Zagubieni w Rzymie

Legendarne wzgórza Rzymu – Eskwilin cz.1 – via Merulana

EskwilinPart1 (64)Witajcie. Nasze następne spacery odbędziemy po legendarnym antycznym wzgórzu zwanym Eskwilinem. Ponieważ jest to dość znaczny obszar, jego poznanie podzielimy sobie na trzy części. Dziś pierwsza z nich – spacer ulicą via Merulana. Zaczynajmy!

Na początek warto poznać kilka faktów historycznych na temat tego wzniesienia. Było to najwyższe i najbardziej rozbudowane wzgórze Rzymu. Składa się z czterech wierzchołków: Opius (zwiedzaliśmy go podczas spaceru po regionie Monti), Fagutal, Velia oraz Cispius. W czasach początków Rzymu Eskwilin stanowił nekropolię gdzie chowano niewolników, prostytutki oraz ludzi skazanych na śmierć stąd nie cieszył się dobrą sławą, uważano go za miejsce przeklęte. Mimo to mieściły się tu także malutkie osady latyńskie, od VI wieku p.n.e. stał się Eskwilin czymś w rodzaju przedmieścia głównej osady na Palatynie, w którym zamieszkiwała uboga ludność (gdyby rzecz działa się w Polsce Palatyn byłby grodem a Eskwilin podgrodziem). Nazwa wzgórza wywodzi się najprawdopodobniej od słowa „exquilini”, które oznaczało mieszkańców podmiejskich. Kiedy wzgórze zostało włączone w obszar miejski zaczęła się jego intensywna zabudowa, o której opowiemy sobie podczas naszych spacerów. Warto też pamiętać, że w średniowieczu na wzgórzu tym odbywały się sabaty czarownic, zbierali się tu również nekromanci aby celebrować swe obrzędy. Czas ruszać w drogę!

Zaczynamy na placu św. Jana Pawła II. Stojąc tyłem to bocznej elewacji arcybazyliki św. Jana na Lateranie i mając przed sobą Obelisk Laterański, po przeciwnej stronie skrzyżowania widzimy ulicę biegnącą w dół. To via Merulana. Dziś nią podążymy. Ulica ta powstała dokładnie na XVI – wiecznej Drodze Gregoriańskiej wytyczonej w czasach papieża Grzegorza XIII i przedłużonej za czasów papieża Sykstusa V, która służyła do uroczystych procesji podążających od arcybazyliki do drugiej bazyliki papieskiej – S. Maria Maggiore. Ulica biegnie pomiędzy kościołami oraz patrycjuszowskimi willami z wieków XVII – XIX.
Podążając via Merulana dochodzimy do pierwszego kościoła po prawej stronie. To bazylika S. Antonio da Padova all’Esquilino.

Bazylika Sant'Antonio da Padova all'Esquillino

Bazylika Sant’Antonio da Padova all’Esquilino

Kościół wraz z klasztorem Franciszkanów (którzy zostali wyrzuceni ze swej pierwotnej siedziby na Aracoeli w związku z budową pomnika dla króla Vittorio Emanuele II zwanego dziś popularnie Ołtarzem Ojczyzny) powstał w latach 1884 – 1887 wg proj. rzymskiego architekta Luca Carimini. Jest największym dziełem tegoż pana oraz pierwszym tak monumentalnym budynkiem sakralnym po roku 1870 (po odzyskaniu niepodległości). Do pięciołukowego portyku prowadzi podwójna rampa schodowa, na szczycie której stoi posąg św. Antoniego z Padwy z Dzieciątkiem na ręku. Ponad arkadami widzimy fryz zdobiony symbolami Franciszkanów. Fasada kościoła zbudowana jest z cegły, zawiera jednak elementy trawertynowe. Całość prezentuje styl, który można by nazwać eklektyczno – neorenesansowym. Charakterystycznym punktem kościoła jest niezwykła, oktagonalna kampanila (dzwonnica) ze szpicem z majoliki pokrytym polichromią i złotem.

Kampanila bazyliki św. Antoniego z Padwy

Kampanila bazyliki św. Antoniego z Padwy

Wnętrze kościoła jest trójnawowe podzielone przez kolumny z czerwonego granitu, powtórzone na drugim poziomie tworzą empory otaczające nawę główną, biegną nawet na kontrfasadzie.

Empory w bazylice św. Antoniego

Empory w bazylice św. Antoniego

W kościele jest 10 ołtarzy bocznych.

Nawa główna

Nawa główna

Za ołtarzem głównym mieści się chór zakonny, w którym mieszczą się stelle (siedziska zakonników). Zamknięty jest on półkolistą absydą ozdobioną malowidłem Bonaventura Loffredo da Alghero„Apoteoza Franciszkanów”.

Ołtarz główny

Ołtarz główny

W ołtarzach bocznych stworzonych według projektu Luca Carimini znajdują się obrazy stanowiące przykład rzymskiej sztuki sakralnej końca XIX wieku, późnego puryzmu oraz weryzmu, między innymi: „św. Klara” – autorstwa Giuseppe Bravi, „Święty Franciszek”Franz De Rhoden, „Męczennicy japońscy”Cesare Mariani, „Niepokalanie Poczęta”Francesco Szoldaticz czy „Św. Ludwik z Tuluzy”Eugenia Pignet. W zakrystii skrywany jest obraz z XVII wieku „Madonna z Dzieciątkiem wśród świętych” stanowiący kopię dzieła Parmigianino.
Pod rampą schodową prowadzącą do kościoła znajduje się wejście do dolnego kościoła, również trójnawowego, w którym znajduje się aż 45 ołtarzy służących młodym księżom studiującym na mieszczącym się obok Papieskim Uniwersytecie Antonianum (założony w 1887 roku) do odprawiania mszy. Papieski Uniwersytet Antonianum posiada 4 wydziały: teologiczny, nauk biblijnych i archeologii chrześcijańskiej, prawa kanonicznego oraz filozofii oraz 4 instytuty: duchowości, studiów ekumenicznych, studiów mediewistycznych oraz franciszkanizmu i religioznawstwa.

Wejście do Papieskiego Uniwersytetu Antonianum

Wejście do Papieskiego Uniwersytetu Antonianum

Wewnątrz mieści się też ogromna biblioteka gromadząca ponad 450 000 woluminów z takich dziedzin jak: franciszkanizm, historia Kościoła, teologia moralna, teologia dogmatyczna, filozofia, prawo kanoniczne, misjologia (działalność misyjna), patrologia (nauka Ojców Kościoła) czy patrystyka (nauka o życiu i twórczości Ojców Kościoła oraz pisarzy starochrześcijańskich).
Na koniec warto pamiętać, iż cały ten kompleks powstał na terenie, na którym dawniej stała willa Giustiniani Massimo, opowiemy sobie jednak o niej podczas kolejnego spaceru.

Po lewej stronie, na skrzyżowaniu z ulicą via Labicana wznosi się kolejna świątynia. To jedno z najstarszych miejsc kultu chrześcijańskiego w Rzymie – kościół SS. Marcellino e Pietro.

Fasada kościoła SS. Marcellino e Pietro

Fasada kościoła SS. Marcellino e Pietro

Oczywiście obecna konstrukcja nie jest specjalnie stara. Jednakże w latach pontyfikatu Sylwestra I (314 – 335) zbudowano tu pierwszy budynek, tzw Titulus Constantinae, w którym kwitł kult chrześcijański. Potem powstał tu malutki kościółek, który na przełomie dziejów przechodził wiele zmian między innymi wchłonął stojący nieopodal dawny szpital pielgrzymów. Dzisiejszy wygląd świątynia zyskała podczas wielkiej przebudowy w latach 1750 – 1751 ufundowanej przez papieża Benedykta XIV i prowadzonej według proj. Girolamo Theodoli. Architektura kościoła jest bardzo ciekawa. To konstrukcja z zewnątrz przypominająca sześcian bogato zdobiony jońskimi pilastrami, zbudowana na planie krzyża greckiego, z kopułą, której wygląd inspirowany jest dziełami Borrominiego. Eleganckie wnętrze przetykane jońskimi pilastrami zawiera prezbiterium zamknięte absydą i cztery rogowe kaplice.

Wnętrze kościoła SS. Marcellino e Pietro

Wnętrze kościoła SS. Marcellino e Pietro

W ołtarzu głównym widzimy malowidło Gaetano Lapis „Męczeństwo świętych Marcelina i Piotra” a po prawej stronie ołtarza „Msza św. Grzegorza” autorstwa Filippo Evangelisti. Pod ołtarzem znajdują się relikwie dwóch świętych przeniesione tu z katakumb przy via Casilina przez papieża Aleksandra IV w 1256 roku. Marcelin (ksiądz) i Piotr (egzorcysta) to męczennicy, którzy ponieśli śmierć w czasach prześladowań za cesarza Dioklecjana. Ponoć ich ciała wrzucono do grobu, który sami musieli sobie wykopać. Stamtąd ich ciała wydobyła św. Łucja i pochowała je przy via Casilina. Dziś w miejscu ich grobu stoi bazylika ich imienia a pod nią mieszczą się katakumby. Przeniesienie relikwii upamiętnia po dziś dzień inskrypcja wyryta na jednym z filarów (na prawo od wejścia).

Ruszamy dalej ulicą via Merulana.
Po lewej stronie zauważymy ulicę via Pasquale Villari. Jeśli skręcimy w nią i pójdziemy do jej końca odnajdziemy mały plac pod nazwą Piazza Iside na na nim fragment ruin. To pozostałość po stojącej tu w czasach antycznych świątyni Izydy i Serapisa.

Ruiny świątyni Izydy i Serapisa

Ruiny świątyni Izydy i Serapisa

Izyda była egipska boginią płodności i opiekunką rodziny, którą Rzymianie przyjęli do swego panteonu. Uroczystości związane z jej świętem odbywały się tutaj pomiędzy 28 października a 4 listopada każdego roku. Prowadzili je „duchowni” pełniący swą funkcję dożywotnio, ubierali się w jaskrawobiałe szaty.
Serapis był również bogiem egipskim jednak z czasów późniejszych, hellenistycznych, jego kult rozpowszechnił się w czasach Ptolemeuszy. Do Rzymu przybył w I wieku p.n.e.
Świątynia stanęła tu na polecenie Kwintusa Cecyliusza Metellusa Piusa mianowanego przez dyktatora Sullę Pontifexem Maximusem czyli Najwyższym Kapłanem, właśnie w I w. p.n.e. Ponoć była jedną z największych świątyń w Rzymie. Według dość niepewnych źródeł zajmowała teren o długości 250 metrów.

Wróćmy na via Merulana i podążmy dalej. Po chwili po lewej stronie ukaże nam się neorenesansowy kościół Sant’Anna.

Kościół Sant'Anna

Kościół Sant’Anna

Zbudowany został w XIX wieku (1885 – 1887), przebudowano go jednak w roku 1927. Wnętrze eklektyczne, jednonawowe, oświetlone jest wielkim oknem sufitowym dekorowanym aniołami oraz freskiem „Koronacja Przenajświętszej Marii”. W kościele zobaczyć możemy grobowiec założycielki Zgromadzenia Córek św. Anny – siostry przełożonej Anny Rosa Gattarno, która zmarła w maju 1900 roku.

Kawałek dalej po prawej stronie zobaczymy plac noszący nazwę Largo Leopardi na na nim stary budynek z cegły. To Audytorium Mecenasa.

Audytorium Mecenasa

Audytorium Mecenasa

Zacznijmy od tego kim był ten człowiek. Nazywał się Gajusz Cilniusz Mecenas, żył w latach 70 – 8 p.n.e. Był politykiem oraz doradcą cesarza Oktawiana Augusta. Jego nazwisko stało się jednak sławne z innego powodu. Był bowiem poetą oraz ze względu na olbrzymi majątek, opiekunem poetów np. Wergiliusza czy Horacego. Po dziś dzień jego nazwiskiem określa się protektorów sztuki (mecenas sztuki).
Budynek Audytorium (odkryty podczas przebudowy via Merulana w 1874 r.) stał dawniej wewnątrz olbrzymich ogrodów Mecenasa zwanych Horti Maecenatis. To duża prostokątna budowla o wymiarach 24,50 x 10,50 m. z absydą zamykającą jeden z jego krótszych boków. Powstał w 30 roku p.n.e. i był częścią wielkiej willi Mecenasa. W przedniej części wewnątrz budynku znajduje się audytorium pokryte niegdyś w całości płytami marmurowymi.

Wnętrze Audytorium

Wnętrze Audytorium

Na ścianach widoczne są wciąż piękne freski datowane na czas drugiej przebudowy obiektu za czasów cesarza Tyberiusza, Mecenas bowiem po śmierci zapisał wszystko co miał swemu przyjacielowi cesarzowi Oktawianowi Augustowi a ten oddał budynek Tyberiuszowi.
Na zewnątrz budynku warto zwrócić uwagę na bloki kamienne wystające ze ściany. To pozostałości najstarszego, kamiennego muru obronnego Rzymu, tzw. Murów Serwiańskich.

Boczna część Audytorium Mecenasa z widocznym wystającym fragmentem Murów Serwiańskich

Boczna część Audytorium Mecenasa z widocznym wystającym fragmentem Murów Serwiańskich

Audytorium Mecenasa zbudowane zostało bowiem z wykorzystaniem starych murów.
Ogrody zwane Horti Maecenatis, w których stała willa Mecenasa zbudowane zostały w latach 42 – 35 p.n.e. na dawnej nekropolii, która istniała na Eskwilinie. Zajmowały wielki obszar, na którym dziś stoi Teatr Brancaccio oraz Narodowe Muzeum Sztuki Orientalnej. Po śmierci Mecenasa ogrody wraz z willą stały się własnością Oktawiana Augusta oraz Tyberiusza o czym już wspominaliśmy.
W czasach Nerona zostały one włączone do prywatnych ogrodów okalających jego rezydencję (Domus Aurea). To ponoć ze szczytu znajdującej się tu wówczas wieży obserwował on (po przybyciu do Rzymu z Anzio) wielki pożar Rzymu w 64 r. W II wieku ogrody stały się własnością Marka Korneliusza Frontona, nauczyciela retoryki i opiekuna przyszłych cesarzy – Marka Aureliusza i Lucjusza Verusa. Podczas prac prowadzonych tu w XIX wieku odnaleziono mnóstwo cennych dzieł sztuki, które dziś możemy oglądać w Muzeach Kapitolińskich. Na koniec warto pamiętać, że w willi Mecenasa mieszkali między innymi Horacy oraz Wergiliusz.
Po drugiej stronie ulicy widzimy wspomniany już wcześniej budynek – Palazzo Brancaccio, w którym dziś mieści się teatr oraz muzeum. Jest to ostatnie i zarazem jedno z najsłynniejszych dzieł architektonicznych Luca Carimini. Budynek ufundowała Amerykanka, księżna Brancaccio – Mary Elizabeth Field, jego budowa rozpoczęła się w roku 1886 i zakończyła w 1912. Dużą rolę w dekoracji budynku odegrał Francesco Gai. Zaokrąglona fasada budynku na rogu (Teatr Brancaccio) jest dziełem Luca Carimini zrealizowanym w roku 1916 oraz odnowionym w latach 1937 i 1978.

Zaokrąglona część Palazzo Brancaccio, w której mieści się Teatr Brancaccio

Zaokrąglona część Palazzo Brancaccio, w której mieści się teatr

Wewnątrz budynku znajduje się otwarta przestrzeń, w której mieści się niewielki park zawierający staw, altankę, mały domek przeznaczony do spożywania kawy (dekorowany przez malarza Francesco Gai), wiele różnych gatunków roślin oraz parking dla gości. Część pokoi pałacu wykorzystywana jest do urządzania przyjęć oraz wesel, m. in.: Sala Taneczna (225 m²), Pokój Arrasów, Pokój Aniołów, Lustrzana Sala czy Atrium.

Palazzo Brancaccio w pełnej krasie

Palazzo Brancaccio w pełnej krasie

Pozostała część pałacu, około 1700 m² znajduje się wciąż w rękach księcia Brancaccio – to tu mieści się Narodowe Muzeum Sztuki Orientalnej (wejście do muzeum pod numerem 248-250).

Wejście do Narodowego Muzeum Sztuki Orientalnej

Wejście do Narodowego Muzeum Sztuki Orientalnej

Muzeum powstało w roku 1957 i jest jednym z najważniejszych we Włoszech (jeśli chodzi o sztukę Orientu). Co tam możemy zobaczyć? Dzieła z Bliskiego Wschodu (Syria, Liban, Irak, Iran, Pakistan) z lat 6000-1000 p.n.e., dzieła z epoki żelaza z tamtych terenów, dzieła z Imperium Achemenidów (Iran) z czasów VI-IV w. p.n.e., dzieła Partów z czasów III w. p.n.e. – III w. n.e., dzieła z czasów dynastii Sasanidów (III-VII w. n.e.), dzieła z terenów Afganistanu, Tybetu, Nepalu, Indii, Chin, Japonii oraz Korei. Zaprawdę warto!

Troszkę dalej, po przeciwnej stronie, na skrzyżowaniu z ulicą via di S. Vito stoi kościół Sant’Alfonso Maria de’ Liguori all’Esquilino.

Kościół Sant'Alfonso Maria de' Liguori all'Esquilino

Kościół Sant’Alfonso Maria de’ Liguori all’Esquilino

Ta pierwsza w Rzymie neogotycka świątynia zbudowana została w latach 1855 – 1859 wg proj. szkockiego architekta George Wigley dla ojców Redemptorystów. Powstał w miejscu, gdzie dawniej znajdowała się willa znanego rzymskiego rodu Caetani. Kościół został przebudowany w latach 1898 – 1900 wg proj. Maximiliana Schmalzl. Fasada zbudowana z cegły i trawertynu charakteryzuje się wielkim ostrołukiem, poniżej którego znajduje się okno typu rozeta oraz trzy portale wejściowe.

Portale wejściowe

Portale wejściowe

Ponad centralnym portalem widzimy mozaikę „Matka Boska Nieustającej Pomocy wśród aniołów”. Powyżej, na szczycie portalu widzimy figurę Chrystusa Odkupiciela wykonaną z marmuru kararyjskiego. Ponad portalami bocznymi zobaczyć możemy: „Św. Alfons Maria Liguori” – założyciel zakonu Redemptorystów (po lewej) oraz „Św. Klemens Maria Hofbauer” – austriacko-polski duchowny, ojciec Redemptorysta, założyciel tegoż zakonu w Polsce, dokładnie w Warszawie, w kościele św. Benona. W kościele św. Alfonsa odbywają się często msze w języku polskim.

Godziny mszy świętych w j. polskim

Godziny mszy świętych w j. polskim

Wnętrze kościoła jest jednonawowe, mimo że w niektórych przewodnikach można wyczytać, iż jest trójnawowe. Błąd ten wynika z faktu, iż 6 bocznych kaplic po każdej stronie nawy głównej połączonych jest ze sobą przejściami, co może sprawiać złudzenie, że świątynia ma 3 nawy. Tak naprawdę pamiętajmy, że ma tylko jedną!

Wnętrze kościoła św. Alfonsa

Wnętrze kościoła św. Alfonsa

Malarska dekoracja wnętrza pochodzi z końca XIX wieku i jest dziełem bawarskiego malarza – ojca Redemptorysty Maximiliana Schmalzl oraz Eugenio Cisterna. W ołtarzu głównym widzimy XIV – wieczną ikonę „Matka Boska Nieustającej Pomocy” – dzieło przywiezione do Rzymu przez chrześcijan z Krety, którzy schronili się tu przed Turkami. Absyda zdobiona jest mozaiką z 1964 roku przedstawiającą „Tronującego Odkupiciela pomiędzy Maryją Dziewicą i świętym Józefem”.

Ołtarz główny

Ołtarz główny

W zakrystii przechowuje się płaskorzeźbę z przedstawieniem „Chrystus w Grobie”.

Jeden z wielu neogotyckich ołtarzy bocznych w kościele św. Alfonsa

Jeden z wielu neogotyckich ołtarzy bocznych w kościele św. Alfonsa

Wychodząc z kościoła wejdźmy w uliczkę via di S. Vito biegnącą wzdłuż jego lewego boku. Na końcu widzimy Łuk Gallienusa – cesarza rzymskiego z lat 253-268.

Łuk Gallienusa, po jego lewej stronie jedna z fasad kościoła SS. Vito, Modesto e

Łuk Gallienusa, po jego lewej stronie jedna z fasad kościoła SS. Vito, Modesto e Crescentia

Obiekt ten czasem błędnie nazywany jest Porta Esquilina. Tak naprawdę został zbudowany w miejscu gdzie kiedyś ta brama miejska się znajdowała. Ale zacznijmy od początku. Pierwsza budowla czyli właśnie owa Porta Esquilina stanęła w tym miejscu w VI w. p.n.e. i była częścią pierwszych kamiennych murów obronnych Rzymu – Murów Serwiańskich. Przebiegała tędy antyczna droga zwana Clivius Suburanus. Brama ta została całkowicie przebudowana w czasach cesarza Oktawiana Augusta. Ponowna przebudowa miała miejsce w czasach panowania cesarza Gallienusa w 262 roku, stąd obecna nazwa. Na łuku widzimy inskrypcję poświęconą cesarzowi oraz jego żonie Saloninie.
Przechodząc pod łukiem oczom naszym ukaże się sympatyczna Fontanella del rione Monti z 1926 r. autorstwa Pietro Lombardi.

Fontanella del rione Monti, w głębi Łuk Gallienusa widoczny od drugiej strony

Fontanella del rione Monti, w głębi Łuk Gallienusa widoczny od drugiej strony

Po lewej stronie widzimy jeszcze jeden interesujący obiekt. To kościół SS. Vito, Modesto e Crescentia. Pierwsza pisemna wzmianka o tej świątyni pochodzi z VIII wieku jednak prawdopodobnie powstał dużo wcześniej – już w IV wieku. Zbudowany został w miejscu dawnego Macellum Liviae czyli antycznego, wielkiego centrum handlowego zbudowanego przez Tyberiusza w 7 r. p.n.e. i nazwanego imieniem jego matki Livii Druzylli (była ona jednocześnie trzecią żoną cesarza Oktawiana Augusta). Fragmenty tej budowli wciąż znajdują się pod ziemią, podczas prac archeologicznych odkryto tu wielki, otwarty dziedziniec o wymiarach 80 x 25 metrów otoczony portykiem prowadzącym do sklepów.
Kościół w X wieku popadł w ruinę i został odbudowany w roku 1477 na zlecenie papieża Sykstusa IV. Kolejne renowacje przechodził w wiekach XVII i XIX. Wreszcie w roku 1900 zmieniono jego orientację zasłaniając absydę nowo wybudowaną fasadą wg proj. Alfredo Ricci. Zmiany te zostały cofnięte podczas ostatniej restauracji w latach 1973 – 1977, pozostawiono jednak tą fasadę z roku 1900, co powoduje, że kościół wygląda dość nietypowo bo z obu stron ma fasady główne 🙂

Druga fasada główna kościoła, zbudowana w 1900 roku

Druga fasada główna kościoła zasłaniająca absydę, zbudowana w 1900 roku

Obiekt poświęcony jest świętemu Witowi – męczennikowi zaliczanemu do Czternastu Świętych Wspomożycieli. Według legendy Wit został wychowany w wierze chrześcijańskiej przez swoją opiekunkę Krescencję i jej małżonka Modesto. Kiedy skończył 7 lat jego ojciec Gelas dowiedział się o tym, a nie umiejąc zmusić syna do wyrzeczenia się wiary oddał go w ręce cesarza Dioklecjana, który rzucił go lwom na pożarcie. Podobno Wit uczynił przed nimi znak krzyża i wtedy zwierzęta położyły się posłusznie u jego stóp. Wtedy też Dioklecjan nakazał wrzucić chłopca do kotła z wrzącym ołowiem, potem jeszcze miano go rozciągać specjalnym urządzeniem do tortur. Ciekawostką związaną z tym świętym jest fakt nazwania jego imieniem choroby – Pląsawicy Sydenhama – schorzenia dziecięcego charakteryzującego się nagłymi ruchami pląsawiczymi oraz przymusem aktywności ruchowej. Nazwano ją popularnie „Tańcem świętego Wita”.
Wnętrze jest jednonawowe zakończone półkolistą absydą i nakryte kasetonowym stropem. Na prawej ścianie zauważyć możemy kamień pamiątkowy z inskrypcją upamiętniającą miejsce męczeństwa chrześcijan w tym świętego Wita, mimo iż nie ma dowodów na to, że właśnie w tym miejscu zginął. Odnaleźć możemy tu również edikolę renesansową z freskiem, którego autorstwo przypisuje się Melozzo da Forli lub Antoniazzo Romano„Madonna z Dzieciątkiem wśród świętych”.
Podobna edikola znajduje się na ścianie lewej, tym razem widzimy tam fresk z XIX wieku przedstawiający „Madonnę ofiarującą różaniec świętym Dominikowi i Katarzynie Sieneńskiej”.
Interesująca jest również krypta kościelna. Wykopaliska archeologiczne, które zostały w niej przeprowadzone w latach siedemdziesiątych, umożliwiły nam lepsze poznanie starożytnej topografii tej części miasta a także odtworzenie historii początków życia diakonatu św. Wita.

W pobliżu kościoła mieści się również małe Oratorium Santa Maria Immacolata della Concezione zbudowane w roku 1656.

Oratorium Santa Maria Immacolata della Concezione

Oratorium Santa Maria Immacolata della Concezione

Na samym końcu ulicy via Merulana znajduje się plac Piazza di S. Maria Maggiore, a na nim najważniejszy punkt naszego dzisiejszego spaceru – papieska bazylika większa S. Maria Maggiore.

S. Maria Maggiore, jedna z czterech papieskich bazylik większych w Rzymie

S. Maria Maggiore, jedna z czterech papieskich bazylik większych w Rzymie

Bazylika ta znana jest pod kilkoma wezwaniami: Matki Boskiej Większej, Matki Boskiej z Nazaretu, Matki Boskiej przy Żłóbku lub, jak ją nazywamy w Polsce, Matki Boskiej Śnieżnej. Ta ostatnia nazwa wiąże się z legendą o powstaniu kościoła. Ponoć w 352 roku (w niektórych źródłach podawany jest rok 356) papieżowi Liberiuszowi oraz Rzymianinowi Janowi ukazała się we śnie Matka Boska. Janowi obiecała, że obdarzy go potomstwem (Jan wraz z żoną nie mogli mieć dzieci) jeśli wybuduje dla niej kościół w miejscu, w którym w lecie spadnie śnieg. Papieżowi Liberiuszowi zaś, że wkrótce przybędzie do niego pewien człowiek i poprosi aby wybudował kościół i że papież ma to uczynić. Tego samego roku, 5 sierpnia o godzinie 5 rano właśnie w tym miejscu spadł śnieg przykrywając całe wzgórze. Jan nie mogąc samemu wybudować świątyni pobiegł do papieża prosić aby ten zgodził się ufundować kościół. Papież widząc, że jego sen się spełnia nie wahał się ani chwili. Natychmiast wyznaczono miejsce budowy i wstępny plan bazyliki. Budowa jednak odwlekła się w czasie gdyż dokładnie w tym miejscu stała wtedy pogańska świątynia bogini Junony Lucindy, patronki kobiet w ciąży. Dopiero kiedy chrześcijaństwo stało się religią panującą można było wyburzyć świątynię i w jej miejscu postawić kościół. Na pamiątkę tego wydarzenia, każdego roku, 5 sierpnia cud się powtarza – przed bazyliką pada śnieg 🙂 Dodatkowo wewnątrz kościoła z góry sypie się płatki białych róż 🙂

"Cudowny śnieg" pada przed bazyliką każdego roku, dokładnie 5 sierpnia

„Cudowny śnieg” pada przed bazyliką każdego roku, dokładnie 5 sierpnia

Prace budowlane rozpoczęły się w 432 roku, po soborze efeskim, zlecił je papież Sykstus III. Bazylika stanęła w roku 440. Była wtedy trójnawowa, dzielona przez antyczne kolumny pobrane właśnie z tej pogańskiej świątyni wcześniej tu stojącej. Posiadała też absydę. W średniowieczu, w latach 1288 – 1292, w czasach pontyfikatu papieża Mikołaja IV przebudowano absydę oraz dodano transept. Absyda została ponownie przebudowana przez architekta Carlo Rainaldi w 1673 roku. Kolejna przebudowa miała miejsce w latach 1741 – 1743 roku, kiedy to Ferdinando Fuga na zlecenie papieża Benedykta XIV zaprojektował obecną fasadę zewnętrzną.
Najważniejsze punkty bazyliki zwiedzimy według następującego planu:

Plan bazyliki S. Maria Maggiore

Plan bazyliki S. Maria Maggiore

S. Maria Maggiore posiada tak naprawdę dwie fasady. Pierwsza widoczna z zewnątrz (ta Ferdinanda Fuga, na planie oznaczona literką „A”) zbudowana została z trawertynu z wykorzystaniem cegły w taki sposób aby nie zasłaniać wcześniejszej, wewnętrznej fasady (na planie oznaczona literką „B”) bogato zdobionej mozaiką z XIII wieku autorstwa Filippo Rusuti z przedstawieniami: „Chrystus błogosławiący, aniołowie i symbole Ewangelistów”, „Madonna i święci Paweł, Jakub, Hieronim, Jan Chrzciciel, Piotr, Andrzej i Mateusz” oraz „Legenda o papieżu Liberiuszu i powstaniu bazyliki”. Na szczycie widzimy posągi świętych i proroków. Patrząc od lewej stworzyli je: Carlo Monaldi, Agostino Corsini, Giuseppe Lironi („Madonna z Dzieciątkiem” w centralnej części), Bernardino Ludovisi i Carlo Marchionni. Loża Błogosławieństw również flankowana jest dwiema statuami autorstwa Francesco Queirolo (po lewej) i Filippo Della Valle (po prawej). Posągi zdobiące tympanony ponad portalami wejściowymi stworzyli odpowiednio: Michelangelo Slodtz, G. B. Maini, Pietro Bracci i Pieter Antoon van Verschaffelt. Ponad fasadę wznosi się 75 – metrowej wysokości romańska kampanila zbudowana w latach 1375 – 1376 i odrobinę przebudowana na początku XV wieku.
Z lewej strony bazyliki, w niszach mieszczących się na ścianie zewnętrznej kaplicy Pawła V widzimy posągi: „św. Hieronim” i „św. Łukasz” autorstwa Valsoldo, „św. Mateusz” – dzieło Francesco Mochi oraz „święty Mateusz” i ”św. Epafras” – dłuta Stefano Maderno.

Posągi na zewnętrznej ścianie Kaplicy Pawła  V

Posągi na zewnętrznej ścianie Kaplicy Pawła V

Posągi z drugiej strony bazyliki, umieszczone na balustradzie ponad absydą stworzył Francesco Fancelli.
Po lewej i prawej stronie fasady głównej mieszczą się bliźniacze pałace kapituły.
Wejdźmy do narteksu czyli przedsionka bazyliki.

Przedsionek bazyliki

Przedsionek bazyliki

Po prawej stronie rzuca się w oczy brązowy posąg z 1692 roku przedstawiający Filipa IV autorstwa Girolamo Lucenti.

Posąg Filipa IV Habsburga, króla Hiszpanii i Portugalii

Posąg Filipa IV Habsburga, króla Hiszpanii i Portugalii

Wejście główne stworzone zostało przez Ludovico Pogliaghi, po lewej stronie widzimy zaś Świętą Bramę.

Święta Brama, zazwyczaj zamknięte, obecnie otwarta na czas Roku Świętego

Święta Brama, zazwyczaj zamknięta, obecnie otwarta na czas Roku Świętego

Płaskorzeźby ponad drzwiami wejściowymi stworzyli Giuseppe Lironi, G. B. Maini, Pietro Bracci i Bernardino Ludovisi. W lewej części przedsionka znajdują się również schody prowadzące na górę do Loży Błogosławieństw.
Wnętrze bazyliki jest trójnawowe, dzielone przez 36 antycznych kolumn, ma długość 85 metrów, jest niezwykłe gdyż od czasu powstania (V wiek) struktura kościoła nie zmieniła się. Zatem mury bazyliki są dokładnie tymi samymi murami mającymi prawie 1600 lat!! Oczywiście wystrój wnętrza ulegał zmianom 🙂

Nawa główna bazyliki

Nawa główna bazyliki

Posadzka pochodzi z połowy XII wieku, wykonana została przez kamieniarzy ze szkoły braci Cosmati. Kasetonowy sufit przypisywany Giuliano da Sangallo zawiera złoty herb papieża Aleksandra VI Borgia. Złoto wykorzystane do zdobienia sufitu przywiózł z Ameryki Krzysztof Kolumb!!

Sufit zdobiony złotem przywiezionym przez Krzysztofa Kolumba

Sufit zdobiony złotem przywiezionym przez Krzysztofa Kolumba

Nawa główna (oznaczona na planie literą „C”) zawiera dwa grobowce umieszczone po obu stronach tuż przy wejściu. Po prawej stronie widzimy grób papieża Klemensa IX (nr 1) wykonany przez Carlo Rainaldi w 1671 roku i ozdobiony posągiem papieża wykonanym przez Domenico Guidi oraz posągami personifikującymi „Wiarę” (po prawej) – dzieło Cosimo Fancelli oraz „Dobroczynność”Ercole Ferrata.

Grobowiec papieża Klemensa IX

Grobowiec papieża Klemensa IX

Opowiedzmy sobie kilka słów o tym papieżu. Giulio Rospigliosi urodził się w styczniu 1600 roku. Studiował w seminarium rzymskim. Potem zajmował stanowisko referendarza Trybunału Sygnatury Apostolskiej, sekretarza Kongregacji Rytów. Był też kanonikiem Bazyliki św. Jana na Lateranie. Publikował dość dobre sztuki teatralne i poezje. Od 1655 roku pełnił funkcję gubernatora Rzymu. Po śmierci papieża Aleksandra VII został w 1667 roku wybrany na papieża. Zasłynął jedynie z tego że ograniczył nepotyzm w Kurii Rzymskiej oraz negatywnie z tego, że chcąc wyzwolić Kretę spod panowania tureckiego wysłał flotę wojenną, która doznała klęski. Państwo Kościelne poniosło wtedy olbrzymie straty finansowe co ponoć „przyspieszyło” śmierć papieża. Zmarł po rzekomym ataku apopleksji (udar mózgu) w 1669 roku. Pochowano go początkowo w bazylice św. Piotra a potem przeniesiono właśnie tutaj.
Po stronie przeciwnej mieści się grobowiec papieża Mikołaja IV wykonany przez Domenico Fontana w 1574 roku (nr 2). Widoczne na nim posągi są dziełem Leonardo Sormani.

Grobowiec papieża Mikołaja IV

Grobowiec papieża Mikołaja IV

Słów kilka i o tym papieżu. Girolamo Masci urodził się w 1227 roku. Był pierwszym papieżem z zakonu Franciszkanów. Podczas konklawe rozpoczętego w 1287 roku i trwającego aż 11 miesięcy kilku kardynałów zmarło, przyspieszając zatem wybór papieża, kardynałowie wskazali jego. Odmówił on jednak przyjęcia zaszczytu. Kardynałowie zaś nie chcąc kolejnego konklawe odmówili jego odmowie i ponownie wybrali go papieżem. Zaraz po wstąpieniu na tron ogłosił się dożywotnim senatorem. Zasłynął z organizacji krucjat i to niekoniecznie do Ziemi Świętej (np. krucjata przeciw królowi Węgier Władysławowi Kumanowi) oraz konstytucji kościelnej, która gwarantowała kolegium kardynalskiemu połowę przychodów Kurii Rzymskiej. Pod względem kulturalnym przyczynił się do ozdobienia mozaikami bazyliki S. Maria Maggiore i arcybazyliki św. Jana Na Lateranie. Zmarł w 1292 roku w pałacu apostolskim przy bazylice, którą właśnie zwiedzamy.
Udajmy się teraz wzdłuż nawy głównej. Wysoko na ścianach bocznych widzimy 36 mozaik z V wieku przedstawiających sceny ze Starego Testamentu a dokładniej „Historie Mojżesza i Jozuego” po prawej stronie oraz „Historie Abrahama, Izaaka i Jakuba” po stronie lewej. Zostały odrestaurowane w 1593 roku, są świetnym przykładem sztuki późnego Cesarstwa Rzymskiego. Ponad mozaikami, pomiędzy oknami zauważyć możemy „Sceny z życia Maryi Dziewicy” – późnomanierystyczne freski z 1593 roku. Dochodząc do łuku tęczowego zwróćmy uwagę na mozaiki, którymi jest pokryty. Pochodzą z lat 432 – 440 i przedstawiają sceny z Nowego Testamentu a dokładniej: „Tron Boga Ojca” (pośrodku łuku), „Zwiastowanie”, „Objawienie Pańskie”, „Rzeź Niewiniątek”, „Jerozolima” (po lewej), „Prezentacja w świątyni”, „Ucieczka do Egiptu”, „Trzej Królowie przed Herodem”, „Betlejem” (po prawej).
Pod ołtarzem widzimy konfesję (nr 3) przebudowaną w latach 1862 – 1864 przez Virginio Vespignani. Warto tam zejść gdyż w ołtarzyku znajduje się srebrny relikwiarz wykonany przez Luigi Valadier, w którym przechowywana jest relikwia – drewno żłóbka, w którym narodził się Chrystus.

Ołtarz w konfesji, w którym przechowywany jest relikwiarz z fragmentami Żłóbka Chrystusa

Ołtarz w konfesji, w którym przechowywany jest relikwiarz z fragmentami Żłóbka Chrystusa

I tu warto wspomnieć o pewnej ciekawostce związanej z narodzinami Jezusa i pierwszym ołtarzem. Otóż czy wiecie, że pierwszy ołtarz dla Chrystusa powstał zanim on się narodził?!! Otóż ponoć cesarzowi Oktawianowi Augustowi przebywającemu w świątyni Junony na Kapitolu ukazała się Kobieta z Dzieciątkiem i powiedziała: „Jam jest Dziewica, która pocznie ze swego łona Salwatora Świata, jam jest Ołtarzem Syna Bożego”. Na pamiątkę tego wydarzenia ufundował on Ołtarz Niebiański – Ara Coeli. Dziś w miejscu tym stoi bazylika, opowiemy sobie jednak o niej innym razem.
Klęcząc przed ołtarzem warto jednak pamiętać, że kult „Kołyski Pańskiej”, bo tak czasem żłobek jest nazywany, istnieje dopiero od VII wieku. Relikwia, którą widzimy to 5 deseczek z drewna klonowego lub drewna figi morwowej (jak to możliwe, że jeszcze tego nie wyjaśniono???). Drewienka są różnej wielkości, największe ma około 90 cm długości i 10 cm szerokości. Są ze sobą połączone. Relikwia ta otoczona jest mrokiem tajemnic.
Olbrzymi posąg przedstawiający papieża Piusa IX wykonał w 1883 roku Ignazio Jacometti.

Posąg papieża Piusa IX klęczącego przed relikwią

Posąg papieża Piusa IX klęczącego przed relikwią

Przykrywający ołtarz główny baldachim (nr 4) zaprojektowany przez Ferdinando Fuga składa się z czterech porfirowych kolumn, dekorowany jest złoconym brązem wykonanym przez Giuseppe Valadier w 1823 roku. W ołtarzu przechowuje się relikwie św. Mateusza Ewangelisty.

Ołtarz główny przykryty baldachimem

Ołtarz główny przykryty baldachimem

W widocznej za ołtarzem głównym absydzie (nr 5) mieszczą się ostrołukowe okna – to jeden z pierwszych przykładów dekoracji gotyckiej w Rzymie. Pokryta jest ona mozaiką autorstwa Jacopo Torriti z 1295 roku z przedstawieniami „Koronacja Maryi w obecności kardynała Colonna”, „Papież Mikołaj IV pośród aniołów i święci Jan Chrzciciel, Jakub i Antoni” oraz „Święci Piotr, Paweł i Franciszek”. W głębi widzimy motywy gołębic i pawi. Poniżej aniołów i świętych płynie rzeka Jordan, jeszcze niżej pomiędzy oknami „Epizody z życia Marii” również autorstwa Jacopo Torriti.

Dekoracja absydy zamykającej prezbiterium bazyliki

Dekoracja absydy zamykającej prezbiterium bazyliki

Na zewnątrz łuku absydialnego widzimy „24 Starców Apokaliptycznych” z 1930 roku. W dolną część absydy wmurowano 4 płaskorzeźby Mino del Reame z 1474 roku pobrane ze starego cyborium ołtarza papieskiego. Dostrzec możemy tam też przedstawienie „Narodzenia Pańskiego”Francesco Mancini. W 1931 roku wyburzone zostało XVI – wieczne sklepienie transeptu co doprowadziło do częściowego odsłonięcia starszej części nawy poprzecznej pochodzącej z czasów Mikołaja IV zdobionej freskami proroków autorstwa Pietro Cavallini, Cimabue i Giotto!

Przejdźmy teraz do nawy prawej (stojąc tyłem do prezbiterium będzie to nawa po naszej lewej stronie). Tam, tuż przy prezbiterium mieści się płyta nagrobna z inskrypcją oraz napis na schodkach. To rodzinny grobowiec rodu Bernini. Pochowany jest tu też GianLorenzo.

Grobowiec rodu Bernini

Grobowiec rodu Bernini

W głębi nawy zobaczymy gotycką tombę kardynała Consalvo Rodriguez zmarłego w 1299 roku – to dzieło Giovanni di Cosma (nr 16). Ponad nią mozaika „Madonna z Dzieciątkiem wśród świętych”.

Grób kardynała Consalvo Rodriguez

Grób kardynała Consalvo Rodriguez

Po przeciwnej stronie grobowiec kardynała Marcello Crescentio.
Wejdźmy teraz do pięknej Kaplicy Sykstyńskiej (nie mylić z tą w Watykanie), której nazwa pochodzi od jej fundatora – papieża Sykstusa V. Zaprojektował to cudo w latach 1584 – 1587 Domenico Fontana (nr 14). Stoi na planie krzyża greckiego, z dwiema bocznymi malutkimi kapliczkami, przykryta jest kopułą. Budując ją Fontana wykorzystał kamień z Septyzodium na wzgórzu Palatyn. Kaplica pokryta jest freskami Cesare Nebbia i Giovanni Guerra.

Wnętrze Kaplicy Sykstyńskiej w bazylice S. Maria Maggiore

Wnętrze Kaplicy Sykstyńskiej w bazylice S. Maria Maggiore

W części centralnej widzimy monumentalne cyborium z brązu wykonane przez Ludovico Del Duca w 1590 roku. Wspiera się na 4 aniołach Sebastiano Torrigiani. Schody prowadzą nas w dół do Oratorium Szopki – starej kapliczki projektu Arnolfo di Cambio z 1290 roku. Również jego dziełem są „Dawid” i „Izajasz” w łuku wejściowym. W niszy za ołtarzem mieszczą się „Trzej Mędrcy ze Wschodu”, „Św. Józef”, „Wół” i „Osioł” oraz „Madonna z Dzieciątkiem” autorstwa Valsoldo.
Na prawej ścianie kaplicy głównej widzimy grobowiec papieża Sykstusa V wg proj. Domenico Fontana (1586 – 1588). Posąg papieża stworzył Valsoldo.

Grób papieża Sykstusa V

Grób papieża Sykstusa V

Czas na kilka słów o Sykstusie V. Wielokrotnie ta postać przewijała się już podczas naszych spacerów, spróbujmy jednak zebrać teraz te wszystkie wiadomości „do kupy”. Felice Peretti di Montalti urodził się 13 grudnia 1521 r. (trzynastego więc już na wstępie miał pod górkę). Pochodził z biednej rodziny rolniczej. Wstąpił do Franciszkanów, studiował na uniwersytetach w Bolonii i Ferrarze gdzie zdobywał najwyższe oceny, uzyskał tytuł doktora teologii. W drodze po tron papieski pełnił kilka ciekawych urzędów między innymi Inkwizytora Generalnego Wenecji. 24 kwietnia 1585 roku wybrano go na papieża. Panował krótko (tylko 5 lat) lecz zdziałał wiele. Był jednym z najefektywniejszych papieży w historii. Uporał się z problemami finansowymi Watykanu, dokonał reformy Kurii Rzymskiej, utworzył aż 15 dodatkowych Kongregacji Kardynalskich! Drastycznie zredukował ilość kardynałów zasiadających w tzw. Kolegium Kardynałów. Od tej pory było ich tylko 70!. Zmieniło się to dopiero po roku 1958. Ponieważ brutalnie rozprawił się z przestępcami skazując na śmierć tysiące morderców (ich głowy wieszał na Moście św. Anioła), również mnichów i księży odbywających stosunki seksualne, przylgnął do niego przydomek „Żelazny Papież”. Zasłynął też jako fundator i budowniczy wielu budowli w Rzymie. To na jego rozkaz powstały dwa akwedukty: Aqua Marcia i Aqua Felice. Odbudował spalony Pałac Laterański, przebudował i powiększył papieski pałac na Kwirynale (dziś Pałac Prezydencki), nakazał przebudować ulice w taki sposób aby połączyć siecią dróg wszystkie bazyliki papieskie, za jego czasów położono fundamenty pod Schody Hiszpańskie (mimo, że same schody powstały dużo później), znacznie powiększył Pałac Papieski na Watykanie, przebudował gmach Biblioteki Watykańskiej, za jego czasów zakończyła się również budowa kopuły w bazylice św. Piotra. Jego zasługą jest również przeniesienie wielu obelisków u ustawienie ich w miejscach gdzie stoją po dziś dzień. Odnowił też kolumny Trajana i Aureliusza umieszczając na ich szczytach posągi św. Piotra i św. Pawła, stojące tam po dziś dzień.
Nie obyło się jednak bez skandali 🙂 Tak, teraz ta najciekawsza historia 🙂 Otóż Sykstus V doszedł do wniosku, że przetłumaczona w IV w. przez św. Hieronima Biblia jest napisana błędnie i rozpoczął prace nad nowym tłumaczeniem. Pracował w pocie czoła po 12 – 14 godzin dziennie przez 18 miesięcy. Fragmenty, które mu się nie podobały wykreślał, dodał mnóstwo swoich przemyśleń, zmienił całkiem historię posługując się swą bujną fantazją 🙂 Pozamieniał układ rozdziałów i numerację wersów. Kiedy pracę zakończył natychmiast wydał bullę uznającą jego dzieło za jedyną, prawdziwą i oficjalną wersję Biblii. Kiedy umarł 4 miesiące później kolejni papieże musieli odkręcać to co zrobił Sykstus. Wbrew pozorom nie było to łatwe gdyż egzemplarze Biblii zostały już wydrukowane. Nie można też było ogłosić światu, że papież napisał co mu ślina na język przyniosła. Aby wyeliminować „Sykstusową Biblię” trzeba było uciec się do podstępu. Papież Grzegorz XIV ogłosił zatem, iż papież Sykstus V już po wydrukowaniu Biblii odnalazł wiele błędów, które popełnili ponoć drukarze i już leżąc na łożu śmierci prosił aby natychmiast wstrzymać wydawanie księgi i poprawić błędy. 🙂 Watykan przeznaczył olbrzymie sumy pieniędzy aby wykupić cały nakład. Dopiero za czasów kolejnego papieża – Klemensa VIII udało się Watykanowi uporać z tym problemem 🙂
Ponad posągiem widzimy płaskorzeźby z przedstawieniami „Sceny z czasów pontyfikatu Sykstusa V” wykonane przez Nicolò Pippi i Gillis de la Rivière. Dostrzec tu możemy scenę związaną z Polską a dokładniej pojednanie Zygmunta III Wazy z arcyksięciem Maksymilianem (tzw. traktat będzińsko-bytomski). Jedyną postacią wiernie odwzorowaną jest jednak tylko legat papieski Ippolito Aldobrandini, który przyczynił się do zawarcia pokoju. Pozostałe postaci odbiegają wyglądem od rzeczywistości. Również krajobraz, w którym artysta umiejscowił scenę nie jest realny. Rzecz bowiem działa się na granicy polsko-czeskiej (w polskim Będzinie i czeskim wówczas Bytomiu) natomiast tu widzimy miasto Rzym oraz bazylikę św. Jana na Lateranie 🙂
Kto z Was potrafi tam odnaleźć kanonizację naszego polskiego świętego – Jacka Odrowąża, którą dodał Valsoldo? (w prawym górnym rogu).
Po bokach znajdują się: „św. Franciszek”Flaminio Vacca i „św. Antoni”Pietro Paolo Olivieri.
Na ścianie w głębi, na wprost wejścia, mieszczą się posągi „św. Piotr” i „św. Paweł” autorstwa Valsoldo umieszczone tu wg proj. Prospero Bresciano.
Na lewej ścianie kolejny grobowiec papieski – tym razem Piusa V – również dzieło Domenico Fontana, posąg papieża wykonał Sormani a płaskorzeźby z przedstawieniami „Historii z czasów pontyfikatu Piusa V”Nicolò Pippi i Gillis de la Rivière.

Grób papieża Piusa V

Grób papieża Piusa V

Również i o tym papieżu warto wspomnieć w kilku słowach. Michele Ghislieri urodził się w 1504 roku. Pochodził z biednej rodziny zatem musiał wcześnie zacząć pracę. Początkowo był pasterzem. Mając lat 14 wstąpił do zakonu Dominikanów. W niektórych jego biografiach można przeczytać, że studiował na Uniwersytecie Bolońskim co nie jest prawdą. Uczył się jedynie w studium zakonnym. Uzyskał oczywiście tytuł magistra ale nie dlatego, że studiował. Został mu on nadany przez papieża Juliusza III w 1553 roku „na mocy autorytetu apostolskiego”. Od 1542 roku był wikariuszem trybunału inkwizycyjnego w Pawii, od 1550 roku inkwizytorem Como. Doprowadził do skazania wielu osób. Od 1551 roku pełnił urząd komisarza generalnego Inkwizycji Rzymskiej a od 1558 był najwyższym inkwizytorem. W 1566 roku wstąpił na Tron Piotrowy. Poświęcił się wtedy reformie Kościoła, wprowadzeniu w Watykanie rygorów klasztornych i wzmocnieniu Inkwizycji. Rozprawił się też z prostytutkami nakazując aby każda, która chce pozostać w Rzymie wyszła za mąż. Wydał bullę zakazującą dzieciom duchownych dziedziczenia majątku kościelnego. Próbował również zniszczyć wszystkie pozostałe pogańskie pomniki i świątynie. Doszło nawet do tego, że zabronił mieszkańcom miasta chodzić do karczm. Jednym słowem próbował zmienić cały Rzym w zamknięty klasztor.
Był jednak uważany za sprawiedliwego, mimo że zatwierdzał wszystkie wyroki Świętej Inkwizycji. Osobiście wysłuchiwał skarg mieszkańców, rozstrzygał spory, zbudował szkoły, przytułki i szpitale. To za jego pontyfikatu doszło do wielkiej bitwy morskiej Świętej Ligi z Turkami pod Lepanto (1571 r.). Ten dzień – 7 października – ustanowił świętem Matki Boskiej Różańcowej. Nakazał odnowić główne księgi liturgiczne: mszał i brewiarz. Według tegoż mszału odprawiano później msze święte aż do roku 1962! Zmarł po ciężkiej chorobie nerek w 1572 roku. W 1712 roku został świętym Kościoła. Jest patronem dzisiejszej Świętej Inkwizycji czyli Kongregacji Nauki Wiary. Jest też twórcą modlitwy różańcowej w specjalnej formie, która nakazywała rozważać w 150 „zdrowaśkach” całe życie Jezusa od Zwiastowania aż do Powtórnego Przyjścia w Chwale. W taki sposób odmawiano Różaniec aż do roku 2002.

W niszach po bokach widzimy „św. Piotr”Valsoldo i „św. Dominik”G. B. Della Porta.
W prawej ścianie znajdują się drzwi prowadzące do malutkiej dawnej zakrystii (nr 15). Przechowuje się tam tzw. lavabo czyli Lawaterz – coś w formie umywalni kapłańskiej, która służy do mycia rąk przed mszą. Zwyczaj mycia rąk przed mszą oraz symbolicznego obmywania ich podczas mszy wywodzi się od słów Psalmu 26: „Lavabo inter innocentes manus meas” czyli „Umywam ręce na znak niewinności”. Jest to symboliczne uwolnienie się od grzechów.
Lavabo to powstało prawdopodobnie wg proj. Isaia da Pisa. W lunetach dostrzec można malowidła z przedstawieniami „Pejzaży”Paul Brill.

Dekoracja sklepienia i kopuły w Kaplicy Sykstusa V

Dekoracja sklepienia i kopuły w Kaplicy Sykstusa V

Podążając dalej nawą boczną zauważymy boczny ołtarz mieszczący się przy kaplicy Sykstusa V (nr 13) a w nim obraz z 1750 roku przedstawiający „Zwiastowanie” autorstwa Pompeo Batoni.

Odrobinkę dalej mieści się Kaplica Relikwii (nr 12) odrestaurowana przez Ferdinando Fuga. Zawiera 10 kolumn z czerwonego porfiru z około 1750 roku.

Kaplica Relikwii

Kaplica Relikwii

Dalej dostrzeżemy wejście prowadzące do baptysterium (nr 6). Kaplica ta jest dziełem Flaminio Ponzio, nadwornego architekta papieża Pawła V Borghese. Powstała w 1605 roku, została jednak troszkę zmieniona w trakcie restauracji w wieku XIX. W głębi widzimy basen chrzcielny i chrzcielnicę wg proj. Giuseppe Valadier z 1825 roku. Statuę „św. Jana Chrzciciela” oraz „Cherubinów” stworzył Adamo Tadolini. W ołtarzu widzimy „Wniebowzięcie Maryi” – płaskorzeźbę dłuta Pietro Bernini (1608 – 1610).

Kaplica baptysterialna

Kaplica baptysterialna

Kaplicę przykrywa sklepienie z freskami Passignano. Na ścianie prawej, po prawej stronie wejścia prowadzącego do obecnej zakrystii widzimy grobowiec Odoardo Santarelli z popiersiem autorstwa Alessandro Algardi.

Prawa ściana baptysterium

Prawa ściana baptysterium

Na ścianie lewej kaplicy mieszczą się popiersia Antonio Emanuele Ne Vunda (Francesco Caporale) oraz papieża Benedykta XIII (Pietro Bracci).

Lewa ściana baptysterium

Lewa ściana baptysterium

Niestety turyści nie mogą wejść do zakrystii (nr 7), również zaprojektowanej przez Flaminio Ponzio, gdzie na sklepieniu oraz w lunetach mieszczą się freski Passignano. Na jednym z nich rozpoznalibyśmy…..zamek w Malborku 🙂
W ściany dwóch sąsiednich pomieszczeń (nr 8 i 9) wmurowano pozostałe płaskorzeźby autorstwa Mino del Reame (między innymi „Madonna z Dzieciątkiem”) pochodzące z dawnego cyborium ołtarza głównego bazyliki. Na sklepieniu zaś zobaczymy malowidło we Włoszech nazywane „Tranzytem Marii”, w Polsce zaś „Zaśnięciem Marii” autorstwa Passignano.
Wróćmy do baptysterium, tam po lewej stronie znajduje się jeszcze jedno przejście prowadzące do Kaplicy Świętych Michała i Piotra w Okowach (nr 10). Na sklepieniu znajdują się malowidła z przedstawieniami „Ewangelistów” przypisywane dawniej Lorenzo di Viterbo a dzisiaj Piero della Francesca. Stamtąd korytarzem (nr 11) można przejść do podziemnych części bazyliki, ta część jest jednak płatna. W korytarzu zwróćmy uwagę na kolumnę pamiątkową Henryka IV Burbona – króla Francji.

Przejdźmy teraz do lewej nawy bocznej. Zaraz na samym początku widzimy dwa grobowce. Pierwszy (nr 26) – ponad Świętą Bramą – należy do kardynałów Filippo i Eustachio De Levis (1489 rok),

Grobowiec kardynałów

Grobowiec kardynałów De Levis

drugi zaś do Agostino Favoriti (nr 25).

Grobowiec Agostino Favoriti

Grobowiec Agostino Favoriti

Kawałek dalej widzimy kaplicę Cesi (nr 24).

Kaplica Cesi

Kaplica Cesi

Powstała w 1550 roku wg proj. Guidetto Guidetti. Wewnątrz podziwiać możemy „Ścięcie św. Katarzyny Aleksandryjskiej” autorstwa Sermoneta (inne freski również są jego dziełem) oraz dwa grobowce rodu Cesi autorstwa Guglielmo Della Porta.
Dalej wzdłuż nawy zobaczymy ołtarz boczny św. Leona Wielkiego z malowidłem Sebastiano Ceccarini (nr 23), posąg „Królowej Pokoju” (nr 22) Guido Galli z 1918 roku oraz ołtarz św. Franciszka (nr 21) z malowidłem Placido Costanzi.

Posąg "Królowa Pokoju"

Posąg „Królowa Pokoju”

Za nimi mieści się wejście do kaplicy Sforza (nr 20) stworzonej w latach 1562 – 1573 przez Tiberio Calcagni i Giacomo Della Porta według niezrealizowanego wcześniej projektu samego Michała Anioła! Kaplica ta została niedawno odnowiona (w 2004 roku). Wewnątrz zobaczymy „Wniebowziętą” autorstwa Sermoneta, freski ponad ołtarzem oraz w lunetach są dziełem Cesare Nebbia.

Kaplica Sforza

Kaplica Sforza

Kolejną kaplicą jest wielka kaplica Pawła V stworzona na zlecenie papieża Pawła V Borghese przez Flaminio Ponzio w latach 1605 – 1611. Kaplica ta powtarza mniej więcej schemat architektoniczny kaplicy Sykstusa V.

Wnętrze Kaplicy Pawłowej

Wnętrze Kaplicy Pawłowej wraz z ołtarzem głównym

Freski w tzw. pióropuszach kopuły przedstawiające „Proroków i Sybille” oraz te w lunetach ponad ołtarzem („Objawienie się Matki Boskiej i świętego Jana Ewangelisty świętemu Grzegorzowi Cudotwórcy”, podczas którego otrzymał on od nich tekst wyznania wiary) są dziełem Cavalier d’Arpino. Kopuła ozdobiona została freskiem „Dziewica wśród apostołów”Lodovico Cardi zwanego od miejsca urodzenia Cigoli. Ołtarz bogato zdobiony szlachetnymi kamieniami jest dziełem Pompeo Targone wykonanym według projektu Girolamo Rainaldi i G. B. Crescenzi. Widzimy na nim „Anioły” z brązu autorstwa Guillaume Berthélot i płaskorzeźbę z marmuru i złoconego brązu „Papież Liberiusz wyznacza plan bazyliki”Stefano Maderno. W centrum korona aniołów Camillo Mariani otaczająca ikonę datowaną na czas pomiędzy V a XIII wiekiem. To słynna „Salus Populi Romani” (Ocalenie Ludu Rzymskiego) znana też jako „Matka Boska Śnieżna”, która miała ukazać się patrycjuszowi Janowi oraz papieżowi Liberiuszowi.

"Salus Populi Romani" w przybliżeniu

„Salus Populi Romani” w przybliżeniu

Według tradycji namalował ją na drewnianym blacie stołu z warsztatu św. Józefa sam św. Łukasz, tuż po zmartwychwstaniu Chrystusa. Przeczy temu jednak dzisiejsze datowanie dzieła. Ikona namalowana jest na drewnie cedrowym o wymiarach 117 x 79 cm. Dzień i noc pali się przed nią lampka oliwna. Ikona ta stała się bardzo popularna, dziś mamy mnóstwo kopii tego dzieła, jednak według legendy na podstawie oryginału powstało tylko 6 kopii (potem dokonywano kopiowania kopii). Jedną z nich ma być rzekomo obraz znajdujący się dziś w Krakowie w Kościele Matki Boskiej Śnieżnej na Gródku, który został tam sprowadzony po pewnym wydarzeniu. Otóż w czasie pożaru miasta w 1638 roku Matka Boska Śnieżna ponoć była widziana jak swym płaszczem okrywa kościół i budynki zakonne chroniąc je przed spaleniem. Potem miano ją widzieć raz jeszcze, chroniącą Gródek przed zniszczeniem podczas „potopu szwedzkiego”.
Wróćmy do naszej kaplicy 🙂 Po bokach ołtarza widzimy posągi „Św. Jan Ewangelista” i „św. Józef” autorstwa Cesare Mariani i Ambrogio Buonvicino.
Na prawej ścianie mieści się grób papieża Klemensa VIII autorstwa Flaminio Ponzio zdobiony posągiem papieża wykonanym przez Giacomo Silla Longhi.

Grób papieża Klemensa VIII

Grób papieża Klemensa VIII

Standardowo słów parę na temat tego papieża szczególnie, że jest on bardzo związany z Polską. Ippolito Aldobrandini urodził się w Fano w 1536 roku, studiował prawo w Padwie, Perugii i Bolonii uzyskując tytuł doktora. Za jego czasów ród Aldobrandini stał się potężny. W 1580 roku pod wpływem swego przyjaciela Filipa Neri przyjął święcenia kapłańskie. W czasach papieża Sykstusa V zawitał do Polski jako legat papieski. Przebywał tu w latach 1588 – 1589 nadzorując pakty bytomsko – będzińskie czyli to o czym wspominaliśmy wcześniej przy zwiedzaniu kaplicy Sykstusa V. Z pobytem w Polsce wiąże się pewna historyjka 🙂 Początkowo legat mieszkał w Krakowie ale kiedy wybuchła tam zaraza przeniósł się na dwa tygodnie do Olkusza. „Srebrne Miasto”, bo tak był wtedy nazywany Olkusz ze względu na pokłady srebra pod nim leżące, bardzo spodobało się Hipolitowi. W swej relacji z pobytu w naszej ojczyźnie pisał o nim używając takich określeń: „Miasteczko jest bardzo ładne i wesołe”, „Ma bardzo wygodne mieszkania”, „piękne domy”, „jest dość czyste jak na polskie warunki”. Mieszkając tam odprawił nawet mszę świętą w kościele św. Andrzeja (po dziś dzień mieści się tam tablica upamiętniająca Ippolito Aldobrandini, późniejszego papieża Klemensa VIII). Poznał jeszcze jedną dobrą polską rzecz – piwo!! Mieszkając w Olkuszu każdego dnia zachodził do jednej z karczm na pyszną Warkę. Kiedy będąc już papieżem zachorował, leżąc na łożu ogarnięty wysoką gorączką miał ponoć zawołać: „O santa piva di Polonia” („O święte piwo Polskie”). Zebrani wokół łoża kardynałowie myśląc, że papież wzywa na pomoc jakąś nieznaną dotąd świętą natychmiast padli na kolana i zaczęli modlić się do świętej Piwy 🙂 A Klemens VIII po prostu marzył o kolejnym kuflu Warki 🙂
Ippolito Aldobrandini został wybrany papieżem 30 stycznia 1592 roku. Historycy różnie oceniają jego pracę. Dokonał wiele dobrego, nie obyło się jednak bez pomyłek. Przede wszystkim, to co też już wspominaliśmy, uporał się wreszcie w „fantastycznym” przekładem Biblii papieża Sykstusa V. Wznowił wiele ksiąg liturgicznych. Wprowadził tradycję zapraszania na obiad każdego dnia 12 biedaków, którzy jedli wraz z nim. Każdego wieczoru osobiście zasiadał w konfesjonale w bazylice św. Piotra i spowiadał ludzi, celebrował również osobiście msze święte. Kochał Polskę i był jej zawsze przychylny. 17 kwietnia 1594 roku kanonizował polskiego świętego – Jacka Odrowąża.
I jeszcze jedna ciekawostka. W 1596 roku papież Klemens VIII przysłał do Polski swego legata – kardynała Enrico Gaetano aby ten nakłonił polskiego króla Zygmunta III Wazę do przyłączenia się do Świętej Ligi walczącej z Turkami. Razem z nim do naszego kraju przybył mistrz ceremonii oraz kronikarz Giovanni Paolo Mucante (nazywany czasami Giampaolo). Kiedy wjechali do Krakowa, Mucante rozdziawił usta ze zdziwienia. Każdego dnia zwiedzał później Kraków i jego kościoły. W swej książce opisującej pobyt w tym mieście „Opis budowli Krakowa” tak oto napisał: „Gdyby nie było Rzymu, tedy Kraków byłby Rzymem” 🙂
Wróćmy do papieża. Niestety za jego pontyfikatu dominował nepotyzm (lansował kardynałów ze swego rodu: Cinzio Passeri Aldobrandini oraz Pietro Aldobrandini), ogołocił skarb Watykanu i to co najstraszniejsze – nakazał spalić na stosie 23 osoby w tym dominikanina Giordano Bruno. Przez kolejne stulecia Bruno wciąż uważany był za heretyka, dopiero papież święty Jan Paweł II oczyścił jego imię z zarzucanych mu czynów uznając spalenie Bruno za wielki błąd Kościoła.
Za czasów Klemensa VIII stracono też 22 – letnią „Piękną Ojcobójczynię” czyli Beatrice Cenci, o której już dawno temu wspominaliśmy i o której jeszcze sporo powiemy przy innej okazji.
Zmarł 3 marca 1605 roku. Pamiętajmy też, iż to za jego czasów mieszkał w Rzymie i tu tworzył słynny Michelangelo Merisi bardziej znany jako Caravaggio.
Na ścianie z grobem Klemensa VIII widzimy również płaskorzeźby ze „Scenami z czasów pontyfikatu Klemensa VIII”. Te wysoko wykonał Valsoldo, te poniżej Ambrogio Buonvicino i Camillo Mariani, kariatydy natomiast są dziełem Ippolito Buzio i Pietro Bernini. Po bokach widzimy również posągi „Aron” i „św. Bernard” autorstwa Nicolas Cordier. W lunetach i pod łukiem mieszczą się freski wykonane przez Guido Reni w 1613 roku („Duch Święty”, „św. Cyryl”, „św. Pulcheria”, „św. Gertruda”, „św. Kinga” – przedstawienie polskiej świętej, „św. Jan z Damaszku”, „św. Ildefons”).
Na przeciwnej ścianie jest kolejny grobowiec papieski zaprojektowany przez Flaminio Ponzio – spoczywa tu ciało Pawła V. Jego posąg wyrzeźbił Giacomo Silla Longhi.

Rób papieża Pawła V, spoczywa tu też jego siostrzeniec kardynał Scipione Borghese

Grób papieża Pawła V, spoczywa tu też jego siostrzeniec kardynał Scipione Borghese

Camillo Borghese urodził się w Rzymie w roku 1552. Studiował prawo w Perugii i Padwie. Z czasem został prawnikiem Kurii Rzymskiej, potem inkwizytorem generalnym Kongregacji Świętego Oficjum. 16 maja 1605 roku wybrano go na papieża. Nie był specjalnie wybitną personą. Starał się przez cały pontyfikat narzucić autorytet papiestwa wobec władzy świeckiej. Ponieważ nie podporządkował mu się doża wenecki obłożył jego i całą Republikę Wenecką ekskomuniką. My, Polacy, możemy go jednak lubić, gdyż stał wiernie u naszego boku podczas II wojny polsko – moskiewskiej w latach 1609 – 1618. W czasie swych rządów kanonizował kard. Karola Boromeusza i Franciszkę Rzymiankę oraz beatyfikował Ignacego Loyolę, Franciszka Ksawerego, Teresę z Avila i Filipa Neri.
Udało mu się również ukończyć budowę nawy głównej oraz fasady bazyliki św. Piotra, odbudował też dwa akwedukty i postawił monumentalną Fontannę Acqua Paola. To on założył Tajne Archiwum Watykańskie!
Nie obyło się jednak bez negatywnych działań z jego strony. Przede wszystkim potępił Galileusza oraz Kopernika, dzieło tego ostatniego umieścił w Indeksie Ksiąg Zakazanych. Popierał również nepotyzm, mianował kardynałem swego siostrzeńca – Scipione Borghese (który też tutaj jest pochowany), pomagał mu też kolekcjonować wielkie dzieła sztuki, które gromadził on w zbudowanej za pieniądze papieskie Villi Borghese. Paweł V zmarł w wyniku wylewu w 1621 roku.
Ponieważ istnieje po dziś dzień pewna teoria spiskowa głosząca, że kardynał Scipione Borghese oraz papież Paweł V Borghese zamieszani byli w zabójstwo pewnego malarza, w tym miejscu musimy opowiedzieć jeszcze o tej postaci. Mowa o Caravaggio! Jego życie aż po dziś dzień ma przed nami wiele tajemnic, jego śmierć rodzi wiele podejrzeń. Wciąż odkrywane są nowe fakty z jego życia. Dopiero w 1997 roku poznaliśmy jego datę i miejsce urodzenia, to dzięki cudownie odnalezionemu aktowi chrztu. 21 września 1571 r. – Mediolan. Nazywał się Michelangelo Merisi. Przydomek Caravaggio przyjmuje później, już będąc w Rzymie, pochodzi on od miejscowości, do której przeniósł się z rodzicami uciekając przed panującą w 1576 roku dżumą. Początkowo uczy się u malarza Simone Peterzano, którego mistrzem był sam Tycjan. W 1591 r. po zamordowaniu kolegi musi uciekać. Morderstwa będą odtąd towarzyszyć Caravaggio, przyczyną wszelkich jego problemów z prawem staną się kobiety.
Caravaggio przybywa do Rzymu, jest nikomu nieznany, biedny, traktowany jak włóczęga. „Zaczepia” się u mieszczanina, malarza portrecisty – Lorenzo Siciliano. Tam też poznaje swego późniejszego przyjaciela, według niektórych kochanka, Mario Minniti. Podejrzewano tak, gdyż jego postać przewijała się na wielu obrazach malowanych przez Caravaggio, np. „Chłopiec z koszem owoców”, „Chłopiec ukąszony przez jaszczurkę”, „Powołanie św. Mateusza” czy „Męczeństwo św. Mateusza”. Dziś jednak odchodzi się od teorii biseksualności Caravaggio, wkładając ją między plotki.
Z czasem Caravaggio dostaje się pod skrzydła znanego wówczas artysty Cavalier d’Arpino, gdzie popada w artystyczną depresję, gdyż jego mistrz każe mu dla siebie malować głównie martwą naturę. Tam jednak powstaje wówczas odmienny, pierwszy w pełni samodzielny obraz Caravaggio – „Chory Bachusek”, stanowiący autoportret artysty ukazujący głęboki smutek i depresję malarza, który musiał tworzyć w cieniu o wiele mnie zdolnego d’Arpino. Zaczynają się jego włóczęgi po Rzymie ze szpadą u boku, zaczepki, bójki, przebywanie w towarzystwie prostytutek, problemy z prawem.
Wreszcie znajduje swego mecenasa – kardynała Francesco Del Monte – od 1595 r. maluje dla niego. Powstają wtedy jego wielkie dzieła, zaczyna się jego wzlot i upadek jednocześnie. Wzlot, gdyż protekcja kardynała sprawia, że staje się sławny; upadek, gdyż do jego dzieł pozują rzymskie prostytutki, które staną się wkrótce przyczyną jego kłopotów.
Powstaje „Madonna od Pielgrzymów”, do której pozuje Caravaggio prostytutka Maddalena Antognetti, zwana popularnie Leną. Ulubienica pretora Rzymu (ponoć również kardynała Del Monte, obrotną była dziewczyną) a jednocześnie kochanka Caravaggio staje się przyczyną jego kłótni oraz bójki z tym urzędnikiem. To pierwszy raz gdy artysta musi uciekać z Rzymu. Na krótko jednak, jego protektorowi – kardynałowi – udaje się załagodzić konflikt i malarz wraca do Wiecznego Miasta.
Powstaje dzieło „Judyta obcinająca głowę Holofernesowi”, do którego artyście pozuje kolejna prostytutka – Fillide Melandroni.
Powstaje „Madonna dei Palafrenieri” – znów prostytutka Lena, obraz, który miał zawisnąć w bazylice św. Piotra na co jednak nie zgodził się papież Paweł V. Oficjalnie dlatego, że Matka Boska ma twarz kurtyzany a Jezus „świeci” gołym siusiakiem, nieoficjalnie dlatego, że obraz ten spodobał się jego siostrzeńcowi – kard. Scipione Borghese, który bardzo chciał mieć go w swej kolekcji. I gdzie się ten obraz dziś znajduje? O tak! W Villi Borghese 🙂 Wtedy to właśnie kardynał Scipione zaczął baczniej zwracać uwagę na Caravaggio i wtedy w jego głowie zrodziła się myśl zdobycia większej ilości jego płócien.
Powstaje „Śmierć Marii Panny” gdzie umierająca Matka Boska jest o dziwo młodą dziewczyną, na dodatek w ciąży! Tak, Tak, Caravaggio przedstawia na tym obrazie wspomnianą już prostytutkę Lenę, która wówczas wyłowiona została z Tybru.
Wreszcie nadchodzi pechowy dzień 28 maja 1606 roku. Wtedy też w wyniku pojedynku o kobietę, albo o wspomnianą już kurtyzanę Fillide, która spotykała się z obydwoma „amantami” albo o Lavinia Giugoli, żonę zamordowanego i jednocześnie kochankę Caravaggio (notabene ten to miał zdrowie), Caravaggio zabija Gianfrancesco Tomassoni zwanego popularnie Ranucci (działo się to na placu Piazza Firenze, gdzie dawniej mieściło się boisko do gry w pallacorda, w miejscu gdzie dziś stoi hotel Adriano, niedaleko miejsca zamieszkania Caravaggio – mieszkał bowiem przez krótki czas na dzisiejszej vicolo del Divino Amore 19). Niestety tym razem kardynał nie może już mu pomóc. Przerasta to jego możliwości, gdyż zamordowany pochodził z bardzo znanego i bogatego rodu. Ścigany, ucieka Caravaggio na Maltę, gdzie malując kilka obrazów wkupia się w łaski generała Zakonu Kawalerów Maltańskich i staje się jednym z zakonników. Niestety znów wdaje się w bójkę i ucieka z Malty na Sycylię a potem do Neapolu. W 1609 r. podczas kolejnej bójki jego twarz zostaje zmasakrowana do tego stopnia, że nie można go poznać. I tu, dzieje końca jego życia stają się bardzo niejasne. W 1610 r. maluje 3 obrazy, które chce podarować kardynałowi Scipione Borghese prosząc go o wstawiennictwo u papieża Pawła V. Dostaje wtedy wiadomość, iż papież Paweł V ułaskawił go i zaprasza go do Rzymu. Wsiada na łódź płynącą do miasta zabierając ze sobą owe obrazy. Do Wiecznego Miasta nigdy nie dopływa. Zostaje aresztowany jako morderca w miejscowości Palo, niedaleko Rzymu (czyli jak widzimy wiadomość o ułaskawieniu była fałszywa, prawdopodobnie stanowiła sprytną pułapkę, którą na mistrza zastawił wraz z papieżem kard. Scipione chcący zdobyć obrazy).
Caravaggio wykupuje się z niewoli i podąża pieszo śladem obrazów, które zostały skradzione gdy siedział w więzieniu. Dociera aż do Porto Ercole. Tam zostaje znaleziony na plaży – już martwy. W 2001 roku w miejscu tym odnaleziono niespodziewanie XVII – wieczny dokument mówiący, że malarz zmarł na skutek choroby. Dziś wiemy, że to falsyfikat. Na dokumencie tym widnieje bowiem data jego wystawienia: 18 lipiec 1610 r. Problem, że w tym roku cała diecezja sieneńska w tym miasteczko Porto Ercole nie używało kalendarza gregoriańskiego, więc tak zapisana data nie miała prawa istnieć na dokumencie z tego regionu!! Czyżby falsyfikat stworzony w Rzymie? Ręką Scipione Borghese? A może samego papieża Pawła V? Śmierć Caravaggio po dziś dzień pozostaje tajemnicą, jednak bardzo prawdopodobnym jest, że papież i kardynał maczali w tym palce.
Ciała Caravaggio po dziś dzień nie udało się odnaleźć. Nie wiemy gdzie jest pochowany.
Po chwilowej zadumie wróćmy jednak do kaplicy Pawła V. Oprócz jego grobowca widzimy tu znów płaskorzeźby – ukazują one „Sceny z czasów pontyfikatu Pawła V”. Ich autorami są Valsoldo, Ippolito Buzio, Cristoforo Stati (u góry) oraz Stefano Maderno i Ambrogio Buonvicino (poniżej). Po bokach widzimy ponadto posągi „Dawid” i „św. Atanazy”Nicolas Cordier. W lunetach i poniżej łuku Guido Reni namalował „Ojciec Przedwieczny”, „Historie Narsesa”, „Historie Herakliusza”, „święci Franciszek i Dominik”. Pod łukiem wejściowym do kaplicy widzimy freski autorstwa Giovanni Baglione.
W kaplicy znajduje się przejście do zakrystii kaplicowej (nr 18) dekorowanej przez Passignano. Przylega do niej jeszcze jedno pomieszczenie – Sala del Capitolo (nr 19) z obrazami „Madonna z Dzieciątkiem”Domenico Beccafumi oraz „Droga na Kalwarię”Giovanni Antonio Bazzi zwanego Sodoma.
Wychodząc z kaplicy Pawła V skręćmy jeszcze w lewo i udajmy się w głąb nawy. Zobaczymy tam kolejne dwa grobowce. Po stronie prawej pochowany jest kardynał Prospero Santacroce, jeden z nominowanych przez papieża Pawła V, po stronie przeciwnej we wnęce mieszczą się aż 4 groby. Na wprost widzimy grobowiec neapolitańskiego rodu Pasqualino, po lewej spoczywa Hieronymo Manillo, po prawej zaś Clemente Merlini. W podłodze widzimy też płytę grobową jeszcze jednej persony – arcybiskupa Domenico Caloyera.

Wnęka w głębi lewej nawy kryjąca 4 groby

Wnęka w głębi lewej nawy kryjąca 4 groby

Wyjdźmy przed bazylikę. Warto tu jeszcze zwrócić uwagę na stojącą przed nią kolumnę wysokości 14 metrów i 30 centymetrów.

Kolumna Maryi Dziewicy

Kolumna Maryi Dziewicy

Została ona pobrana z antycznej bazyliki Konstantyna i Maksencjusza i umieszczona tu przez papieża Pawła V Borghese, wg proj. Carlo Maderno w roku 1614. Na szczycie stoi wykonana z brązu figura „Dziewicy Maryi” autorstwa Guillaume Berthélot i Orazio Censore. Dolną część zajmuje niewielka fontanna projektu Stefano Maderno.
Warto podejść jeszcze na tyły bazyliki, gdzie obok wspomnianych już figur na balustradzie absydy zobaczymy stojący na środku obelisk ustawiony tu na zlecenie papieża Sykstusa V w 1587 roku.

Bazylika S. Maria Maggiore widziana "od tyłu"

Bazylika S. Maria Maggiore widziana „od tyłu”

Ma 14 metrów i 75 centymetrów wysokości, został wykonany na zlecenie cesarza Aureliana jako ozdoba Mauzoleum Augusta. Nie jest to zatem oryginalny obelisk egipski tylko rzymski, wykonany jednak w czasach antycznych.

Rzymski obelisk z czasów Aureliana stojący za bazyliką

Rzymski obelisk z czasów Aureliana stojący za bazyliką

Tutaj kończy się nasz pierwszy spacer po wzgórzu Eskwilin. Serdecznie zapraszam do czytania kolejnych części, które ukażą się niebawem 🙂

 

 

Bibliografia:

  • C. Rendina, Le chiese di Roma, Newton & Compton Editori, Milano 2000;
  • Giorgio Carpaneto, I palazzi di Roma, Newton & Compton, Roma 2004;
  • C. Rendina, D. Paradisi, Le strade di Roma, Newton & Compton Editori, Roma 2004;
  • Sergio Delli, Le fontane di Roma, Schwarz & Meyer Ed., Roma 1985;
  • A. Manodori, I rioni di Roma, Newton & Compton Editori, Milano 2000;
  • F. Cappelletti, Caravaggio – Un ritratto somigliante, Milano 2009;
  • G. Baglione, Le vite de pittori, scultori et architetti dal pontificato di Gregorio XIII fino a tutto quello d’Urbano VIII, Roma 1642;
  • L. Desiato, La notte dell’angelo – Vita scellerata di Caravaggio, Santi Quaranta 2011;
  • M. Cima, E. La Rocca, Gli horti di Roma antica, Milano 2008;
  • L. Cianfriglia, Horti di Mecenate, Roma 1977;
  • S. Guido, Il presepio di Arnolfo di Cambio, Città del Vaticano 2005;

22 odpowiedzi do artykułu “Legendarne wzgórza Rzymu – Eskwilin cz.1 – via Merulana

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Znowu wieczór ze mną? 😀 Ja się bardzo cieszę, mąż pewnie troszkę mniej 😛 Od razu zastrzegam, że dziś Pani nie poczyta o tych obiektach, o które Pani pytała poprzednio. O nich będę pisał dopiero w następnym poście 🙂
      A tak przy okazji: dlaczego „Pani rejony”? Czy Pani wie, że Eskwilin był w średniowieczu górą czarownic? 😛

      1. Ania

        To wszystko wyjaśnia… Już Pan wie, dlaczego moje rejony. A na serio, one sa moje, bo jak jesteśmy w Rzymie prawie zawsze zatrzymujemy się w okolicy między Porta Maggiore a Termini. Już nawet recepcja w hotelu nas poznaje, co bardzo cieszy. A ponieważ ja nie uznaje jazdy metrem ani autobusem w Rzymie, bo zawsze mi szkoda tych chwil, które mogę spędzić oglądając kolejna ulicę, to większość wypadów „do miasta” zaczynamy przechodząc obok bazyliki św. Krzyża z Jeruzalem i bazyliki św. Jana na Lateranie, a potem do Colosseum lub właśnie przez Eskwilin dalej. No chyba że trasa wiedzie do San Lorenzo za murami czy św. Agnieszki lub mauzoleum Konstancji. Wtedy ciut inaczej. Sa to z pewnością rejony, które przeszłam wiele razy o różnych porach, dlatego zwłaszcza Plac Emanuela nie wzbudza u mnie silnego kołatania serca ze wzruszenia. Raczej ze strachu. Ale też go lubię.
        Próbowałam się kiedyś dostać do audytorium Mecenasa, ale było zamknięte. W najbliższym czasie zamierzam to nadrobić.

        1. zagubieniwrzymie Autor

          Piazza Vittorio Emanuele wzbudza strach? Dlaczego? 😀
          Aby dostać się do Audytorium Mecenasa trzeba zrobić wcześniej rezerwację telefoniczną.Podejrzewam, że nie wpuszczą do środka jednej czy dwóch osób, musi się zebrać grupa. No chyba że ma Pani zbędne 200 euro do wydania 🙂

          1. ania

            Ze względu na panującą tam atmosferę obcokrajowców i zapachy. Ten rejon chińsko azjatycki trochę mnie niepokoi. Ale za to na straganach pod kolumnami kupiłam kilka świetnych książek za kilka euro. Nie zapomnę Kodeksu Leonarda w wielkiej księdze formatu A4 z kolorowymi stronami, na kredowym papierze za 10 euro. NIe kupiłam, bo nie miałam już tego jak zabrać, ale zrobiło to na mnie wrażenie. Za wydanie Piranesiego musiałam zapłacić 60 euro (w dawnym sklepiku przy wejściu na Forum Romanum. I zapłaciłam te blisko 60 auro z radością, bo marzyłam o tym Piranesim, a u nas oczywiście tylko jakieś ochłapy.

          2. zagubieniwrzymie Autor

            No proszę, cały Kodeks Leonarda za 10 euro. A Bill Gates zakupił 18 stron za prawie 31 milionów dolarów. Przepłacił 😛 Pewnie nigdy u Chińczyków nie kupował 😀

  1. ania

    Jak przeczytała fragment: „w 1931 roku wyburzone zostało XVI – wieczne sklepienie transeptu co doprowadziło do częściowego odsłonięcia starszej części nawy poprzecznej pochodzącej z czasów Mikołaja IV zdobionej freskami proroków autorstwa Pietro Cavallini, Cimabue i Giotto” to buzię otworzyłam z wrażenia, bo tego nie wiedziałam! Polskie przewodniki o tym nie wspominają. Wniosek: uczyć się trzeba włoskiego! Dzięki Ci, że o tym napisałeś.

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Włoskie przewodniki też o tym nie wspominają. Takie informacje można zdobyć przesiadując godzinami w archiwum bazylikalnym i czytając roczniki kościelne 😛 Dlatego jednego posta piszę przez miesiąc 🙂 Bo przesiaduję w archiwach i tłumaczę nie tylko z włoskiego ale też z łaciny 🙂

  2. Ania

    A może jakieś ciekawostki o tych fragmentach żłóbka Jezusa? Ja nie wierzę w te relikwie, tak jak nie wierzę z oryginalność kolumny w Santa Prassede do której jakoby był przywiązany biczowany Chrystus. Zresztą ani Prakseda ani Pudencjana przecież nigdy nie istniały, i do czego oficjalnie już od XX wieku przyznaje się kościół (nie mogę odnaleźć informacji o tym, który papież przyznał do oficjalnie). Ciekawi mnie też dlaczego np. w bazylice na Lateranie jedynie wspomina się o relikwiach św. Pawła i Piotra, ich czaszkach, a przecież gdyby to była prawda to byłoby naprawdę mega relikwią. Grubymi nićmi szyte.

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Cóż mogę na to odpowiedzieć. Relikwie mają swą moc jeśli się w nie wierzy 🙂 Nie jesteśmy w stanie udowodnić że dana rzecz faktycznie jest związana z Jezusem lub innym świętym. Jesteśmy w stanie jedynie datowac obiekt. Więc jest bardzo duże prawdopodobieństwo że relikwie dziś istniejące nie mają związku ze świętymi.
      Czy Prakseda i Pudencjana istniały? Podejrzewa się że nie ale nie jesteśmy w stanie tego udowodnić. To że papież coś powiedział nie oznacza że tak jest 🙂 Papieże wiele mówili a potem okazywało się to nieprawdą 🙂 Może istniały może nie. Choć przecież pod kościołem S. Pudenziana odnaleziono relikty domu senatora rzymskiego…tam też ponoć mieszkał św. Piotr którego przyjacielem był Pudens…..więc kto wie :-):-)
      Co do głów to wcale nie zdziwiłbym się gdyby były autentyczne…w końcu obaj święci zginęli w Rzymie czyli na miejscu 🙂 W Rzymie jest tyle relikwii, ze o jednych się mówi więcej i innych mniej 🙂
      Nie wierzy Pani w kolumnę Chrystusa….a wierzy Pani w kolumnę św. Bibiany? :-):-)

  3. Ania

    I we włosy św., Agnieszki z cyrku Domicjana ani nie bardzo w łańcuchy św. Pawła u Pawła w Okowach. Ani w czaszkę św. Walentego w Santa Maria in Cosmedin. W ogóle takie relikwie wydają mi się nieco makabryczne. Wiara to cos zupełnie innego niż modlenie się przed wysuszonym palcem jakiegoś świętego. Tak mi się wydaje. To cos więcej. Ale odwiedzenie krypty kapucynów przy Fontannie Trytona Berniniego robi duuuuuże wrażenie.
    Proszę nie pisać już do mnie per pani. 🙂

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Ja w łańcuchy św. Pawła też nie wierzę…..bo to są łańcuchy św. Piotra 😛
      Krypta Kapucynów faktycznie interesująca 🙂
      Uuuu….przechodzimy na „Ty”…ooo zacieśnia się ta nasza znajomość 😀

  4. Ania

    No tak, Piotra w okowach. ZAWSZE go mylę. Widać dla mnie pozostanie Pawłem i to się już chyba nie zmieni. A swoją drogą, ja jestem tylko zwykłą turystką, a nie jak Ty specjalistą, więc takie wpadki będą mi się zdarzały. Oby jak najrzadziej, bo trochę wstyd.
    A i tak najpiękniejszy jest tam Mojżesz.

    Oj, bo to „paniowanie” sztuczne wśród wielbicieli Rzymu. Rzym jest zbyt przyjacielski, i serdeczny, i otwarty, i cudowny żeby o nim rozmawiać na per „pani”. 🙂

  5. Natlia

    Mam pytanie odnośnie numeru 15 z Bazyliki Większej. Nie widzę tego numeru nigdzie w opisie albo może to już przez późną godzinę albo faktycznie nie jest o nim wspomniane?
    Byłabym wdzięczna za odpowiedź 😉
    Pozdrawiam

    1. zagubieniwrzymie Autor

      Witam. Jest. Proszę dobrze poszukać 🙂 Oto fragment tekstu zawierający opis numeru 15:
      „”W prawej ścianie znajdują się drzwi prowadzące do malutkiej dawnej zakrystii (nr 15). Przechowuje się tam tzw. lavabo czyli Lawaterz – coś w formie umywalni kapłańskiej, która służy do mycia rąk przed mszą. Zwyczaj mycia rąk przed mszą oraz symbolicznego obmywania ich podczas mszy wywodzi się od słów Psalmu 26: „Lavabo inter innocentes manus meas” czyli „Umywam ręce na znak niewinności”. Jest to symboliczne uwolnienie się od grzechów.
      Lavabo to powstało prawdopodobnie wg proj. Isaia da Pisa. W lunetach dostrzec można malowidła z przedstawieniami „Pejzaży” – Paul Brill.””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *