kościół błyskawicznie stał się oficjalną świątynią władzy, ze względu na bliskość wzgórza Palatyn. W VIII wieku, w czasach Teodoryka kościół odrestaurowano, potem przebudowano w wieku IX. Kolejne zmiany przyniósł pontyfikat Sykstusa IV, wreszcie w czasach Urbana VIII kościół zyskał obecny wygląd. Dokonał tego architekt Luigi Arrigucci w 1636 roku. W drugiej połowie XX wieku podjęto się próby restauracji kościoła co spowodowało, że obiekt zamknięty był przez ponad 35 lat!  Dopiero od 2000 roku dostępny jest do zwiedzania. Bazylika jest jednym z kardynalskich kościołów tytularnych Rzymu. Według tradycji jej pierwszym kardynałem miał być św. Hieronim.

Wnętrze kościoła jest trójnawowe, dzielone filarami i antycznymi kolumnami.

Nawa główna

Nawa główna

Bogata dekoracja to dzieło maltańskiego architekta Carlo Gimach z lat 1721 – 1722). Na suficie zdobionym herbami papieży Piusa VII i Piusa IX widzimy dzieło Michelangelo Cerruti„Męczeństwo św. Anastazji” z 1722 roku.

Bogata dekoracja stropu

Bogata dekoracja stropu

W kaplicy po prawej stronie zauważymy „Chrzciciela” autorstwa Pier Francesco Mola. W kaplicy znajdującej się w głębi nawy prawej przechowuje się dzieła Lazzaro Baldi „Historie z życia św. Karola Borromeusza” oraz „Historie z życia św. Filipa Neri”.

Transept nakryty jest stropem zdobionym XIX – wiecznym freskiem “Baranek Boży w otoczeniu czterech Ewangelistów”.  W jego prawym ramieniu odnajdziemy dzieło wykonane w 1726 r. przez Francesco Trevisani„Św. Turybiusz”.

Ołtarz główny zawiera kolejne dzieło Lazzaro Baldi, tym razem jest to „Boże Narodzenie”.

Ołtarz główny bazyliki

Ołtarz główny bazyliki

Pod ołtarzem zaś mieści się statua „Św. Anastazji”, rozpoczęta przez Francesco Aprile a dokończona przez Ercole Ferrata po roku 1667.

W lewym ramieniu transeptu zobaczymy grobowiec kardynała Angelo Mai wykonany w 1857 r. przez Giovanni Maria Benzoni. W znajdującym się tu ołtarzyku widzimy również „Madonnę Różańcową” wykonaną znów przez Lazzaro Baldi. Pod malowidłem odkryto fragmenty fresku średniowiecznego.

Kaplica w głębi lewej nawy zawiera ołtarz zdobiony dziełem przypisywanym Domenichino„Św. Hieronim”. W lunecie widzimy też XVII – wieczne dzieło „Męczeństwo św. Anastazji”. Pozostała nam do zobaczenia jeszcze jedna kaplica boczna w lewej nawie. Malowidłem ozdobił ją Étienne Parrocel. To „Święci Jerzy i Publiusz”.

Wychodząc zwróćmy jeszcze uwagę na boczne wieżyczki bazyliki. Coś nam przypominają? Kiedy w Krakowie w 1689 r. profesorowie Akademii Krakowskiej postanowili wyburzyć stary i zbudować nowy kościół św. Anny, zatrudnili do tego zadania Tylmana z Gameren, nakazując mu aby zbudował kościół przypominający rzymską świątynię Sant’Andrea della Valle (jego zwiedzanie jeszcze przed nami). Tak też się stało, jednak dodając do kościoła wieże, zaprojektowano je na wzór właśnie tych wieżyczek bazyliki św. Anastazji! 🙂 Końcem XVIII wieku wieże kościoła św. Anny w Krakowie przykryto barokowymi hełmami, które trochę wypaczyły podobieństwo.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na sklepik i restauracje biegnące na prawo od kościoła, wzdłuż ulicy via dei Cerchi. Wejścia do nich to zachowane oryginale portale wejściowe do sklepów, które mieściły się na parterze domu św. Anastazji!

I to już koniec dzisiejszego spaceru. Do usłyszenia niebawem podczas spaceru po kolejnym antycznym wzgórzu – Awentynie.

 

 

 

Bibliografia:

 

  • Giorgio Carpaneto, I palazzi di Roma, Roma 1991;
  • Johann Joachim Winckelmann, Storia delle arti del disegno presso gli antichi;
  • Guglielmo De Angelis d’Ossat, Carlo Pietrangeli, Il Campidoglio di Michelangelo, Roma 1965;
  • Livio, Ab Urbe condita libri;
  • Cesare D’Onofrio, Un popolo di statue racconta, Roma 1990;
  • Federico Gizzi, Le chiese medievali di Roma, Roma 1998;
  • Giovanni Sicari, Reliquie Insigni e “Corpi Santi” a Roma, Roma 1998;
  • Gregorio Penco, Storia del monachesimo in Italia. Dalle origini alla fine del Medioevo, Milano 1988;
  • Ciancio Rossetto, Lexicon Topographicum Urbis Romae, Roma 1993;
  • Carl W. Weber, La maggior pista per gare sportive del mondo, Roma 1986;
  • H. Humphrey, Roman Circuses: Arenas for Chariot Racing, Berkeley 1986;

 

24 odpowiedzi do artykułu “Legendarne wzgórza Rzymu – Kapitol

  1. Darek

    Cytat: „…Czas wejść na Kapitol. Aby tego dokonać należy…..zejść po schodach na sam dół i wejść schodami biegnącymi tuż obok zwanymi Kordonatą….”
    Oj, nie do końca tak jest… Z tego co pamiętam, nie trzeba schodzić schodami – będąc w kościele wystarczy wyjść bocznym wyjściem i schodzimy kilkoma schodami i jesteśmy na placu w okolicach Palazzo Senatorio. Na Mapach Google na widoku z „satelity” widać doskonale wyjście (na planie bazyliki prawdopodobnie nr 17) oraz schody.

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Które najczęściej jest zamknięte. W chwili pisania posta również było zamknięte. Otwiera się bardzo, bardzo rzadko. A nawet jeśli będzie otwarte to nie wejdziemy wtedy słynną Kordonatą i nie zobaczymy posągu Coli di Rienzo oraz ruin republikańskich.

      1. Darek

        A widzisz… To rzeczywiście musiałem mieć szczęście jak byłem we wrześniu zeszłego roku, że było otwarte 🙂

  2. Ania

    Dawid jak zwykle niezwykły spacer. Mnóstwo ciekawostek, historii i co szczególnie mi się zawsze u ciebie podoba, różnych wersji dotyczących tego samego obiektu jak choćby ust prawdy. Dzięki za kolejny znakomity spacer, który w dodatku pomógł bezboleśnie przetrwać ulewę w żaglówce na Jeziorze Mikołajskim. Nawet nie wiem kiedy przestało padać i wyszło słońce. Zaczynana nie zauważyłam. A ty jesteś w Rzymie w letnie upały? Ile stopni?

      1. Ania

        Rzeczywiście. Niemal mroźne. ? Zwlaszcza w kamiennym Rzymie wśród jakby to powiedziała moja koleżanka zgrywuska- wśród tych staroci i rozpadłych domiszczy. Pewnie wyludnione miasto z wyjątkiem Villi Borghese i jej podobnych. Ubieraj się ciepło ?

  3. Ania

    A czy myślałeś żeby kiedyś opisać wieże rzymskie? Tyle ich jest a są traktowane po macoszemu. W przewodnikach prawie wcale nie są wspominane nie mówią o opisach. Ty je wyraźnie dostrzegasz.
    Aaaaa… super informacja z tym napisem na kolumnie w San Nicola in Carcere. W życiu o tym nie czytałam i tego nie widziałam bedąc w kościele ze dwa razy. Teraz przy najbliższej okazji muszę to sfotografować. Uwielbiam takie smaczki. Dziękuję ci.

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Podczas każdego spaceru staram się zawsze w kilku słowach opisać mijane wieże. Aczkolwiek nie da się zrobić spaceru po samych wieżach bo są daleko od siebie i jest ich mnóstwo 🙂

  4. Ania

    Te schody prowadzące do S. Maria in Aracoeli są bardzo męczące. Gdzieś nawet czytałam że to celowe i miało slużyć jako pokuta przed wejściem do kościoła. Coś w tym jest bo schody do milutkich nie należą.
    A do więzienia mamertyńskiego p9lecam wejść jak ktoś będzie w Rzymie. Co prawda wydaje sie dość drogo bo chyba 12 euro za osobę lub 10, ale pobyt na najbiżsxym poziomie robi wrażenie. Jedyny otwór wielkości studziennego tylko w suficie i nic więcej. Myślę że można było sfiksować po kilku tygodniach zwłaszcza że zimno i mokro i śmierdząco a poza tym ciasno i ciemno. Wrażenie jedyne w swoim rodzaju.
    Dawid a nie sądzisz że czaszka św. Walentego a Santa Maria in Cosmedin jest ciut za mała na dorosłego faceta? Jestem lekarzem i wg mnie to jakaś ściema bo jest jak czaszka dziecka. No chyba że wtedy ludzie byli mniejsi i drobniejsi. Albo znowu historia sobie a „relikwia” sobie.
    Ja jeszcze czytałam, że Kakus był podobno zdeformowanym człowiekiem kaleką i żył w odosobnieniu porywając te zwierzęta żeby coś jeść. Ach te legendy. Dodają smaczka Rzymowi. A słyszałeś że wilczyca kapitolińska to po prostu prostytutka bo tak je nazywano? Czy po włosku podają takie legendy? Bo po polsku tylko raz to czytałam.
    Pozdrawiam mocno

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Czaszka jest mała bo dawniej ludzie byli mniejsi i drobniejsi. Poza tym jest zgnieciona.Aczkolwiek nie ma pewności że jest oryginalna. Wydaje się taka być ale kto wie 🙂 O Kakusie jako zdeformowanym człowieku to przeczytałaś pewnie u Stevena Saylora w książce „Rzym”. Aczkolwiek to nie książka naukowa tylko powieść historyczna, beletrystyczna, więc nie wszystko jest prawdziwe. Kakus był ponoć zniekształconym, potwornym synem rzymskiego boga Wulkana 🙂
      Pisałem o „wilczycy” podczas spaceru po Palatynie 🙂 „Wilczycami” nazywano dawniej zamężne kobiety, które lubiły skoki w bok. Taką kobietą była Acca Larentia, żona Faustulusa, która ponoć wychowała braci stąd powiedzenie: wilczyca wykarmiła Romulusa i Remusa 🙂 Pozdrawiam

  5. Ania

    Dawid naprawde swietny i dlugaśny spacer (nie chodzi o dystans ale długość opisu). Pamiętasz o naszym zaproszeniu na obiad w Rzymie? Będziemy w drugiej połowie października w Rzymie. Mam nadzieję że znajdziesz czas. Pozdrawiam

  6. Ania

    Jeszcze słówko. Przy łuku srebrników warto zajrzeć na relief od wewnątrz. Jest tam przedstawiony Septymiusz Sewer z żoną i synami: Karakallą i Getą. Oroblem w tym, że Geta podobnie jak jego imię na łuku Septymiusza Sewera został wydrapany. Uległ damnatio memorie. Zapomnieniu. To sprawka jego braciszka Karakalli. Brutala i okrutnika, ktory zresztą podobno zabił swojego brata Getę na oczach matki żeby pizbyć się rywala do cesarskiego tronu. I na łuku srebrników (po prawej stronie od wewnątrz) świetnie to widać.
    Pozdrawiam

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Tak, pisałem, że łuk jest zdobiony płaskorzeźbami przedstawiającymi fundatorów…byli nimi właśnie Sewer, Domna, Karakalla i Geta. Oczywiście wszystko co napisałaś to prawda….ponoć prawda 🙂

      1. Ania

        Tak wiem ze pisales. Ale czasem trudno opisac wszystko. Zreszta to chyba niemozliwe po ludzku. A milo cos dodac o Rzymie od siebie. To wyjatkowy przewodnik po wyjatkowym miescie.

        1. zagubieniwrzymie Autor

          Dlatego cieszę się, że są osoby, które tyle wiedzą i dodają od siebie ciekawostki 🙂 Dzięki 🙂

  7. Ania

    Kościół Sant’Omobono zawsze mnie zastanawiał, być może przez sasiedztwo starożytnych ruin o których ani słowa w większości przewodników. Nigdy jednak w nim nie byłam. Czy w ogóle bywa otwarty dla zwiedzających? Pozdrawiam

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Niestety od wielu lat jest zamknięty w oczekiwaniu na renowację. Nie można go zwiedzać. Jak to mówią Rzymianie należy on do grupy kościołów typu „S. Maria in Restauro” 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *